Nie wystarczy przeczytać…

1745650517 papiez

fot: ARC

Wierni pod Bazyliką św. Piotra na spotkaniu z papieżem Franciszkiem

fot: ARC

Tylko raz miałem okazję spotkać Papieża Franciszka. Nie na prywatnej audiencji, jak z Janem Pawłem II, tylko na spotkaniu pod Bazyliką św. Piotra. Zamieniłem z Nim dwa słowa – o ile można w ogóle tak to nazwać. Powiedziałem, korzystając z okazji, żeby się zatrzymał przy nas, że czytałem Jego książkę – Rodzina uratuje świat. Odparł – nie wystarczy przeczytać, musisz w to uwierzyć. Przytulił na chwilę mojego młodszego syna, a starszemu pobłogosławił mały, drewniany krzyż, który ośmiolatek trzymał w dłoni. I poszedł dalej.

Tak go zapamiętam. Idącego. Wśród ludzi. Ale nie tylko wśród ludzi. Cały świat widział samotnego pielgrzyma idącego w czasie pandemii przez pusty Plac Świętego Piotra. Zresztą wcześniej i później w Watykanie też zwykle chodził piechotą. Bo Franciszek zawsze, gdy tylko mógł, szedł... A kiedy już jeździł, to nie limuzyną. Widział ktoś innego Papieża w starym Focusie? W Golfie? Albo w tramwaju, jak w 2016 roku, gdy jechał na spotkanie z młodzieżą, podczas Światowych Dni Młodzieży na krakowskich Błoniach? Wszystkie środki transportu przebiło jednak stare Renault 4, podarowane Franciszkowi przez księdza Renzo Zocca. Auto z lat osiemdziesiątych miało już wtedy przebieg …300 tys. km i jak na oszczędnego księdza przystało - instalację gazową CNG. Papież osobiście prowadził „czwórkę” przy nadarzających się okazjach. Niektórzy zarzucali mu, że to PR. Że robi to na pokaz. Nie wierzę. Był skromnym człowiekiem, który chciał zmienić Kościół oblężony przez hierarchów w drogich limuzynach i biskupich pałacach. Dawał wzór skromności, który wielu nie był w smak. Ale mimo to, trudno będzie kolejnemu papieżowi, zawrócić z drogi tej swoistej odnowy Kościoła, którą poszedł Franciszek. Nawet jeśli w odróżnieniu od Franciszka będzie miał nowy pierścień i odda do muzeum starą renówkę, to raczej – na szczęście – małe są szanse, żeby nagle Kościół wrócił do przepychu, który zwalczał Franciszek.

Dlatego tak przykro czyta się pełne nienawiści komentarze, jakie pojawiły się w dnu Jego śmierci pod kondolencyjnymi wpisami polskich polityków. Dostało się lewicowej europosłance od „fanów”, oburzonych, że żegna z szacunkiem „szefa największej mafijnej organizacji”. Że wspomina wizytę i przekazanie raportu o pedofilii w polskim kościele, bo „nic z tym nie zrobił” . Zapomnieli hejterzy, że Franciszek w Polsce akurat ukarał największą liczbę biskupów za tuszowanie przypadków pedofilii i nie zawahał się, żeby ukarać hierarchów takich jak Głodź czy Gulbinowicz. W przypadku kardynała z Wrocławia Watykan bardzo spieszył się, by uniknąć sytuacji do jakiej doszło z wydalonym ze stanu kapłańskiego biskupem Wesołowskim, który zmarł, zanim uprawomocnił się wyrok za jego czyny na Dominikanie. Gulbinowicz pod koniec życia dostał m.in. zakaz używania insygniów biskupich i zakaz uczestnictwa w publicznych wydarzeniach. Powie ktoś, czym jest to przy krzywdach, które wyrządził. Pewnie, że nie zadośćuczyni to złu, ale dla Gulbinowicza, zakaz pogrzebu i pochówku w „jego” Katedrze we Wrocławiu, był największą karą, jaką mógł dostać w wieku 97 lat. Nie jest więc prawdą, że Franciszek tuszował pedofilię a ci, którzy obrzucają za to zmarłego Papieża błotem, to zwyczajni kłamcy.

Pod wpisem innych polityków, pojawiły się za to komentarze hejtujące Franciszka za stosunek do wojny w Ukrainie. Przyznam, że sam kiedyś nie rozumiałem, o co Papieżowi chodzi i dlaczego nie potępia Rosjan, tylko stawia znak równości między agresorem a ofiarami. Dopiero po Jego śmierci, zacząłem szukać wyjaśnienia słów o tym, że wojnę sprowokowało „NATO, szczekającymi pod drzwiami Rosji”. Nie musiałem długo szukać, bo w radiu usłyszałem rozmowę z watykanistą, profesorem Arkadiuszem Stempiniem. Według profesora, Franciszek od dawna negował ideę wojny sprawiedliwej, postrzegając każdą wojnę, także wojnę obronną - jako zło i nieszczęście. W pierwszej chwili trudno mi to zrozumieć. Dla mnie Rosjanie to bezwzględni agresorzy. Ja – czy może powinienem napisać – my, w Polsce, widzimy ciała zamordowanych bestialsko w Buczy cywilów. Gwałcone kobiety i zabijane pociskami rakietowymi niewinne dzieci. Dzieci, wywożone w głąb Rosji. Niewytłumaczalne bestialstwo. Papież widzi może to samo, ale widzi coś, co my pomijamy, bo trudno nam wyzwolić w sobie empatię do agresorów. A Papież widzi nie tylko ból Ukraińców, nie tylko ból matek zabitych żołnierzy ukraińskich, ale także ból matek rosyjskich – mówi watykanista. W opinii Franciszka, wojna nie zyskuje legitymacji moralnej dlatego, że w przypadku Ukrainy, jest wojną obronną. Takie stanowisko ściągnęło na Franciszka niezrozumienie i oburzenie wiernych. Ludziom zachodu – zdaniem profesora Stempinia, postrzegającym jednoznacznie dobro i zło, trudno to zrozumieć. Dla nas atak na Ukrainę to szatański bandytyzm. A Franciszek potępia grzech, a nie człowieka. „Nie możemy rzucać kamieniem w grzesznika”, mówił wielokrotnie. Tymczasem większość chrześcijan chętnie zrobiłaby wyjątek i rzuciła w Putnia nie tylko kamieniem. I trudno im się dziwić.

Za to dziwi mnie, że nie potrafimy jako naród, trzymać się starej, dobrej zasady. „O zmarłym dobrze albo wcale”. Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich, ale akurat Franciszek, nie zasłużył na hejt, jakiego po śmierci doświadcza w polskich mediach społecznościowych. Czy koniecznie trzeba wylewać pomyje na zmarłego Papieża w dniu Jego śmierci? To już nawet nie jest kwestia polityki czy wiary. Bardziej kultury, a raczej jej braku. Ja Papieża Franciszka będę wspominał dobrze. Ale każdy ma przecież prawo do swoich ocen.

Każdy może też w sieci skorzystać z okazji, jaką jest śmierć Papieża. Bo każda okazja jest dobra, żeby nas, Polaków, podzielić.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.