Niemcy nie zrezygnują z rosyjskiego węgla

fot: Krystian Krawczyk

Węgiel brunatny to najtańsze z paliw wykorzystywanych do produkcji energii

fot: Krystian Krawczyk

Trwa światowy bojkot rosyjskiej gospodarki surowcowej, a także wszystkich innych jej działów i specjalności. Świat nie jest jednak wystarczająco przygotowany do tak drastycznych zmian.

Przykładem tego stanu są przeciwne temu decyzje sąsiednich Niemiec. Światowe media z pewnym zrozumieniem komentują niemieckie postanowienia w tej sprawie. Jednym z wielu przykładów jest stanowisko amerykańskiej agencji Associated Press (Germany to continue buying Russian-provided oil, gas, coal-22.03.2022), co przekłada się na to, że Niemcy będą nadal kupować ropę, gaz i węgiel z Rosji.

Agencja cytuje wypowiedź na ten temat kanclerza Niemiec Olafa Scholza, który we wtorek ponownie odrzucił wezwania do bojkotu rosyjskich dostaw energii po ataku na Ukrainę. Scholz powiedział, że sankcje już nałożone na Rosję uderzają w niemiecką gospodarkę „i z każdym dniem będzie to coraz bardziej dramatyczne”. Jednocześnie Scholz zaznaczył, że sankcje zostały zaprojektowane tak, aby były „znośne” dla tych, którzy je nakładają, w tym w perspektywie długoterminowej. - Dlatego stanowisko Niemiec w tej kwestii (bojkotu energetycznego) pozostaje bez zmian – powiedział.

Dodał, że inne kraje w Europie są jeszcze bardziej uzależnione od rosyjskiej ropy, węgla i gazu niż Niemcy „i nikt nie może stać w tym względzie na deszczu”. Scholz powiedział, że Niemcy pracują nad dywersyfikacją dostaw energii i choć zajmie to trochę czasu, ostatecznie przyniesie taki sam efekt jak bojkot.

Agencja przypomina, że kraje europejskie płacą Rosji setki milionów dolarów każdego dnia za paliwa kopalne. Stwierdza, że ukraińscy urzędnicy uważają, że handel ten skutecznie finansował wojnę Rosji z ich krajem.

Swego rodzaju zaprzeczeniem tego stanu niemieckiej konieczności jest stanowisko Niemieckiego Stowarzyszenia Importerów Węgla. Tytuł tego komunikatu mówi sam za siebie. „Niemcy są niezależne od rosyjskiego węgla!”.

Oto fragment oświadczenia tego stowarzyszenia ; „Import węgla kamiennego z Rosji w ciągu kilku miesięcy może zostać całkowicie zastąpiony przez inne kraje. Szczególnie z USA, Kolumbii i RPA. Ale także z Australii, Mozambiku i Indonezji”.

To właśnie stwierdził Alexander Bethe, prezes zarządu Verein der Kohlenimporteure (VdKi). „Istnieje dobrze funkcjonujący, płynny rynek światowy. Dostępne są wystarczające ilości. W zeszłym roku Niemcy importowały z Rosji około 18 milionów ton węgla kamiennego. To tylko około dwóch procent całego światowego handlu”.

Wyjaśnienie tych sprzeczności należy zostawić Niemcom. Z wielu tego rodzaju informacji wynika, że kraje UE rezygnując z rosyjskiego węgla, będą sprowadzać go z wszystkich innych krajów, tylko nie z Polski.

Przy tej okazji agencja Reuters zaznacza, że Niemcy mają mnóstwo alternatywnych źródeł energii do spalania węgla kamiennego, który w 2021 roku zapewnił 9,3 proc. krajowej produkcji energii elektrycznej. Są to odnawialne źródła energii, węgiel brunatny z krajowych kopalń, atom, gaz i ropa naftowa.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.