Nie ma dobrych wieści z Pyrzowic. Prof. Jerzy Buzek wraca do kraju samochodem
Jak poinformował portal nettg.pl Cezary Orzech, rzecznik Portu Lotniczego Katowice-Pyrzowice trwający paraliż w ruchu lotniczym nad Europą, spowodowany chmurą wulkanicznego pyłu powstałą na skutek wybuchu wulkanu na Islandii, może trwać nawet 5 dni. Takie są wstępne oceny ekspertów.
- Na razie loty wstrzymane są do godziny 18, potem zobaczymy jakie decyzje zapadną – powiedział Orzech.
Jak dodał, nie jest istotne, czy chmura opuściła już przestrzeń powietrzną nad Małopolską czy Śląskiem, bo jeśli przesunie się nad inne kraje kontynentu to ruch lotniczy i tak nie zostanie przywrócony.
Tymczasem przewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek, chcąc zdążyć na uroczystości pogrzebowe prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki, zdecydował się na podróż samochodem.
- Profesor jest już w drodze. Ponieważ swój samochód zostawił w Warszawie korzysta z pojazdu służbowego, który prowadzi kierowca – poinformowało portal nettg.pl jego biuro poselskie.
Większość polskich europosłów, którzy byli w Brukseli, wyjechała w czwartek wieczorem koleją przez Kolonię do Warszawy lub wyruszy w tę podróż w piątek przesiadając się w Niemczech.
Mają do dyspozycji pociągi Berlin Warszawa Express kursujące w systemie Eurocity oraz pociąg EC Wawel relacji Hamburg Altona-Kraków.