Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 162.05 USD (+0.07%)

Srebro

85.78 USD (+0.47%)

Ropa naftowa

98.11 USD (+1.27%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.28%)

Miedź

5.88 USD (-0.11%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 162.05 USD (+0.07%)

Srebro

85.78 USD (+0.47%)

Ropa naftowa

98.11 USD (+1.27%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.28%)

Miedź

5.88 USD (-0.11%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Nieefektywna i droga, Konfederacja krytykuje ustawę wiatrakową. M.Sawicki: plotą bzdury

fot: Pixabay.com

Środki z KPO mogą być przeznaczone na elektrownie wiatrowe - o tym piszą media 27 grudnia

fot: Pixabay.com

Posłowie Konfederacji skrytykowali projekt ustawy wiatrakowej, który zmniejsza minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowań do 500 m. Rząd uparcie forsuje nieefektywne, drogie i niszczące naszą niezależność energetyczną przepisy - podkreślali. Rządowym projektem zmian w ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych zajął się dziś Sejm.

Poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa odnosząc się do projektu podkreślił, że "premier Donald Tusk wraz z minister klimatu Pauliną Hennig-Kloską nie chcą uczyć się na swoich błędach, ponieważ już kolejny raz wychodzą z pomysłem wiatraków pod domem Polaka".

Według niego, farmy wiatrowe jako źródło energii elektrycznej są niestabilne i drogie. Przytoczył dane, zgodnie z którymi "przez cały 2024 r. 10 GW mocy wytwórczej energii wiatrowych wyprodukowało dokładnie taką samą ilość energii jak zaledwie jedna elektrownia Bełchatów pracująca w niepełnym wymiarze czasowym i na niepełne moce wytwórcze".

To co proponuje minister Hennig-Kloska z premierem Donaldem Tuskiem wg. niego "sprowadza nas do roli takiej, że będziemy musieli tę energię za chwilę sprowadzać". Jak zauważył, tzw. ustawa wiatrakowa traktuje "po macoszemu" pozyskiwanie energii z biomasy, biometanu, biogazu i elektrowni geotermalnych.

Poseł Ryszard Wilk zwrócił uwagę, że w społeczeństwie obawy wzbudza przede wszystkim likwidacja zasady 10H, zgodnie z którą wiatraki mogą być budowane tylko w odległości równej co najmniej dziesięciokrotności ich całkowitej wysokości. Przez likwidację tej zasady - jego zdaniem - "wiatraki bardzo się zbliżą do naszych domów" oraz drastycznie spadną ceny gruntów otaczających farmy wiatrowe, w wyniku czego poszkodowani zostaną okoliczni mieszkańcy.

Wiceszef sejmowej komisji infrastruktury, która pracowała nad projektem, Marek Sawicki (PSL) ocenił, że posłowie Konfederacji, podobnie jak wielu polityków PiS, "w sprawie energii plotą najzwyczajniejsze bzdury". "Dla nich energia z węgla jest +okej+, a energia z polskiego wiatru, słońca jest +be+" - podkreślił.

 Sawicki zauważył, że przy dalszym rozwoju energetyki jądrowej, fotowoltaicznej oraz biogazowej Polska w ciągu najbliższych pięciu lat jest w stanie stać się samowystarczalna energetycznie.

"Posłowie z Konfederacji nie wiedzą, że przez ostatnie dziewięć lat zaniechano modernizacji turbin węglowych, których resursy już się kończą i w roku 2030 Polsce będzie brakowało 4,5 GW mocy. Do roku 2030 4,5 GW możemy zbudować w systemie biogazowni szczytowych, za pieniądze dużo mniejsze niż 4,6 GW budowane w elektrowni jądrowej, która będzie gotowa najwcześniej za 15 lat - tu możemy w ciągu pięciu lat uzyskać taką samą moc. Tego nie chcą zrozumieć energetycy; o to walczą też ci, którzy chcą nam sprzedać najdroższą energię w świata, jaką to jest energia jądrowa” - podkreślił.

Poseł PSL zaznaczył też, że zarówno obecny, jak i poprzedni rząd nie dostrzegają potencjału w energii czerpanej z biogazowni. Dodał, że Polska posiada znaczące, większe od np. niemieckich zasoby biosubstratu wykorzystywanego do produkcji biogazu. Jak mówił, w Niemczech jest 10 tysięcy biogazowni, a w Polsce jest trzysta kilkadziesiąt. "My moglibyśmy mieć moce szczytowe w biogazowniach, moce energetyczne do stabilizacji systemu wiatru i fotowoltaiki trzy razy większe niż z planowanej elektrowni jądrowej" - ocenił Sawicki.

Poinformował, że w Ministerstwie Środowiska i Klimatu trwają prace nad oddzielną ustawą dotyczącą pozyskiwania energii z biometanu, która ma w bardziej szczegółowy sposób, niż w przypadku tzw. ustawy wiatrakowej, regulować kwestie pozyskiwania energii z tego źródła. "Mam nadzieję, że ten projekt wpłynie do Sejmu w najbliższych tygodniach" - powiedział Sawicki.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.