Niemcy wystawili do wiatru Aleksandra Gudzowatego
Połączenie Polski i Niemiec gazociągiem Bernau-Szczecin, sztandarowy projekt Aleksandra Gudzowatego, właściciela Bartimpeksu, może lec w gruzach. Z konsorcjum IRB chce wycofać się E.ON Ruhrgas, jego drugi 50-procentowy udziałowiec – napisał „Puls Biznesu”.
Niemiecki koncern gazowy już dwa lata temu wypowiedział umowę Bartimpeksowi, ale strony postanowiły zachować to w tajemnicy. Dziś przedstawiciele E.ON Ruhrgas potwierdzają te informacje.
- Podjęliśmy taką decyzję, kiedy po latach negocjacji PGNiG poinformowało nas, że nie jest zainteresowane odbiorem gazu z Bernau-Szczecin — mówi Paul Wolters, dyrektor E.ON Ruhrgas w Polsce.
Tymczasem PGNiG jest głównym odbiorcą hurtowym gazu w kraju. Bez współpracy z nim E.ON Ruhrgas i Bartimpex nie miałyby komu sprzedać paliwa z Bernau-Szczecin (2,5-5 mld m sześc. rocznie). Co gorsza, w 2006 r. Urząd Regulacji Energetyki cofnął E.ON Ruhrgas koncesję na obrót gazem z zagranicą. Regulator decyzję uzasadnił tym, że firma jej nie wykorzystuje.
Bartimpex upiera się, że umowa z E.ON Ruhrgas nadal obowiązuje. E.ON Ruhrgas jednak chce zakończyć współpracę ze spółką Aleksandra Gudzowatego.
- Proponujemy likwidację IRB i podzielenie trasy gazociągu Bernau-Szczecin. Polski odcinek przejąłby Bartimpex, a niemiecki E.ON Ruhrgas. Takie rozwiązanie nie wyklucza realizacji projektu w innej formie — mówi Paul Wolters