Niemcy: szkody górnicze pochłaniają miliony
fot: RAG
Szyb kopalni Saar. Jej zamknięcie zaplanowano na 30.06.2012
fot: RAG
Niemieckie górnictwo przeznacza rocznie ponad 90 mln euro na potrzeby związane z likwidacją wpływów działalności górniczej na infrastrukturę miejską i mieszkaniową. Do każdej tony węgla trzeba już doliczyć siedem, a nawet osiem euro kosztów z tym związanych.
W Zagłębiu Ruhry szkody górnicze dają się mieszkańcom mocno we znaki. Sypią się elewacje, pękają nawierzchnie dróg, krzywią się mosty, a nawet całe budynki. Do biura zarządu koncernu RAG każdego dnia zgłaszają się osoby i instytucje domagające się odszkodowań.
– Właśnie służby komunalne Rheinberga poinformowały o uszkodzeniu instalacji gazowej na terenie gminy. Wysyłamy tam naszych specjalistów, których zadaniem będzie sprawdzenie, czy na awarię miał rzeczywiście wpływ ruch zakładu górniczego. Na miejscu jest już straż pożarna i przedstawiciele służb gazowniczych – mówi Christopher Beike, rzecznik RAG.
Po trzech godzinach wszystko jest już jasne. Uszkodzenie rurociągu to efekt tąpnięcia. Instalacja gazowa w tym miejscu nie wytrzymała. Nie wszystkie w mieście zostały wymienione na nowe, charakteryzujące się zwiększoną odpornością na wpływ działalności górniczej.
W ubiegłym roku do RAG wpłynęło ponad 40 tys. wniosków o naprawę szkód górniczych.
– Tylko dziesięć procent poszkodowanych nie było usatysfakcjonowanych naszą propozycją usunięcia szkody lub wypłaty odszkodowania i złożyło pozwy do sądów. Naturalnie, zdarzają się sytuacje, że ktoś usiłuje naprawić sobie szkodę, która nie ma związku z eksploatacją węgla za nasze pieniądze. Na szczęście specjaliści z RAG mają duże doświadczenie w ocenie sytuacji. Na bieżąco monitorują teren, praktycznie codziennie prowadzą obserwacje i pomiary w najbardziej newralgicznych miejscach – wyjaśnia dalej Beike.
Przeciętny koszt naprawy szkody górniczej wynosi od 500 do 1000 euro, ale zdarzają się sytuacje, gdy krzywią się mosty lub budynki komunalne. Wówczas wchodzą w grę dziesiątki, a nawet setki tysięcy euro.
– Obecnie do ceny jednej tony węgla produkowanego w naszych kopalniach trzeba doliczyć średnio siedem do ośmiu euro, aby było z czego pokrywać należności z tytułu szkód. Przy wydobyciu sięgającym 12 milionów ton węgla jest to suma ponad 90 milionów euro rocznie – wylicza rzecznik RAG.
Zagłębie Ruhry należy do najgęściej zasiedlonych regionów w całych Niemczech. Ludzie nadal chętnie się tu osiedlają, kupują nieruchomości, rozpoczynają działalność gospodarczą.
Ci, którzy decydują się na budowę nowych domów, są zobowiązani do przedstawienia w urzędzie gminy planu architektonicznego, uwzględniającego odpowiednie zabezpieczenia przeciw wpływom eksploatacji górniczej. Po uzyskaniu zgody na budowę trzeba okazać ją w odpowiednim dziale RAG. Za dodatkowe koszty związane z nadstandardową budową zapłaci węglowy koncern.
– Profilaktyka kosztuje nas coraz więcej, ale jest działaniem nieodzownym, pozwalającym chronić infrastrukturę miejską przed szkodami górniczymi na długie lata, także po zakończeniu działalności górniczej – podsumowuje Beike.