Nieczynny kamieniołom granitu w Nadziejowie będzie rezerwatem. Doceniono jego wartość przyrodniczą

fot: Tomasz Rzeczycki

Dziewięć nieczynnych kopalń w województwie opolskim ma szansę stać się rezerwatem przyrody. Na zdjęciu Gwarkowa Perć

fot: Tomasz Rzeczycki

Nieczynny kamieniołom granitu w Nadziejowie koło Otmuchowa trafił na wojewódzką listę propozycji do utworzenia rezerwatu przyrody. Dawne wyrobisko jest obecnie zalane wodą, a ściany skalne dochodzą tam do wysokości dwudziestu pięciu metrów. Propozycje objęcia ochroną terenu dawnej kopalni zgłaszane były od kilkunastu lat.

Znajdujący się na terenie gminy Otmuchów projektowany rezerwat Nadziejów miałby mieć 7,9 ha. Postuluje się jego utworzenie w celu zachowania ze względów naukowych i dydaktycznych profili geologicznych granitoidów waryscyjskich oraz form ich wietrzenia. „Obszar obejmuje dawny kamieniołom granitu zalany wodą ze ścianami eksploatacyjnymi dochodzącymi do 25 m. Na ścianach odsłaniają się drobnoziarniste granodioryty i tonality z różnymi formami wietrzenia. Skały te występują w otoczeniu gnejsów magmatycznych z wkładkami amfibolitów. Porośnięte są miejscami inicjalną roślinnością naskalną” - napisano w ukończonym w tym roku opracowaniu pod nazwą „Ekspertyza kierunków rozwoju sieci opolskich rezerwatów przyrody”.

- Ekspertyza jest pierwszym dokumentem, który przedstawia waloryzację projektowanych rezerwatów oraz kategoryzuje ze względu na pilność oraz obejmuje wszystkie propozycje rezerwatowe, które były zgłaszane wcześniej, jak również nowe propozycje - stwierdza Alicja Majewska, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Opolu.

Teren dawnego kamieniołomu w Nadziejowie nie był dotąd objęty żadną formą ochrony przyrody. Postulaty utworzenia tam rezerwatu pojawiały się od lat. Wysuwano je w takich publikacjach i dokumentach, jak np. Opracowanie ekofizjograficzne województwa opolskiego z 2008 r., czy Program ochrony środowiska dla województwa opolskiego na lata 2012-2015 z perspektywą do roku 2019. Także Klub Przyrodników ze Świebodzina w opracowaniu ukończonym w 2019 r. wysuwał propozycję rezerwatu w Nadziejowie.

Choć w potocznym odczuciu z górnictwem kojarzy się bardziej fragment Górnego Śląska będący w granicach województwa śląskiego, to jednak wschodnia część tego historycznego regionu, położona w województwie opolskim, bardziej obfituje w nieczynne kopalnie o walorach rezerwatowych. Wśród miejsc zgłoszonych do ochrony w tegorocznej Ekspertyzie prócz Nadziejowa znalazły się także nieczynne kopalnie na terenie projektowanych rezerwatów m. in. Cygańska Góra, Gogolińskie Gniewosze, Gwarkowa Perć, Ligota Dolna Łom, Wilemowice czy Sławniowice.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.