Nie ferujmy nieroztropnych wyroków

Slask steinhoff KK

fot: Krystian Krawczyk

Usłyszałem masę głupstw, wynikających z niekompetencji, bądź pogoni za sensacją - mówił Janusz Steinhoff

fot: Krystian Krawczyk

Rozmowa z Januszem Steinhoffem, prezesem Wyższego Urzędu Górniczego w latach 1990-1994

Co sprowadziło Pana do „Śląska” w tych dramatycznych okolicznościach?

- Przyjechałem tu tylko dlatego, że w różnych stacjach usłyszałem masę głupstw, wynikających z niekompetencji, bądź pogoni za sensacją za wszelką cenę. Niektórzy już z góry ferują wyroki, że ktoś sfałszował wskazania metanomierzy. Na Boga, jest pewna granica zachowań, kiedy dzieje się taka tragedia. Trzeba do tego podchodzić rozsądnie, trzeba z szacunkiem pochylić się nad poległymi i rannymi górnikami. Ten szacunek powinien skłaniać do poważnego wypowiadania się. Przez prawie 5 lat odpowiadałem za bezpieczeństwo w górnictwie i nigdy nie odważyłbym się na takie ferowanie z góry wyroków.

Jak Pan przypuszcza – co zdarzyło się w „Śląsku”?

-  Nie wiem. Pewnie naukowcy będą musieli stwierdzić, czy metan pojawił się jako wyrzut ze ściany, czy może ze starych zrobów. Słyszałem, że prawie wszystkie czujniki metanometrii zadziałały i – z wyjątkiem jednego - wykazały zwiększone stężenie tego gazu w momencie, gdy on się pojawił. Trzeba to wszystko sprawdzić. To nie są proste sprawy. Apeluję wiec do odpowiedzialności. Już po tragedii w „Halembie” słyszałem wiele absurdalnych wypowiedzi, oskarżających naukowców i Bóg wie kogo jeszcze. Natomiast dziś już pojawiły się informacje o rzekomym fałszowaniu wskazań czujników.

Nie dopuszcza Pan takiej ewentualności?

- Na Boga, w Polsce istnieją przecież drożne kanały porozumiewania się z władzami górniczymi. Wyższy Urząd Górniczy jest instytucją suwerenną, nie podlegającą ministrowi gospodarki i nie mającą żadnego związku z ekonomią. Jest od tego, by tępić każdy przejaw naruszania przepisów. Więcej: są kanały z pośrednictwem związkowców, gwarantujące absolutną anonimowość informatorów.

Czy jednak powodem takiego rozpowszechniania – jak Pan je nazwał – głupstw nie jest skąpe reglamentowanie informacji ze sztabu akcji ratowniczej?

- Uważam, że taka powściągliwość informacyjna jest czasem konieczna i uzasadniona. Przynajmniej do momentu, kiedy nie wiemy, co się stało, na jakim poziomie, ilu ludzi ucierpiało. Przecież tych informacji słuchają rodziny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ARP bada możliwości produkcji komponentów turbiny wiatrowej w Polsce

Powołany przez Agencję Rozwoju Przemysłu zespół bada potencjał krajowego przemysłu do skonstruowania komponentów turbiny wiatrowej, przy czym inicjatywa jest na bardzo wstępnym etapie - poinformowała  rzeczniczka prasowa ARP Katarzyna Frendl.

Wyższy II próg podatkowy? Domański: Pracujemy nad tym, aby było to możliwe w tej kadencji

Trwają prace nad projektem budżetu na 2027 r. i propozycjami zmian w systemie podatkowym - poinformował we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, pytany o ewentualną podwyżkę drugiego progu podatkowego.

Historyczna twierdza w Siewierzu do remontu. Duże wsparcie z budżetu województwa

Zamek Biskupów Krakowskich w Siewierzu zostanie wyremontowany – informują w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Śląskiego. - Obiekt ten ma fundamentalne znaczenie dla polskiego dziedzictwa narodowego - zaznaczają w urzędzie. 

Nie trzeba wychodzić w upał. ZUS przypomina o e-wizycie

Zamiast wychodzić z domu podczas fali upałów, by skonsultować się z ekspertem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, można wybrać bezpieczną i wygodną rozmowę online – przypominają w ZUS. E-wizyta pozwala na kontakt z doradcą z każdego miejsca na świecie, wystarczy smartfon lub komputer z kamerą i dostęp do internetu.