fot: ARC
Grupy energetyczne Energetyka domagają się uwolnienia cen energii dla gospodarstw domowych
fot: ARC
Autorzy raportu zakładają, że przy wzroście polskiego PKB rzędu 5 proc. w skali roku i energochłonności gospodarki powodującej konieczność zwiększania konsumpcji energii elektrycznej, roczny popyt na energię będzie rósł o około 3,5 proc. To oznacza, że już teraz Polska powinna co roku oddawać do użytku ponad 1050 megawatów nowych mocy wytwórczych. Podsumowując - do 2030 roku powinno powstać prawie tyle samo nowych elektrowni, ile teraz istnieje na terytorium naszego kraju. Niewiele jednak wskazuje, aby plan ten mógł zostać spełniony.
- Już w 2008 r. możemy spodziewać się niebezpiecznego zachwiania równoważenia bilansu mocy w krajowym systemie energetycznym - uważają eksperci BCC. Ich zdaniem mogą wystąpić dni, w których dostępne zdolności wytwórcze w elektrowniach nie wystarczą na to, by Polska mogła utrzymać bezpieczne rezerwy. W awaryjnych sytuacjach może to grozić stanem, w którym zaspokojenie zapotrzebowania na energię nie będzie możliwe. To jednak nie wszystko, bo zgodnie z ostatnimi ocenami Urzędu Regulacji Energetyki w latach 2008-2014 deficyt mocy może wzrastać okresowo nawet do 6 proc. krajowego zapotrzebowania.
W przypadku deficytu mocy jedyne, co można zrobić, by zapobiec poważnym awariom w systemie o znamionach katastrofy, to planowe wyłączanie dostaw energii do odbiorców i przymusowe ograniczanie jej zużycia - podkreśla \"Parkiet\".
- Pojedyncze takie przypadki mogą się zdarzyć już w tym roku. Natomiast w roku 2009 i latach następnych (do 2014 r.), dni, w których będą występowały ograniczenia w dostawach energii elektrycznej, może być dużo więcej i mogą one dotykać znaczną liczbę odbiorców - uważają eksperci BCC.