Niegroźne groźby ukraińskiego rządu

Tymoszenko ARC

fot: ARC

fot: ARC

Ukraina straszy, że wstrzyma eksport energii do Polski. Jego skala jest jednak tak mała, że nikt się nie przestraszył.

O zamiarze wstrzymania przez Ukrainę dostaw energii do Polski poinformował w piątek Jurij Prodin, ukraiński minister ds. paliw i energetyki. Powiało grozą, ale tylko dla niewtajemniczonych, którzy nie zdają sobie sprawy z minimalnej skali eksportu ukraińskiej energii do Polski. Minister stwierdził, że z powodu braku zgody Polski na podwyżkę cen, w październiku dostawy zostały ograniczone z 200 do 100 MW. Dla porównania: pojedynczy blok w dużej Polskiej elektrowni systemowej to zwykle więcej niż 200 MW - podał \"Puls Biznesu\".

Dlatego zapowiedź, choć brzmi groźnie, nie będzie miała dla Polski poważnych konsekwencji.

— Niewielki import z Ukrainy jest realizowany przez zamojską spółkę Polskiej Grupy Energetycznej z wydzielonego bloku Elektrowni Dobrotwór. Nie ma on znaczenia z punktu widzenia bezpieczeństwa krajowego systemu energetycznego. Powodów do obaw nie mają również mieszkańcy Zamościa, bo energię można im dostarczyć z innego źródła — uspokaja Stefania Kasprzyk, prezes PSE Operator.

Do niedawna tak właśnie było. Linia Dobrotwór-Zamość, za pośrednictwem której energia trafia z Ukrainy do Polski, została uruchomiona dopiero w tym roku po długiej przerwie — prawdopodobnie ze względu na atrakcyjność cenową ukraińskiej oferty. Teraz dostawca próbuje wymusić podwyżkę ceny. Import energii z tego kierunku przez PGE i tak wkrótce mógłby się zakończyć, bo linia, która obecnie należy do grupy, w najbliższych dniach powinna przejść na własność PSE Operator, podobnie jak inne połączenia na naszych wschodnich granicach: Roś-Białystok i Chmielnicka-Rzeszów.

— Na wykorzystanie linii będziemy organizowali aukcje. Uzyskane wpływy przeznaczymy na budowę nowego połączenia z Ukrainą — za

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Marian Zmarzły: Pamiętamy o tych, którzy nie wrócili do domu

W listopadowych dniach pamięci o zmarłych górnicza wspólnota wraca myślami do tych, których zabrakło przy rodzinnym stole. Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, kieruje do górników, ratowników, emerytów i ich rodzin osobiste przesłanie. Wspomina poległych, zwraca się do ich bliskich i przypomina: pamięć zobowiązuje także do troski o bezpieczeństwo tych, którzy dziś zjeżdżają pod ziemię.

Krzyże poza cmentarzami i świeże kwiaty po latach. Jerzy Markowski o górniczej pamięci na Śląsku

– Mamy rok 2026, a na zbiorowej mogile z 1951 roku wciąż leżą świeże kwiaty. Pamięć o tych ludziach po prostu nie umiera – mówi były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski

W weekend i poniedziałek maksymalne ceny benzyny i diesla niższe niż w piątek

W sobotę, niedzielę i poniedziałek cena litra benzyny 95 nie może przekroczyć 6,48 zł, benzyny 98 - 7,32 zł, a oleju napędowego - 8,15 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Ceny maksymalne tych paliw są niższe niż w piątek.