Nie jest lekko firmom okołogórniczym

fot: Andrzej Bęben/ARC

Owszem, może odsetkami obciążyć spółkę węglową, gdy ta zwleka z płatnością, ale w takim przypadku można się raczej pożegnać ze zleceniami - stwierdza Tadeusz Donocik

fot: Andrzej Bęben/ARC

12 października w Katowicach rusza V Europejski Kongres Małej i Średniej Przedsiębiorczości. W całej Polsce z górnictwem związanych jest 60 tys. mikro, małych i średnich firm, połowa z nich pracuje dla śląskich spółek węglowych - podkreśla TADEUSZ DONOCIK, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach, organizator Kongresu.

Czym jest sektor MSP?
Ustawa z19 listopada 1999 r. zastąpiła termin podmiot gospodarczy, którym posługiwała się ustawa o działalności gospodarczej z 1988 r., pojęciem przedsiębiorcy. Ustawa z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, zmieniła wymogi w zakresie małych i średnich przedsiębiorstw.

Zgodnie z tą ustawą za małego przedsiębiorcę uważa się osobę prawną lub fizyczną, która w ostatnich dwóch latach obrotowych zatrudniała mniej niż 50 pracowników oraz osiągnęła roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, usług i transakcji pieniężnych nie przekraczający w złotych równowartości 10 mln euro. Za średniego przedsiębiorcę nowa ustawa uznaje podmiot, który przynajmniej w ciągu dwóch lat zatrudniał do 250 osób oraz osiągnął roczny obrót ze sprzedaży, usług i transakcji finansowych nie przekraczający w złotych równowartości 50 mln euro, lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły w złotych równowartości 43 mln euro.

Wiele małych i średnich firm żyje z górnictwa?
Tych związanych z Jastrzębską Spółką Węglową, Kompanią Węglową i Katowickim Holdingiem Węglowym jest ok. 30 tys. Związanych z górnictwem w ogóle, czy również z miedziowym, naftowym itd. jest dwa razy więcej. Jeśli mówimy o górnictwie węgla kamiennego zlokalizowanego w województwie śląskim, to MSP mają problem z terminowym pozyskaniem zapłaty od spółek węglowych. Pojawiają się zatory płatnicze. Teraz firmy czekają nawet 180 dni i dłużej. Zważywszy, że nie dysponują one dużym kapitałem, to taki stan rzeczy jest dla nich mało komfortowy, delikatnie mówiąc.

W dłużej perspektywie mogą tego nie wytrzymać. Firmy muszą brać kredyty. Nawet jeśli są one na pięć, sześć procent, to koszt kredytu ponosi firma. Owszem, może odsetkami obciążyć spółkę węglową, gdy ta zwleka z płatnością, ale w takim przypadku można się raczej pożegnać ze zleceniami. Z drugiej strony spółki węglowe mimo swych kłopotów, mimo że płacą z opóźnieniem, to jednak płacą i nie brakuje takich, którzy uważają, że od górnictwa pieniądz jest pewny, choć trafia do przedsiębiorcy z dużym opóźnieniem.

Nie wszystkich stać na kredytowanie górnictwa...
I dlatego takie MSP upadają. Rocznie w Polsce plajtuje ok. 200 tys. mikro i małych firm, przy średnim zatrudnieniu w firmie czterech, pięciu osób. I w tej grupie firmy okołogórnicze obsługujące branży stanowiły do tej pory mały procent. Teraz jednak dostrzegamy, że ten udział wzrasta. I moim zdaniem upadających firm współpracujących z górnictwem węgla kamiennego będzie przybywać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Krzysztof Surma odwołany z funkcji wiceprezesa Tauronu

Rada nadzorcza grupy Tauron Polska Energia odwołała Krzysztofa Surmę z funkcji wiceprezesa do spraw finansów z dniem 14 września 2026 r. - podała w poniedziałek spółka.

PKP Cargo będzie przewozić węgiel dla Enei Wytwarzanie, spółki podpisały umowy

PKP Cargo zawarło z Eneą Wytwarzanie trzy umowy na przewóz węgla energetycznego z kopalni Bogdanka; łączna wartość tych kontraktów przekracza 126 mln zł - poinformowało w poniedziałek PKP Cargo.

Sytuacja hydrologiczna staje się jednym z głównych wyzwań energetyki

Obok paliwa, to woda staje się jednym z głównych wyzwań dla energetyki - ocenił prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski. Zaznaczył, że m.in. przez sytuację hydrologiczną niektóre starsze elektrownie węglowe mają problemy z wypełnianiem obowiązków wynikających z rynku mocy.

Ceny na stacjach paliw w tym tygodniu będą dalej rosnąć, ale nie sięgną 10 zł za litr

Ceny benzyny na stacjach przekroczą w tym tygodniu 8 zł/l, a oleju napędowego - 9 zł/l, ale poziom 10 zł/l nie zostanie osiągnięty - wskazała analityczka biura Reflex Urszula Cieślak w rozmowie z PAP.