Nigeria: Rebelianci stawiają ultimatum firmom naftowym

Rebelianci z Ruchu na Rzecz Wyzwolenia Delty Nigru (MEND) postawili w sobotę pracownikom firm naftowych pracujących w Nigerii ultimatum, żądając opuszczenia przez nich regionu w ciągu 72 godzin.

W opublikowanym w internecie komunikacie MEND zamieściło \"ostatnie ostrzeżenie\" dla \"miejscowych i zagranicznych pracowników\" firm naftowych, by w ciągu 72 godzin opuścili region \"z powodu zbliżającego się ataku\".

Jak dodano w tekście, podczas zapowiadanej na przez rebeliantów operacji \"nie będzie rozróżnienia pod względem plemion, narodowości czy rasy\".

MEND powstał około trzech lat temu. Stał się znany, gdy przeprowadził groźne ataki na siły rządowe i instalacje przemysłu paliwowego w Nigerii.
Kampania sabotażu ma według rebeliantów zmusić władze centralne, by dofinansowały południowe stany Nigerii, gdzie wydobywa się ropę naftową.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego