Nieznany pamiętnik z procesu górników

Niedokonczonapraca wujek PAP CAF

fot: PAP

Akcja „Trybuny Górniczej” zakończyła się sukcesem: fiskus zwolnił z podatku odszkodowania dla rodzin ofiar z „Wujka”

fot: PAP

Nieznane zapiski z 1982 roku - 15-letnia córka górnika z Wujka przez pięć dni dokładnie notowała przebieg rozprawy w sądzie
Podczas pacyfikacji Wujka w 1981 roku zginęło dziewięciu górników. Czterech strajkujących zostało skazanych. Zomowców pacyfikujących górników udało się osądzić dopiero po 27 latach.

Barbara Gorgoń (26 lat temu Basia Skwira) zamiast do szkoły przychodziła na proces ojca. Trwał od 3 do 9 lutego 1982 r. Opuściła tylko pierwszy dzień. Adam Skwira, górnik z kopalni Wujek, został wtedy skazany jako jeden z organizatorów strajku, który rozpoczął się w dniu wprowadzenia stanu wojennego - ujawniła we wtorek \"Rzeczpospolita\".

Cenna rodzinna pamiątka – oprawiony w brązowy papier zeszyt – nienaruszona przeleżała tyle lat w szufladzie.

Unikalne zapiski mogą, według historyków, zawierać wiele cennych informacji, których nie ma w oryginalnych aktach sprawy przechowywanych w IPN. – Nie sądziłem, że po tylu latach może się odnaleźć coś nowego z historii tamtych wydarzeń – mówi Robert Ciupa z katowickiego oddziału IPN.

Zapisane ręką Basi zeznania zawierają informacje np.o tym, że na sali doszło do incydentu między dyrektorem naczelnym kopalni a esbekiem.

Odważnie brzmią słowa świadka Romana Szczęsnego, górnika: „W czasie przesłuchania sugerowano mi nazwiska. Wychodziłem na korytarz a oni coś mi dopisywali. Podpisywałem zeznania, które nie pozwolono mi przeczytać”.

W notatkach są też ostatnie słowa oskarżonych. Wynika z nich, że wbrew oficjalnym informacjom oskarżony Stanisław Płatek prosił o uniewinnienie, a nie tylko o niższy wymiar kary.

„Jakąkolwiek karę otrzymam, przyjmę ją jako zaczyn w imię pojednania narodu” – zapisała 15-latka słowa ojca.

IPN chce poprosić Barbarę Gorgoń o skopiowanie notatek z procesu. Zostałyby dołączone do akt sprawy Wujka.

Strajk w kopalni zaczął się 13 grudnia 1981 r. Kilka godzin wcześniej SB przyszła do domu Jana Ludwiczaka, szefa „Solidarności” w Wujku. Siekierą rozwalili drzwi do jego domu, a górników, którzy przybiegli na pomoc, pobili. Ludwiczaka internowano. Strajkujący domagali się uwolnienia Ludwiczaka, zniesienia stanu wojennego i przestrzegania porozumień jastrzębskich.

16 grudnia przeciw górnikom wysłano kilkanaście tysięcy milicjantów, czołgi, oddział specjalny ZOMO. Od ich kul zginęło dziewięciu strajkujących, wielu zostało rannych. „Był to potworny widok, którego nie zapomnę do końca życia. Ranni leżeli na podłodze, na kocach ponieważ brakowało noszy. Wszyscy ranni byli we krwi – porozrywane tętnice, przestrzały, zmiażdżone nogi, ręce” – zanotowała Basia zeznania świadka Zbigniewa Strychalskiego.

W PRL procesu doczekali się jednak nie pacyfikujący milicjanci, ale strajkujący górnicy. Oprócz Skwiry skazano wówczas także Płatka, Jerzego Wartaka i Mariana Głucha. Czterech innych górników, w tym jedną kobietę Alinę Muchę, uniewinniono. Mucha była oskarżona o pomoc górnikom. „Sama zanosiła jedzenie górnikom na barykady i zagrzewała ich do walki” – zanotowała Basia Skwira słowa prokuratora. Z pamiętnika dowiadujemy się, że według oskarżyciela, który domagał się dla Muchy siedmiu lat więzienia, „pełniła funkcję kwatermistrza komitetu strajkowego”. Płatka, któremu zomowcy przestrzelili bark, prokurator uznał za „przywódcę strajku”, bo „był człowiekiem z charakterem, skupiającym, przywódczym, organizatorskim”.

9 lutego 1982 r. Adam Skwira został skazany na trzy lata więzienia i dwa lata pozbawienia praw publicznych (prokurator żądał dla niego 12 lat). Wyszedł na mocy amnestii po półtora roku – Rada Państwa skorzystała wobec czterech skazanych górników z prawa łaski. Wszystkich skazanych uniewinniono dopiero dziesięć lat później wyrokiem Izby Wojskowej Sądu Najwyższego z 18 grudnia 1992 r.

Adam Skwira zmarł w styczniu tego roku. Nie doczekał prawomocnego wyroku, w którym skazano zomowców pacyfikujących kopalnię Wujek. Zapadł dopiero w czerwcu.

Pamiętnik Basi będzie wystawiony w otwartym niedawno Muzeum Izbie Pamięci Kopalni Wujek w Katowicach. Krzysztof Pluszczyk, były górnik, apeluje: – Przynoście do nas pamiątki. Niech świat nigdy nie zapomni o tej tragedii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.