Świat: Zauważa się tolerancję dla dalszej eksploatacji węgla brunatnego na Łużycach

fot: Pixabay.com

Kampania Energia z wiatru = energia wolności ma na celu zachęcić ludzi do skorzystania z fachowej wiedzy na temat energii wiatrowej, wokół której krąży wiele mitów

fot: Pixabay.com

Porównując polskie debaty o przyszłość energetyki opartej na węglu brunatnym i o postulatach polityki klimatycznej, można zauważyć znaczne jej zaostrzenie u naszych zachodnich sąsiadów. Składa się na to wiele innych czynników, które po polskiej stronie nie mają miejsca. Jednym z nich jest coraz bardziej powszechny sprzeciw dla rządowej polityki klimatycznej.

Narasta on za pośrednictwem niemieckiej partii politycznej Alternativ für Deutschland (AfD), która głosząc te hasła zdobywa coraz większe poparcie niemieckiego elektoratu. Jednocześnie zauważa się tolerancję dla dalszej eksploatacji węgla brunatnego na Łużycach i związaną z tym jego transformacją zmierzającą ku odnawialnym źródłom energii.

Zmiany wizerunku podjął się czeski właściciel niemieckich kopalń, jakim jest koncern Leagu, z siedzibą w Cottbus (Chociebuż) na Łużycach. Firma ma cztery czynne odkrywkowe kopalnie węgla brunatnego i cztery elektrownie węglowe. Teraz złożyła nieprawdopodobne zobowiązanie, by stać się na nowo potęgą energii odnawialnej.

Brytyjski Financial Times informuje o tym zarówno z pewnym zdziwieniem, jak i jednocześnie pokazuje nowe i całkiem inne oblicze górnictwa węgla brunatnego w tym kraju (A German coal giant’s unlikely conversion to clean energy - 20 lipca 2023). Istotą transformacji czeskiego koncernu węglowego w Niemczech jest wykorzystanie rozległych posiadłości do budowy największych farmy fotowoltaicznych w Europie, aby postawić dziesiątki turbin wiatrowych w ramach inwestycji o wartości 10 miliardów euro. Czeski koncern Leag posiada grunty o powierzchni 33 000 hektarów, co czyni go jednym z największych właścicieli ziemskich w regionie.

Tego rodzaju aktywa węglowe ma on zarówno w Wielkiej Brytanii, jaki na Słowacji. W Niemczech jest on po RWE drugim producentem energii elektrycznej zatrudniając ok. 7000 ludzi. Wytwarzana przez turbiny wiatrowe tania energia elektryczna przyciągnąć ma tu inwestycje z całej Europy. Gwarancją jej ciągłych dostaw ma być jednocześnie na znacznie mniejszą skalę aktywna energetyka oparta na węglu brunatnym.

Ogólnoeuropejska działalność węglowa firmy wygenerowała w ubiegłym roku ponad 3 mld euro zysku z 37 mld euro przychodów. Organizatorzy tej transformacji zdają sobie sprawę, że ich firma znajduje się w Cottbus, które liczy 100 00 mieszkańców, a co dziesiąty z nich pracuje w węglowej spółce.

Po transformacji zatrudni tylko ok. 1000 osób. Dalsze zatrudnienie ma wynikać z taniej energii i przyciągnięcia w ten sposób innych inwestorów, w wyniku czego nastąpi wzrost zatrudnienia redukujący straty na węglu brunatnym. Problemem staje się brak czasu na dokonanie tej transformacji, gdyż nadal obowiązuje termin 2038 r., kiedy niemieckie elektrownie węglowe muszą zostać wyłączone.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.