Poznaj świat XIX- i XX-wiecznych robotniczych osiedli na Górnym Śląsku

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Nikiszowiec to architektoniczna duma Katowic

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Słynny śląski familok – czym jest? Kto i dla kogo go zbudował? Kto w nim mieszka? Widok ceglanego domu wielorodzinnego to jedno z pierwszych skojarzeń, dotyczących przemysłowego Górnego Śląska. Ale czy na pewno słuszne? Poznajmy świat robotniczych osiedli budowanych w XIX i XX wieku – ich historię, wygląd, architekturę i mieszkańców – tak Michał Bulsa, autor książki pt. „Patronackie osiedla robotnicze”, tom 1 Górny Śląsk, zachęca do zapoznania się z przeszłością regionu.

Zabudowania powstające na Górnym Śląsku w czasach, kiedy rodził się tu przemysł, jak grzyby po deszczu wyrastały kopalnie i huty, są imponujące. Przemysłowcy dbali nie tylko o wygląd obiektów, które przynosiły im pieniądze, ale też o domy dla pracowników. W regionie powstawały osiedla robotnicze, projektowane przez europejskiej sławy architektów. Najsłynniejsze z nich to katowicki Nikiszowiec, zabrzańska Zandka czy rudzka kolonia Ficinus.

– Oprócz typowego familoka i ceglanych kamienic, tworzących całe miejskie kwartały, dostrzeżemy także inne budynki – domy o śnieżnobiałych ścianach ulokowane w ogrodach – przywołujące krajobraz sielskiej wsi. Odkryjemy, czym jest „patronackie osiedle robotnicze”, a także kim jest ów „patron”, który dbał, by na terenie osiedla stworzyć mikroświat. W tej przestrzeni robotnik rodził się, uczył, pracował, spędzał niemal całe swoje życie, mając w pobliżu wszystko, co potrzebne – czytamy w przedmowie do książki.

Michał Bulsa informuje, że w ciągu ostatnich 200 lat na terenie Górnego Śląska powstało ponad 200 patronackich osiedli i kolonii robotniczych, a znaczna część z nich już nie istnieje bądź zachowała się tylko częściowo. W swojej książce opisuje wybrane osiedla w Boruszowicach, Bytomiu, Chorzowie, Gliwicach, Katowicach, Knurowie, Rudzie Śląskiej, Siemianowicach, Świętochłowicach, Tarnowskich Górach i Zabrzu.

Najsłynniejsze to katowicki Nikiszowiec – w sumie 15 ha i około 1000 mieszkań. Pomysłodawcą jego wybudowania był radca górniczy z kopalni Giesche – Anton Uthemann. Mieli tam zamieszkać górnicy i ich rodziny, dla których zabrakło miejsca na pobliskim osiedlu Giszowiec. Nowe osiedle, zaprojektowane przez braci Zillmannów, ma charakter miejski i składa się z 9 bloków-kwartałów, połączonych ze sobą, oraz głównego placu. Przy rynku usytuowano m.in. tzw. konsum z podcieniami, gospodę (obecnie poczta). Z czasem pojawił się kościół, łaźnia, pralnia z poczekalnią dla dzieci, szpital zakaźny, ochronka dla dzieci i oczyszczalnia ścieków. Otwarcie pralni i suszarni wiązało się z dbaniem o stan mieszkań. Chodziło o to, by uniknąć wilgoci i grzyba. Wprowadzono zakaz prania wewnątrz.

W 1909 r. kopalnia Giesche uzyskała koncesję na prowadzenie prywatnego ruchu kolejowego. Rok później oddała kolejkę wąskotorową z Giszowca przez Nikiszowiec do Szopienic-Wilhelminy. Od 1914 roku mogli z niej korzystać górnicy i ich rodziny. Kolej nazywano Balkanem. Funkcjonowała aż do 1977 r.

Autor książki o osiedlach robotniczych, korzystając z bogatych zbiorów archiwów, muzeów i bibliotek, informacje o historii osiedli, ich architekturze i aktualnym stanie wzbogacił licznymi mapami, rycinami, pocztówkami oraz archiwalnymi zdjęciami. Michał Bulsa jest także autorem lub współautorem wielu innych pozycji o historii Górnego Śląska. 

Patronat nad publikacją objęło Wydawnictwo Gospodarcze, wydawca „Trybuny Górniczej” oraz portali netTG.pl i EnergiaPress.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.