Niska emisja: biskupi apelują do wiernych

fot: Jarosław Galusek/ARC

Apel do wiernych ws. niskiej emisji wystosowali abp Wiktor Skworc (na zdjęciu), bp Jan Kopiec, bp Andrzej Czaja oraz bp Grzegorz Kaszak

fot: Jarosław Galusek/ARC

O działania na rzecz "radykalnej zmiany jakości powietrza" zwrócą się do wiernych biskupi archidiecezji katowickiej oraz diecezji gliwickiej, opolskiej i sosnowieckiej. Ich komunikat z apelem o "ekologiczny rachunek sumienia" ma być odczytany w kościołach w niedzielę (15 listopada).

W udostępnionym w piątek (13 listopada) przez archidiecezję katowicką "Słowie biskupów diecezji z terenu województwa śląskiego w sprawie troski o jakość powietrza" abp Wiktor Skworc, bp Jan Kopiec, bp Andrzej Czaja oraz bp Grzegorz Kaszak uznali zjawisko tzw. niskiej emisji za ważną sprawę społeczną.

Biskupi w komunikacie przypominają, że wysokie stężenia pyłu zawieszonego (jednego ze składników smogu będącego efektem m.in. niskiej emisji), przekraczające czasem wielokrotnie normy, występują w całym regionie w sezonie grzewczym, zwłaszcza podczas niekorzystnych warunków meteorologicznych. Wśród przyczyn zjawiska wskazują m.in. największą w skali kraju gęstość zaludnienia oraz intensywny ruch samochodowy.

"Główną przyczyną zanieczyszczeń jest emisja niebezpiecznych substancji chemicznych z indywidualnego ogrzewania budynków. Ten stan dotyczy również dużych miast ze starą, wielorodzinną zabudową mieszkaniową. Jest konsekwencją spalania materiałów opałowych złej jakości, w paleniskach o niskich parametrach energetycznych" - zaznaczyli hierarchowie.

Podkreślili, że obecność pyłu zawieszonego w atmosferze działa negatywnie przede wszystkim na człowieka, prowadzi do chorób układu oddechowego i krążenia, zaś zawarte w nim związki chemiczne są rakotwórcze.

"Stajemy więc przed poważnym wezwaniem, polegającym na podjęciu wspólnych działań, których celem jest radykalna zmiana jakości powietrza, którym na co dzień oddychamy. Opracowane i realizowane przez samorządy plany likwidowania tzw. niskiej emisji trzeba już dzisiaj wzmocnić ekologicznym rachunkiem sumienia" - zaznaczyli abp Skworc, bp Kopiec, bp Czaja i bp Kaszak.

"Wzywa nas do tego nie tylko papież Franciszek w encyklice Laudato si, ale także zdrowy rozsądek i wola przestrzegania Bożych przykazań, zwłaszcza przykazania: nie zabijaj!" - podkreślili biskupi. Jak dodali, powietrze powinno zostać oczyszczone z efektów ludzkiej lekkomyślności, wyrażającej się w spalaniu w piecach np. śmieci, odpadów i przedmiotów plastikowych.

"Nie wolno ogrzewając mieszkanie lub dom przyczyniać się do małych katastrof ekologicznych. Odejście od takiego postępowania będzie wyrazem troski o nasze zdrowie i wczesną profilaktyką, zapobiegającą licznym chorobom. Od naszej świadomości i odpowiedzialności zależy, czy powietrze w miejscowości naszego zamieszkania i całego regionu będzie służyło naszemu zdrowiu" - wskazali hierarchowie.

Wobec ekonomicznych przyczyn zanieczyszczenia powietrza wiążących się z tym, że wielu mieszkańców regionu nie stać na wymianę pieców grzewczych na bardziej ekologiczne i zakup lepszej jakości węgla, biskupi zaapelowali o wypracowanie skutecznego systemu wsparcia - na szczeblu krajowym.

"Poszczególne samorządy dotują już instalację ekologicznych źródeł ciepła. Potrzebne są jednak ogólnopolskie, rządowe rozwiązania systemowe. Z tym łączy się likwidacja trudnych do pokonania barier biurokratycznych oraz opracowanie innych form pomocy" - napisali zwierzchnicy śląskich i zagłębiowskich diecezji rzymskokatolickich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.