Niemiecki wulkan

1332850632 800px laachsee

fot: wikipedia

Jezioro Laacher See

fot: wikipedia

Od trzech miesięcy anglosaskie media zajmują się niemieckim wygasłym wulkanem Laacher See położonym ok. 25 km na zachód od Koblencji.

W górskiej scenerii pasma wzniesień Eifel znajduje się tu jezioro o powierzchni ok. 5 km kwadratowych wypełniające kalderę, czyli stożek dawno wygasłego wulkanu. Czy dawno? Ocenia się, że jego ostatni wybuch miał miejsce ok. 12 tys. lat temu dewastując pół Europy. W styczniu zauważono wzmożone wydzielanie się dwutlenku węgla z dna tego jeziora. Czy wzmożone? Tak twierdzą obserwatorzy medialni. Czy tak jest rzeczywiście? Nie wiadomo.

Wielu komentatorów wskazuje na fakt, że z dna tego jeziora dwutlenek węgla wydobywa się już od setek lat. Teraz jednak miałby temu zjawisku towarzyszyć nasilające się wstrząsy tektoniczne dochodzące do 4 stopni w skali Richtera. Według wspomnianych mediów są to oznaki przebudzenia się wulkanu w jego dziesięciotysięcznym cyklu erupcyjnym zapowiadające kolejny jego wybuch. Czy jest to możliwe?

Glob ziemski jest słabo zbadany, a zaskakujące zjawiska wulkaniczne i wstrząsy tektoniczne są na ogół nieprzewidywalne. W tym samym czasie, kiedy zasygnalizowano wzmożone wydzielanie się dwutlenku węgla z jeziora Laacher See nastąpiło w Polsce stosunkowo silne trzęsienie ziemi w Wielkopolsce o sile ok. 4 stopni w skali Marcellego. Odnotowano je 6 stycznia w Żarkowie (Wielkopolska) na głębokości ok. 10 km. Jak twierdzi prof. Jerzy Żaba z Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego zjawisko to wystąpiło w terenie uznawanym dotąd za asejsmiczny.

Wracając do niemieckiego wulkanu Laache See trzeba przyznać, że przynajmniej polskie media zawodowe jak np. Przegląd Geologiczny wiadomości te zbywa ironicznymi uwagami w stylu, że kanclerz Merkel nie otrzymała zezwolenia na emisje tego dwutlenku węgla. Polscy wulkanolodzy i specjaliści milczą na ten temat. Podobnie niemieckie media nie podają żadnych związanych z tym tematem wiadomości.

Jest to w jakiejś mierze uzasadnione również obserwacjami dawno wygasłego trzeciorzędowego wulkanizmu (ok. 70 milionów lat temu) na Dolnym Śląsku. Tu na terenie Kotliny Kłodzkiej w uzdrowiskach Polanica, Duszniki i Kudowa Zdrój również w ujmowanych tu studniami wodach mineralnych dwutlenek węgla wydobywa się z ziemi w sposób bardzo intensywny. W niektórych miejscach stwarza to nawet wrażenie gotującej się wody. Specjalistyczne ujęcia powodują, że sztucznie wywołane fontanny pod wpływem ciśnienia tego dwutlenku węgla wybijają wodę na kilkadziesiąt metrów w powietrze. Wieczorem zjawisko to odpowiednio podświetlane jest atrakcją turystyczną.

Od dziesiątków lat stale jest jednak tak samo, bez żadnych zmian i zagrożeń związanych ze zwiększeniem się wydzielania tego gazu na tym powulkanicznym terenie.

Obserwując to wszystko, co dzieje się na świecie zachodzi uzasadnione pytanie, czy informacje związane z przebudzeniem się niemieckiego wulkanu nie mają aby uzasadnienia politycznego.

Oto Niemcy narzucają wszystkim swoje zasady ekonomiczne, polityczne i gospodarcze w Europie. Przeciwstawiają się im właśnie Anglosasi, a szczególnie Wielka Brytania. To stąd właśnie wyszła pierwsza wiadomość o "przebudzeniu" się wygasłego wulkanu Laacher See, którą podał londyński dziennik Daily Mail w dniu 2 stycznia. Okazją do tego stały rozważania o jego zagrożeniu dla brytyjskiej stolicy.

Można się domyślać, że w grze tej chodzi o to, kto, komu winien ustąpić. Czy z Niemiec trzeba uciekać przed wulkanem zagrażającym całej Europie? Jako ich najbliżsi sąsiedzi winniśmy przede wszystkim zachować zimną krew i nie popadać w żadną panikę. Z drugiej strony jednak nie zaszkodzi bacznie obserwować i analizować wszystkie informacje napływające w sprawie wulkanu Laacher See. Wszak przyroda jest nieobliczalna i z jego rzeczywistym przebudzeniem się może być jeszcze różnie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.