NFOŚiGW: na termomodernizację domów jednorodzinnych

fot: ARC/Andrzej Bęben

O dofinansowanie mogą ubiegać się podmioty publiczne lub firmy prywatne realizujące zadania publiczne

fot: ARC/Andrzej Bęben

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska zatwierdził program termomodernizacyjny, skierowany do właścicieli domów jednorodzinnych - poinformowała PAP prezes funduszu Małgorzata Skucha. Finansować z niego będzie można m.in. wymianę okien, dachu, czy instalację ekologicznych źródeł ciepła.

O środki z programu Ryś będzie można się starać najprawdopodobniej od początku 2016 r. Będzie on realizowany do 2023 r.; umowy będą podpisywane do końca 2020 r. Beneficjentami programu mogą być osoby fizyczne, samorządy, organizacje pozarządowe czy związki wyznaniowe posiadające prawo własności do jednorodzinnego budynku mieszkalnego dopuszczonego do użytkowania (np. plebania).

- Mam nadzieję, że w pierwszych dniach stycznia będzie można składać wnioski, czy to w bankach czy w WFOŚiGW. Do tego czasu prowadzić będziemy dużą kampanię edukacyjną, ponieważ chcemy pokazać, że to nie jest tylko i wyłącznie koszty, ale przede wszystkim są to korzyści. Z jednej strony mają się nam docelowo zmniejszyć rachunki za energię a z drugiej strony mamy otrzymać korzyści dla środowiska, bo jeżeli palimy paliwem złej jakości, to i my, i nasze dzieci, i nasi sąsiedzi cierpimy - powiedziała prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Małgorzata Skucha.

Program będzie realizowany przez banki (300 mln zł) oraz Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (100 mln zł).

Jak podkreśliła prezes program ma "pomóc polskim rodzinom zmniejszyć zużycie energii".

- Chcemy finansować głęboką termomodernizację, ale dopuściliśmy również finansowanie źródeł ciepła, odnawialnych źródeł ciepła. Chcemy pokazać, że inwestowanie w efektywność energetyczną się opłaca.

Wyjaśniła, że projekty głębokiej termomodernizacji będą finansowane etapami. Na pierwszym trzeba będzie ocieplić np. dach, okna, drzwi, ściany, czy podłogę. Po wykonaniu tych prac, będzie można starać się o dofinansowanie na instalację źródeł ciepła, chodzi o kolektory, pompy ciepła, czy kotły na biomasę.

W zależności od tego czy właściciel budynku zdecyduje się na kompleksową termomodernizację, bądź tylko częściową, zmieniać się będzie wysokość przyznawanych dotacji. W przypadku pełnej termomodernizacji jest to 40 proc. kosztów inwestycji, a w przypadku częściowej - 20 proc. dotacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.