Nie szkiełko i oko, ale nowoczesny sprzęt

fot: Jarosław Galusek/ARC

Juryści z Wyższego Urzędu Górniczego w ramach deregulacji dążą do ustanowienia takiego stanu prawnego, w którym nie będzie obowiązku odrębnego stwierdzenia kwalifikacji dla osób w dozorze średnim i niższym

fot: Jarosław Galusek/ARC

Choć w trudno w to uwierzyć, jeszcze kilka lat temu inspektorzy nadzoru górniczego jechali na kontrolę zakładów górniczych bez własnego sprzętu kontrolno-pomiarowego. Wyposażanie nadzoru górniczego w aparaturę wspomagającą wykrywanie nieprawidłowości prowadzone jest od 2008 r. Wcześniej nie było do tego podstaw prawnych.

Wyższy Urząd Górniczy oraz okręgowe urzędy górnicze dzięki wsparciu ze strony Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w 2016 r. wzbogaciły się o urządzenia, które będą wykorzystywane w walce z nielegalną eksploatacją kopalin. Przypomnijmy, że przed nowelizacją ustawy Prawo geologiczne i górnicze obowiązek powstrzymywania nielegalnej eksploatacji spoczywał na 314 starostwach powiatowych oraz 66 miastach na prawach powiatu. Od 1 stycznia 2015 r. zadanie to przejęły organy nadzoru górniczego. Nowo zakupiony sprzęt do realizacji tego zadania to najnowszej generacji zestawy pomiarowe GPS/GNSS RTK, laptopy, mobilne urządzenia drukujące, aparaty cyfrowe (12 sztuk).

Przedstawiciele WUG podkreślają, że skuteczność ich działalności nadzorczej, kontrolnej, prewencyjnej i represyjnej zależy od możliwości szybkiego weryfikowania przedstawianych danych. Z tego właśnie powodu zabiegano o doposażenie urzędów okręgowych w aparaturę kontrolno-pomiarową. Niestety brakowało na to pieniędzy i dopiero współpraca z NFOŚiGW, zapoczątkowana w 2014 r., umożliwiła znaczące zakupy potrzebnego sprzętu.

Od momentu zapoczątkowania procesu doposażenia organów nadzoru górniczego w sprzęt służący do monitorowania eksploatacji kopalin był on użyty łącznie 6 900 razy. Pozwoliło to wykazać 459 nieprawidłowości.

Będące w posiadaniu organów nadzoru górniczego przyrządy umożliwiają identyfikację i zapobieganie zagrożeniom dla środowiska. Pozwalają na stwierdzanie i dokumentowanie nielegalnej eksploatacji, naruszanie warunków eksploatacji (wysokość skarp i zboczy, szerokości pasów i filarów ochronnych w wyrobiskach odkrywkowych). Przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa pracy w obszarach sprawdzania parametrów aerologicznych, panujących w podziemnych wyrobiskach górniczych. Umożliwiają wykonanie pomiarów stężeń gazów w zakładach górniczych, parametrów obudowy wyrobisk, gabarytów obiektów budowlanych zakładu górniczego, maszyn i urządzeń, a także parametrów pracy maszyn i urządzeń.

W 2015 r. nadzór górniczy korzystał z ponad 20 różnych urządzeń. W tym gronie znalazły się m.in: dalmierz laserowy, miernik stężenia gazów, kamera termowizyjna, miernik natężenia dźwięku, betonoskop, tachimetr elektroniczny oraz echosonda. Przedstawiciele nadzoru górniczego najczęściej w ub.r. korzystali z miernika stężeń gazu i dalmierza laserowego. Pierwsze z tych urządzeń zostało użyte 605 razy, a drugie 542 razy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ekspansja chińskich firm dławi gospodarkę Unii. Polska straciła miliardy!

W 2025 roku europejski przemysł stracił na rzecz chińskiej konkurencji 87 mld euro wartości dodanej, w tym 11,4 mld euro, które pośrednio utraciła polska gospodarka - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Ośrodka Studiów Wschodnich.

Studentka psychologii UŚ uczestniczką analogowej misji kosmicznej

Milena Zając, studentka Kolegium Indywidualnych Studiów Międzyobszarowych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, realizująca psychologię jako kierunek wiodący, wzięła udział w analogowej misji kosmicznej „Libra”, która odbyła się w czerwcu 2026 roku w habitacie LunAres Research Station w Pile.

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.

Rewitalizacja terenów po kopalni Anna nabiera tempa

Pszów konsekwentnie zagospodarowuje tereny po kopalni Anna, dzięki m.in. środkom unijnym. Praca trwa, jak widać na naszym filmie, a na efekty trzeba będzie poczekać do 2029 roku.