Niezwłocznie należy zmienić ustawę o związkach zawodowych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Oczekujemy, że Donald Tusk, wciąż jeszcze urzędujący premier, a od grudnia szef Rady Europejskiej, postąpi zgodnie z polską racją stanu i doprowadzi do odrzucenia drugiego pakietu klimatycznego - podkreśla Piotr Duda, szef Solidarności

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rząd niezwłocznie powinien skierować do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o związkach zawodowych - tak szef NSZZ Solidarność Piotr Duda komentuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego dot. prawa do udziału w związkach zawodowych osób zatrudnionych na "śmieciówkach".

Cytowany we wtorkowym (2 czerwca) komunikacie Piotr Duda zwrócił też uwagę, że Trybunał Konstytucyjny stwierdził to, co Solidarność udowodniła już przed Międzynarodową Organizacją Pracy (MOP).

"Już w 2012 roku po naszej skardze MOP stwierdziła, że Polska łamie prawo międzynarodowe. W następstwie naszej skargi MOP nakazał Polsce zmianę prawa w tym zakresie, ale jak do tej pory nic się w tej dziedzinie nie wydarzyło. To kolejny przykład ignorowania partnerów społecznych przez koalicję PO-PSL" - oświadczył.

Rzecznik "S" Marek Lewandowski wyraził nadzieję, że rząd niezwłocznie przystąpi do prac nad zmianą ustawy o związkach zawodowych, która wprowadzi możliwość zakładania i wstępowania do związków zawodowych pracowników zatrudnionych na "śmieciówkach".

- Już nie będzie w Polsce dyskusji o tym, "czy", tylko "jak szybko" to zmienić. Mam nadzieję, że jeszcze w tej koalicji rządowej, między posłami i urzędującym prezydentem nie będzie żadnych kontrowersji w tej sprawie. Warto przywołać słowa pani premier, która powiedziała, że rząd nie jest od spania i ziewania, lecz ma jeszcze dużo pracy do wykonania. Mam nadzieję, że w imię tej deklaracji szybko weźmie się do pracy i zaproponuje taką zmianę w polskim prawie - powiedział Lewandowski.

Zaznaczył jednocześnie, że wszystkie dotychczasowe działania polskich władz sprzyjające sytuacji pracowników - m.in. niedawne oskładkowanie umów zleceń czy zapowiadane zmiany w umowach na czas określony - są efektem nacisków ze strony związków zawodowych.

- Nie ma co się oszukiwać, ta władza i ten rząd niczego nie robi sama - ocenił.

Wyraził jednak nadzieję, że wtorkowy wyrok będzie wystarczającym środkiem nacisku na rząd, choć nie wykluczył innych działań.

- Będziemy oczekiwać i naciskać poprzez resort pracy, aby szybko taka nowelizacja powstała, żeby vacatio legis minęło przed końcem tego roku, a przepisy zaczęły obowiązywać od przyszłego roku. To tylko kwestia woli. Posłowie pokazali, że są w stanie głosować nocami, żeby przeprowadzić ustawę, na której im zależy - podsumował rzecznik "S".

Lewandowski liczy również na szybkie powołanie Rady Dialogu Społecznego, która - według deklaracji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej - może zafunkcjonować jeszcze w czerwcu.

- Kto wie, czy o interpretacji tego wyroku nie będziemy rozmawiali na tym forum - dodał. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.