Czesi też wyprzedzili Polskę w sprzedaży nadwyżek uprawnień do emisji CO2

Dym elektrownia

fot: greenpeace.org

Opóźnienia w przyjęciu ustawy w styczniu i lutym pozbawiły Polskę około 1 miliarda dolarów, które gotowe były zapłacić inne kraje i instytucje za nasze limity CO2

fot: greenpeace.org

Kolejny kraj wyprzedza Polskę i sprzedaje swoje nadwyżki uprawnień do emisji CO2. Tymczasem w Polsce minister środowiska Maciej Nowicki odpiera zarzuty, jakoby to on doprowadził do opóźnień w pracach nad ustawą - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Spełnia się najgorszy scenariusz, jaki przedstawiliśmy w sobotę - napisała \"Gazeta Wyborcza\". Po Ukraińcach - którzy w ubieglym tygodniu sprzedali Japonii swoją nadwyżkę uprawnień do emisji CO2 - teraz Czesi dogadali się z rządem w Tokio. I sprzedają Japończykom jeszcze więcej uprawnień do emisji niż Kijów, bo aż na 40 mln ton CO2 - poinformowała w poniedziałek wieczorem agencja AFP.

To fatalna wiadomość dla Polski. Oznacza, że będziemy mogli sprzedać Japończykom znacznie mniej uprawnień, niż byśmy potencjalnie mogli (i chcieli). Potrzeby Japończyków szacowano na 100 mln ton. Po umowach z Czechami i Ukraińcami zostało już tylko 30 mln ton dla nas - podała \"Gazeta\".

Tymczasem to Polska ma największą nadwyżkę uprawnień do emisji CO2 w regionie (ok. 500 mln ton CO2) - ale do tej pory ich sprzedaż jest zablokowana, bo w rządzie przedłużały się prace nad ustawą o handlu emisjami (niezbędna do zawarcia umów z innymi krajami).

Czesi okazali się sprawniejsi w przyjmowaniu przepisów i teraz to oni (zamiast Polaków) zbierają profity. Czeski minister środowiska Martin Bursik nie ujawnił szczegółów transakcji, ale przyznał, że umowa z Japończykami (oraz kilkoma innymi krajami) może przynieść Czechom ok. 360 mln euro w tym roku. Za te pieniądze Czesi kupią w Japonii m.in. nowoczesne technologie dla energetyki; część zostanie też zainwestowana w zwiększenie efektywności energetycznej 200 tys. gospodarstw domowych. Dzięki japońskim pieniądzom Czesi chcą stworzyć lub uratować 30 tys. miejsc pracy. Rząd w Pradze już wpisał tę inwestycję do swojego planu antykryzysowego.

Nie wiadomo, kiedy skończą się prace nad polską ustawą. We wtorek ma się nią ponownie zająć rząd - podała \"Gazeta Wyborcza\".

W poniedziałek minister środowiska ponownie zaprzeczył informacjom podanym przez tygodnik \"Newsweek\". Zarzucał on Nowickiemu, że opóźnił prace nad ustawą o handlu emisjami, bo chciał dać fundacji \"EkoFundusz\" - z którą był od lat związany - zarząd nad pieniędzmi zarobionymi na sprzedaży polskich nadwyżek uprawnień.

Nowicki wykazał jednak, że to nieprawda: \"EkoFundusz\" od początku nie miał szans bycie \"operatorem\" tych funduszy, bo nie spełniał jednego z kluczowych kryteriów. Poza tym już w sierpniu 2008 r. Nowicki ostrzegał, że \"EkoFundusz\" będzie musiał być rozwiązany.
Ostatecznie w projekcie ustawy zapisano, że pieniędzmi będzie zarządzał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1745591250 huta miedzi

Wykorzystanie mocy produkcyjnych w przemyśle w lipcu wyniosło 78,7 proc.

Wykorzystanie mocy produkcyjnych w lipcu w przemyśle wyniosło 78,7 proc., wobec 77,7 proc. przed rokiem - podał Główny Urząd Statystyczny.

Huta chwali się nowymi szynami, odpornymi na ekstremalne temperatury

W dąbrowskim oddziale ArcelorMittal Poland trwają prace nad wdrożeniem nowego gatunku szyn! R400HT to najbardziej zaawansowany gatunek szyn kolejowych przewidziany przez normy europejskie. Produkt o najwyższej twardości i odporności na zużycie jest przeznaczony do eksploatacji w ekstremalnych warunkach.

Rośnie liczba elektryków. 600 proc. zeroemisyjnych autobusów więcej

Pod koniec czerwca w Polsce było zarejestrowanych prawie 155 tys. osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych – podaje Licznik Elektromobilności. Mocno wzrosła liczba ekologicznych autobusów. 

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.