Na świecie praca w kopalniach ma charakter ciągły

Polska jest jednym z nielicznych krajów, w którym kopalnie pracują przez pięć dni w tygodniu. W zasadzie na całym świecie praca w górnictwie trwa przez siedem dni w tygodniu. Co najmniej z dwóch względów – ekonomicznego i geomechanicznego – branża wymaga pracy o charakterze ciągłym.

Czeskie górnictwo funkcjonuje w ruchu ciągłym, w Niemczech harmonogram pracy zależy od uzgodnień zawartych pomiędzy radami pracowniczymi poszczególnych zakładów a ich dyrekcjami. Jeśli trzeba pracować „na okrągło”, nikt nie protestuje. W Australii wydobycie trwa non stop. Przeciętnie każdemu górnikowi w miesiącu przypada przepracowanie przynajmniej dwóch dni ustawowo wolnych od pracy. W Stanach Zjednoczonych wstrzymuje się wydobycie tylko dwa dni w roku. U nas przerwa trwa dwa dni w tygodniu.


Eksperci z dziedziny górnictwa zwracają uwagę na wiele negatywnych aspektów przerywania pracy w weekendy. Najdrożej kosztuje bezczynność zamrożonego w kopalniach kapitału. Twierdzą, że uruchamiając pracę w soboty i niedziele, można by zmniejszyć kapitał zaangażowany w samych przodkach produkcyjnych o około 1 mld zł i przy okazji zmniejszyć jednostkowe koszty produkcji o 15 proc.  Dodają, że dwudniowe postoje w produkcji są niepożądane także ze względów geomechanicznych. Postoje ścian prowadzą do wzrostu naprężeń górotworu w ich otoczeniu, a w rezultacie do wzrostu zagrożenia sejsmicznego i tąpaniowego. Wzrasta także naprężenie w obiektach powierzchniowych poddanych wpływom eksploatacji górniczej, co wzmaga występujące w nich uszkodzenia. Rośnie również zagrożenie pożarowe.


Ciągle – czyli siedem dni w tygodniu

Górnictwo na całym świecie pracuje w ruchu ciągłym. A to oznacza, że praca w kopalniach trwa nieprzerwanie przez siedem dni w tygodniu. Naturalnie nie ma mowy o tym, aby wszyscy zatrudnieni pracowali bez dnia wolnego. Wiele w tym względzie zależy od harmonogramu pracy, który ustalają pracodawcy. Musi on być zgodny z przepisami zawartymi w prawie pracy oraz postanowieniami układów zbiorowych.

Vladimir Potomak – związkowy inspektor pracy w spółce OKD w Ostrawie – zapytany przez nas o organizację pracy górników w Czechach powiedział:

– Pracujemy w ruchu ciągłym, a zatem przez siedem dni w tygodniu. Tak było zawsze, odkąd pamiętam. Zmieniały się tylko przepisy.

Czas pracy w czeskich kopalniach należących do spółki OKD reguluje układ zbiorowy uchwalany na okres trzech lat i konsultowany corocznie przez związki zawodowe i dyrekcję, jeśli zachodzi taka konieczność. Obecny układ zbiorowy zakłada 37,5 godziny czas pracy od poniedziałku do piątku, tzn. 2,5 godziny krócej niż nakazuje Kodeks pracy. W praktyce jednak w kopalniach czeskich praca trwa przez siedem dni w tygodniu.

Do każdej szychty górnika wlicza się półgodzinną przerwę na posiłek oraz dwadzieścia minut na umycie i przebranie. Układ zbiorowy dla spółki węglowej OKD mówi, że górnik musi skorzystać z 35 godzin nieprzerwanego czasu wolnego w ciągu siedmiu dni.

Po uzgodnieniu ze związkami

W związku z faktem, że czeski Kodeks pracy wymienia jako dni wolne od pracy soboty i święta, pracodawca może nakazać zatrudnionemu pracę w te dni tylko po uprzednim uzgodnieniu ze związkami zawodowymi. Temu również służą zapisy w układzie zbiorowym pracy.

Czeskie prawo pracy zna pojęcie godzin nadliczbowych. Według tamtejszego Kodeksu pracy, pracodawca może w skali roku polecić zatrudnionemu przepracowanie 150 godzin nadliczbowych, a przepracowanie 266 kolejnych, uzgodnić z nim. Harmonogram pracy powinien zostać tak sformułowany, by w skali sześciu kolejnych miesięcy górnik nie przepracował więcej niż 208 godzin nadliczbowych.

Zgodnie z układem zbiorowym dla OKD, w ciągu tygodnia zatrudniony górnik ma prawo skorzystać z trzech dwunastogodzinnych przerw w pracy pomiędzy zmianami. Można jednak je skrócić do ośmiu godzin. W rezultacie jednak cztery odliczone godziny przechodzą mu na przerwę przed następną zmianą. Jeśli jednak w danym tygodniu czas nieprzerwanego odpoczynku będzie krótszy niż 35 godzin, automatycznie kolejna przerwa pomiędzy szychtami zwiększy mu się nawet do 70 godzin.

Maksymalnie górnik może przepracować 416 godzin nadliczbowych w ciągu roku.

Przykładowy harmonogram pracy

Przykładowy harmonogram pracy górnika może więc wyglądać następująco – poniedziałek: pierwsza zmiana (8 godz.) plus druga zmiana (8 godz.). Następnie 8 godzin odpoczynku. We wtorek zaczyna on od pierwszej zmiany (8 godz.), a następnie odpoczywa przez 16 godzin. W środę przychodzi na pierwszą zmianę (8 godz.) i zostaje na drugiej zmianie (8 godzin), a następnie odpoczywa przez kolejnych 8 godzin. Tydzień kończy w czwartek na pierwszej zmianie (8 godz.). Przerwa trwa 16 godzin, a w piątek „pracuje na rano” i zostaje na popołudniowej zmianie. Do pracy przyjdzie znowu po 35 godzinach.

Czeskie kopalnie pracują rozmaicie, w zależności od potrzeb i warunków techniczno-geologicznych. W OKD funkcjonuje system sześciu zmian: (1) 6.00-14.00, (2) 14.00-22.00, (3) 22.00-6.00, (4) 12.00-20.00, (5) 18.00-02.00, (6)- 24.00- 8.00. W takim przypadku miesięczny harmonogram pracy górnika może wyglądać równie dobrze następująco:

W poniedziałek pierwszego tygodnia zaczyna od pierwszej zmiany, pracuje osiem godzin i tak jest każdego dnia do piątku. Sobotę ma wolną, a w niedzielę przychodzi na godz. 24. Tak samo w poniedziałek drugiego tygodnia, a od wtorku do piątku pracuje na piątą zmianę. Dniówki cały czas są ośmiogodzinne. Sobotę i niedzielę ma wolną, a od poniedziałku trzeciego tygodnia rozpoczyna czwartą zmianą. I tak jest do piątku. Sobotę ma ponownie wolną, ale w niedzielę musi przyjść na 18. Cały czwarty tydzień przepracowuje na szóstej zmianie, a w sobotę i w niedzielę pauzuje.

Jego kolega może równie dobrze rozpocząć tydzień pracy we wtorek od pierwszej, ośmiogodzinnej zmiany, a następnie każdego dnia przychodzić na pierwszą zmianę pracując: w środę (16 godz.) w czwartek (8 godz.), w piątek (16 godz.) i w sobotę (8 godz.) W tym przypadku kolejna szychta przypadnie mu w poniedziałek rano.
Jak więc wynika z tych przykładów, tydzień pracy górnika w Czechach zamyka się od 4 do 6 dni. Przeciętnie zatrudniony na dole przepracowuje dwie soboty, bądź dwie niedziele w miesiącu.
Wynagrodzenie z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych może, choć wcale nie musi, być wyższe. Wszystko zależy od porozumień płacowych wynegocjowanych przez związki zawodowe i pracodawcę.

Podobnie na Antypodach

Dziwnym trafem czeski system pracy jest bardzo podobny do… australijskiego. W kraju kangurów kopalnie fedrują siedem dni w tygodniu, a szychta na ścianie trwa dwanaście godzin. Tyle też trwa dniówka w chodniku, z tą tylko różnicą, że praca odbywa się tu w systemie pięciodniowym. „Ścianowcom” przypadają w jednym tygodniu dwie dwunastogodzinne dniówki, potem dzień mają wolny i zostają im dwie nocki również po dwanaście godzin, po których dostają cztery dni wolnego. Niestety, muszą przepracować przynajmniej po dwie soboty i niedziele w miesiącu.

„Chodnikowcy” – dla odmiany – pracują praktycznie cztery dni w tygodniu, w zależności od tego, jak trafią im się zmiany, ale za to każdą sobotę i niedzielę mają wolną.

W Niemczech pod względem organizacji pracy panuje spory liberalizm. Jak wiadomo, tutejsze związki zawodowe ulokowane są poza zakładami. Nie ma ich zatem również w kopalniach. Tam jedynym partnerem dyrekcji we wszelkich negocjacjach są rady pracownicze. Jeśli względy natury techniczno-geologicznej przemawiają za tym, by kopalnia pracowała przez siedem dni w tygodniu, ustala się odpowiednie harmonogramy. Wszystko zależy od porozumienia dyrekcji kopalni i przedstawicieli załogi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wakacje we wrześniu nawet o ponad 30 proc. tańsze niż w sierpniu

Pobyt w popularnych hotelach we wrześniu może być nawet o ponad 30 proc. tańszy niż w sierpniu; rośnie też popularność wyjazdów poza wakacyjnym szczytem - wynika z analiz firm z branży turystycznej. Po sezonie turyści wybierają głównie słoneczne kierunki - m.in. Grecję, Turcję, Egipt i Włochy.

Minister Balczun o planie dla spółek Skarbu Państwa. „Inspirujemy się najlepszymi praktykami zagranicznymi”

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapowiedział, że porządkowanie portfela firm należących do Skarbu Państwa będzie kontynuowane. 

Pracę ma znaleźć nawet 500 osób. Jelcz rekrutuje do zakładu w Raciborzu

Trwa rekrutacja do raciborskiej fabryki Jelcza. Poszukiwani są specjaliści na różne stanowiska.

Na Wall Street małe zmiany, rynek czekał na wyniki Nvidii

Środa na Wall Street zakończyła się małymi zmianami głównych indeksów. W centrum uwagi inwestorów były najnowsze dane o inflacji w Stanach Zjednoczonych. Rynek czekał też na publikację wyników kwartalnych przez Nvidię, co nastąpi po zamknięciu sesji.