Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 188.20 USD (+0.58%)

Srebro

87.22 USD (+2.16%)

Ropa naftowa

95.79 USD (-1.13%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.31%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 188.20 USD (+0.58%)

Srebro

87.22 USD (+2.16%)

Ropa naftowa

95.79 USD (-1.13%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.31%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Niepewna przyszłość rynku kredytowego. Dalsze zaostrzanie polityki przez banki może zachwiać całą gospodarką

fot: Andrzej Bęben/ARC

W 2024 r. NBP miał stratę w wysokości ponad 13,3 mld zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

W pierwszej połowie tego roku banki udzieliły mniej kredytów we wszystkich segmentach rynku. Spadki wynikają zarówno z mniejszego zainteresowania klientów, jak i zaostrzania polityki kredytowej sektora. Dalsze jej zaostrzanie w kolejnych kwartałach może doprowadzić do zjawiska tzw. credit crunchu, czyli nadmiernego ograniczenia dostępności kredytu w gospodarce, czego efektem może być m.in. spadek polskiego PKB. Z raportu NBP wynika wprawdzie, że banki w niewielkim stopniu będą łagodzić swoje podejście, ale Związek Banków Polskich podkreśla, że ze względu na wzrost ryzyka i duże obciążenia sektora polityka musi pozostać bardziej restrykcyjna niż przed pandemią.

– W ostatnich miesiącach zaobserwowaliśmy ogromny spadek zainteresowania ofertą kredytową banków. Wystąpił on właściwie we wszystkich grupach. Największy obserwujemy w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw oraz rolników. Istotny spadek, ale nie tak dramatyczny, zaobserwowaliśmy też w przypadku kredytów mieszkaniowych. Szacujemy, że na koniec tego roku poziom ilościowy i wartościowy kredytów mieszkaniowych zmniejszy się o ok. 8–10 pkt. proc., czyli nie będzie tragedii, ale jednak wyraźne zmniejszenie – mówi agencji Newseria Biznes Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

Spadek popytu na kredyty odzwierciedlają dane BIK za pierwsze półrocze tego roku. Banki i SKOK-i udzieliły w nim mniej wszystkich rodzajów produktów kredytowych, zarówno w ujęciu wartościowym, jak i ilościowym. Liczba i wartość przyznanych kredytów gotówkowych spadły średnio o 1/3. W segmencie mikroprzedsiębiorców liczba zapytań kredytowych z banków do BIK spadła w pierwszym półroczu o 23 proc. W sumie w tym czasie banki udzieliły im kredytów obrotowych na kwotę niższą o 27,5 proc., a inwestycyjnych – o 42,6 proc. w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej. Z kolei liczba klientów starających się o kredyt mieszkaniowy tylko w lipcu spadła o 6,4 proc. r/r, a wnioskowali oni o kredyty na kwotę niższą o 3,5 proc. względem tego samego miesiąca zeszłego roku. Co istotne, spadki mają zarówno charakter podażowy, jak i popytowy.

– Mamy z jednej strony ograniczenia po stronie samych klientów, czyli po stronie popytowej. Jest to także związane z ofertą wsparcia, którą w okresie pandemii rząd skierował do przedsiębiorców. Ze zrozumiałych względów część klientów zrezygnowała w tej fazie z typowego kredytu bankowego, ponieważ uzyskała pomoc z tarczy finansowej PFR-u – wyjaśnia prezes ZBP. – Z drugiej strony banki, ze względu na pandemię, sytuację na rynku i poziom kredytów nieregularnie obsługiwanych, zaostrzyły w ostatnich miesiącach politykę kredytową.

Na znaczne zaostrzenie warunków udzielania kredytów we wszystkich segmentach rynku już w pierwszym kwartale br. wskazywał NBP. W przypadku produktów dla przedsiębiorstw skala tego zaostrzenia była największa od 2009 roku. Prezes ZBP podkreśla, że wynika to m.in. z wysokiego poziomu nieregularnie obsługiwanych kredytów i wzrostu ryzyka kredytowego.

– W strefie euro poziom kredytów nieregularnych mieści się w przedziale ok. 2,5–3,5 pkt proc. W Polsce niestety ten poziom utrzymuje się w przedziale 6,5–7 pkt proc., ale w przypadku kredytów dla przedsiębiorców i niektórych kredytów konsumpcyjnych przekroczył już nawet 12 pkt proc. Banki nie mogą sobie pozwolić na podwyższenie poziomu kredytów nieregularnych. Ponadto polskie rozwiązania podatkowe i ostrożnościowe są bardzo restrykcyjne i dotkliwe. Ten zbieg czynników, czyli wysokie obciążenie, stosunkowo wysoki poziom kredytów nieregularnych, pandemia i kłopoty wielu przedsiębiorstw, powodują, że polityka banków musi być o wiele ostrożniejsza, bardziej restrykcyjna – mówi Krzysztof Pietraszkiewicz.

Zarówno bank centralny, jak i ZBP wskazują, że zaostrzenie polityki kredytowej może w kolejnych kwartałach doprowadzić do zjawiska tzw. credit crunchu, czyli nadmiernego ograniczenia dostępności kredytu w gospodarce. To zaś przełoży się na spadek polskiego PKB.

– To zjawisko credit crunchu było widoczne zwłaszcza w latach 2008–2015, zarówno na rynku amerykańskim, jak i europejskim. Taka sytuacja ma miejsce, kiedy banki, które odpowiadają przede wszystkim za bezpieczeństwo depozytów, widząc, że pewna pula kredytów się zepsuła i może zagrozić ich stabilności, mocno ograniczają swoją akcję kredytową – wyjaśnia prezes ZBP. – W Stanach Zjednoczonych credit crunch był bardzo głęboki i władze federalne musiały podejmować działania zakrojone na wielką skalę, łącznie z pewnymi specyficznymi metodami finansowania przedsiębiorstw bezpośrednio przez federalną rezerwę. Z kolei w wielu krajach Europy Zachodniej władze zawierały z systemami bankowymi dodatkowe porozumienia, udzielały dodatkowego finansowania lub gwarancji, ale było to połączone z rekapitalizacją, a w niektórych przypadkach nacjonalizacją banków.

Polski sektor bankowy zetknął się ze zjawiskiem credit crunchu w II połowie 2008 r. Jak wskazuje ZBP, kredytowanie gospodarstw domowych spadło wówczas o 25 proc., a kredytowanie przedsiębiorstw o 33 proc, a efektem tej sytuacji był spadek polskiego PKB o 1 pkt proc.

– W dłuższym okresie w przypadku Polski to ograniczenie kredytowania było stosunkowo niewielkie, bo w latach 2008–2015 wzrost kredytowania wyniósł w sumie ponad 48 proc. i byliśmy na drugim miejscu w całej Unii Europejskiej. W wielu krajach kredytowanie spadło w tym czasie o kilkanaście do nawet kilkudziesięciu procent. Dlatego też w Polsce PKB obniżyło się tylko o 1 pkt proc. rocznie, ale w innych krajach spadki były kilkuprocentowe. Credit crunch jest groźny, bo rzutuje na płynność firm i współpracę między przedsiębiorcami. Doprowadza do zaburzeń w różnych segmentach gospodarki realnej. Dlatego trzeba robić wszystko, aby zapobiec temu zjawisku – podkreśla Krzysztof Pietraszkiewicz.

W lipcowym raporcie Narodowy Bank Polski wskazuje, że w III kwartale banki zamierzają już stopniowo łagodzić politykę kredytową – zarówno dla firm, jak i klientów indywidualnych („Sytuacja na rynku kredytowym – wyniki ankiety III kw. 2020”). Spodziewany jest też wzrost popytu na kredyty mieszkaniowe oraz kredyty krótkoterminowe dla firm. W przypadku konsumpcyjnych prognozy banków są zróżnicowane.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Olej napędowy wyraźnie ponad 7 zł za litr

Dynamiczny wzrost notowań ropy na światowych rynkach, związany z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie, powoduje że tankowanie staje się z dnia na dzień droższe. Gwałtownie wzrasta cena oleju napędowego, który kosztuje wyraźnie ponad 7 zł za litr - wskazali analitycy e-petrol.

W lutym codzienne zakupy podrożały średnio o 3,8 proc. rok do roku

W lutym 2026 roku zakupy produktów codziennego użytku w sklepach detalicznych zdrożały średnio o 3,8 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. W tym czasie ceny samej żywności poszły w górę o 3,4 proc.

Złoty osłabił się do głównych walut

Polska waluta w czwartek rano osłabiła się do euro, które kosztowało 4,28 zł, dolara amerykańskiego, za którego płacono 3,69 zł, franka szwajcarskiego wycenianego na 4,72 zł i brytyjskiego funta, za którego trzeba było zapłacić 4,92 zł. W czwartek ok. godz. 7.40 złoty osłabił się o 0,26 proc. do euro, które było wyceniane na 4,28 zł. Kurs polskiej waluty w stosunku do

Obroty akcjami na GPW w lutym wzrosły o blisko 20 proc. rdr do 49,3 mld zł

Łączna wartość obrotu akcjami na Głównym Rynku GPW w lutym 2026 r. wyniosła 49,3 mld zł, co oznacza wzrost rdr o 19,9 proc. - poinformowała giełda w komunikacie. Wartość obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń wzrosła o 23,6 proc. rdr do poziomu 48,8 mld zł. Średnia dzienna wartość obrotu akcjami w ramach arkusza zleceń wyniosła 2,44 mld zł, to o 23,6 proc. więcej niż rok