Nie zatopimy statku

fot: Maciej Dorosiński

fot: Maciej Dorosiński

Rajmund Balcerek wiceszef piecosortowni, związkowiec

Dlaczego nie jesteśmy roszczeniowi jako związek? Przed przekształceniami załoga liczyła 3,5 tys. osób. Zamykano zakłady. Z doświadczenia wiemy, że zgoda buduje, niezgoda rujnuje - mówi Rajmund Balcerek, szef Związku Zawodowego Pracowników WZK Victoria. Nie tylko szefuje związkowi, ale jest i zastępcą kierownika piecosortowni.

Potwierdza, że ludzie zdobyli się na duże poświęcenie: - Rezygnowali z pewnych funduszy, z posiłków, z deputatów węglowych, z Karty Hutnika (powrócono do niej, gdy przyszedł ponownie boom na koks), żeby ratować swój zakład. Przez lata wypracowaliśmy sobie taką metodę działania, że nie jest sztuką się kłócić, tylko w każdej dyskusji merytorycznie załatwiać ważne sprawy. Ten zakład karmi nas i nasze rodziny. Robimy wszystko, by nie zatopić statku, chociaż fale były bardzo zabójcze - mówi szef związku.

Wielu ludzi w Wałbrzychu marzy o pracy w Victorii. - Ale każdy, kto przychodzi, ma poczucie, że jest jakby spadkobiercą tych tysięcy koksiarzy, którzy tu pracowali wcześniej. W mieście tradycja tej koksowni jest niesamowita. Sam jestem tego przykładem: mój ojciec zaczynał w Victorii w 1947 r., a moi synowie też tu pracują, jeden 10, drugi już 20 lat. Tata przepracował tu 44 lata, ja zaczynam 46. rok - mówi Rajmund Balcerek i dodaje: - Chcemy budować razem z zarządem. Nie jest to żadne "miodowanie" rzeczywistości!

Postronni nie mają też pojęcia, jak odpowiedzialna musi być praca w Victorii, by koks za granicą nadal cieszył się opinią najlepszego na kontynencie.

- Bazujemy na uczciwości i doświadczeniu. Dlatego mamy szczelny układ ceramiczny, odpowiednie temperatury. Mamy też dobre technologie. Pory wypychania mierzy się u nas jak w szwajcarskim zegarku. Nie może być leserowania czy przesunięcia nawet o 2-3 minuty - opisuje wiceszef piecosortowni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.