Nieszczelny zbiornik z gazem sparaliżował Wiślankę

Zbiornik gazem o poj. 7200 litrów rozszczelnił się wczoraj na stacji LPG przy ul. Katowickiej w Skoczowie. Istniało niebezpieczeństwo, że w każdej chwili dojdzie do eksplozji.

Policja wprowadziła objazdy, w promieniu kilkuset metrów strażacy ewakuowali mieszkańców oraz pracowników pobliskich zakładów, m.in. stacji benzynowej - napisał \"Dziennik Zachodni\".

- Przed południem strasznie było czuć gaz w powietrzu - opowiada Maciej Czerny, który mieszka w pobliżu feralnej stacji. - W pewnym momencie przyszli strażacy i powiedzieli synowi, który prowadzi warsztat samochodowy, żeby nie używał żadnych szlifierek, ani też nic nie spawał.

Aspirant sztabowy Ireneusz Brachaczek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie poinformował, że strażacy otrzymali zgłoszenie o wycieku gazu o godz. 11.20. Do wycieku doszło podczas prac konserwatorskich.

Na miejsce przyjechały zastępy PSP i OSP z najbliższej okolicy i specjalna jednostka chemiczna straży pożarnej.

- Zablokowaliśmy ruch na Drodze Krajowej nr 81, popularnie zwanej wiślanką. Policjanci kierują samochody na objazdy. Zostali także ewakuowani okoliczni mieszkańcy, głównie ulicy Stalmacha. Dobrze, że po drugiej stronie drogi jest rzeka i tam nie ma budynków mieszkalnych - dodał Jacek Bąk, wicekomendant Komisariatu Policji w Skoczowie.

Gdy strażacy ustawiali kurtyny wodne, żeby gaz nie rozprzestrzeniał się, na drogach w rejonie Skoczowa potworzyły się ogromne korki.

- Zbiornik cały czas zraszamy wodą, żeby stłumić ulatniający się gaz. Jednocześnie staramy się uszczelnić przewód, który został uszkodzony. Jest jednak z tym problem, bo znajduje się w takim niefortunnym miejscu, że trudno do niego dotrzeć - mówił mł. bryg. Krzysztof Zaczek, zastępca komendanta powiatowego PSP w Cieszynie.

Mieszkańcy z daleka przyglądali się akcji strażaków.

- Niektórzy nie zdają sobie sprawy, jakie duże jest niebezpieczeństwo wybuchu. Może to i nawet dobrze. Strażakom nie zazdroszczę. Przecież w każdej chwili może dojść do tragedii - mówił Maciej Czerny.
Inni dywagowali, że może lepiej byłoby, gdyby gaz się zapalił - napisał \"DZ\".

- Wtedy byłoby go przynajmniej widać. A tak wszystko może wylecieć w powietrze - komentowali gapiowie.
Po południu sytuacja została opanowana. Wicekomendant cieszyńskiej PSP stwierdził, że akcja będze trwała tak długo, aż gaz nie zostanie przepompowany do cysterny, która miała przyjechać lada moment.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski

W weekend i poniedziałek maksymalne ceny benzyny i diesla niższe niż w piątek

W sobotę, niedzielę i poniedziałek cena litra benzyny 95 nie może przekroczyć 6,48 zł, benzyny 98 - 7,32 zł, a oleju napędowego - 8,15 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Ceny maksymalne tych paliw są niższe niż w piątek.