Nie chcą fedrowania

Mieszkańcy dwóch jastrzębskich sołectw, Ruptawy i Cisówki, domagają się uchylenia trzech uchwał podjętych przez radę miasta, a które dają zielone światło Jastrzębskiej Spółce Węglowej do rozpoczęcia prac wydobywczych na terenie ich miejscowości.

Stosowne pismo mieszkańców zostało odczytane na ostatniej sesji rady miasta. Według mieszkańców, podjęta przez radnych decyzja jest niezgodna z prawem, bo nie została poparta dyskusją. Ponadto głosowało w tej sprawie sześciu radnych, pracujących w Jastrzębskiej Spółce Węglowej - a to zdaniem mieszkańców niedopuszczalne - napisał \"Dziennik Zachodni\" .

Jastrzębscy radni wspomniane uchwały podjęli jednogłośnie, w marcu ubiegłego roku. Dziś mieszkańcy twierdzą, że o toczącej się dyskusji na temat planów poszerzenia pól wydobywczych JSW dowiedzieli się z mediów. Wymieniano w nich nazwy Bzie-Dębina, ale nikt nie kojarzył ich z Ruptawą i Cisówką. Sprawa wyjaśniła się we wrześniu dzięki mieszkańcom Pielgrzymowic, znajdującym się w podobnej sytuacji, a którzy wcześniej podjęli akcję protestacyjną, żądając uznania ich praw przez władze Pawłowic.

Jastrzębscy urzędnicy zaprzeczają, jakoby popełnili błąd. W opinii prezydenta Mariana Janeckiego, wszelkie procedury zostały dochowane, a mieszkańcy spóźnili się z protestami o kilka lat, bo dyskusja i prace nad zagospodarowaniem przestrzennym dzielnic trwała od... 2005 roku.

- O toczącym się postępowaniu informowaliśmy sołectwa, były spotkania z mieszkańcami, którzy złożyli 117 skarg i uwag. Wszystkie zostały rozpatrzone - wyjaśnia prezydent Jastrzębia, Marian Janecki.

Ostatecznie na sesję marcową w 2007 r. zostało skierowanych siedem projektów uchwał w sprawie przyjęcia planu miejscowego dotyczącego nie tylko Ruptawy, ale również Bzia i Moszczenicy. Radni zezwolili na prowadzenie prac wydobywczych na tym terenie. Prezydent i radni mówią dziś, że to była słuszna decyzja. - Nie możemy zapominać, jak istotne dla funkcjonowania miasta jest zapewnienie trwałości rozwoju górnictwa - dodaje prezydent.

Mieszkańcy zarzucają grupie sześciu radnych, że brali udział w głosowaniu dotyczącym ich interesu prawnego, bo pracują w JSW. - Radni są zobowiązani do uczestnictwa w głosowaniach uchwał, bo m.in. na tym polega wypełnianie przez nich mandatu. A plan miejscowy rozstrzyga o kilkudziesięciu problemach, a nie jedynie o sprawach eksploatacji górniczej - odbijają piłeczkę urzędnicy. Przypominają też, że w razie występowania szkód górniczych na terenie sołectw, ludzie będą mogli liczyć na odszkodowania. - Przed przyjęciem planów miejscowych zawarliśmy z JSW ugody, na mocy których także odszkodowania z tytułu obniżenia wartości nieruchomości spowodowanych wpływem eksploatacji górniczej będą finansowane przez przedsiębiorcę górniczego. Jeśli spółka uzyska koncesję na lata 2017-2042, to będzie to podstawa prawna do ubiegania się o odszkodowanie , zarówno dla budynków starych, jak i nowych, w przypadku wystąpienia w nich szkód - wyjaśnia prezydent.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.

Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów.