Przed ośmiu laty Katowicki Holding Węglowy przystąpił do produkcji węgla o handlowej nazwie ekoret, przeznaczonego do spalania w nowoczesnych, niskoemisyjnych kotłach z paleniskami retortowymi. Firma podjęła zarazem współpracę z samorządami miast i gmin w zakresie modernizacji lokalnych ciepłowni. Gama kwalifikowanych paliw węglowych została następnie poszerzona o miałowy eko-fins.
Firma Alicji Nowickiej w Łukowie (Lubelskie) sprzedaje miesięcznie 5 tys. ton węgla rozmaitych gatunków, w tym ekoret.
– Obserwuję, że coraz więcej moich klientów przestawia się na nowoczesne piece. Ta zmiana biegnie zaskakująco szybko. Ludzie pytają o ekoret. Sprzedaję wszystko, co otrzymuję z Holdingu. Gdyby dostawy były większe, to też sprzedam – mówi Nowicka, która jest zarazem prezesem Stowarzyszenia Autoryzowanych Sprzedawców Węgla
KHW SA, grupującego 103 podmioty z terenu całego kraju.
Na początku stycznia tona ekoretu w Łukowie kosztowała 620 złotych. Alicja Nowicka twierdzi, że dwukrotna podwyżka ceny w ubiegłym roku nie ostudziła popytu.
Przed kilku laty Tychy realizowały program obniżania tzw. niskiej emisji, wymieniając 2200 kotłów. Jan Drużyński, szef biura obsługi klienta w tyskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej szacuje, że dziś popyt na ekoret w tym mieście jest kilkakrotnie wyższy od podaży.
– To zapotrzebowanie wynika z jakości tego groszku i wygody w stosowaniu. Z zasobnika o pojemności 140 litrów ekoretu co trzy dni wybiera się pół wiaderka popiołu. Wobec sygnałów od uczestników programu, że go brakuje, informujemy zainteresowanych o innych źródłach węgli do pieców retortowych o zbliżonych właściwościach, podając też ich aktualne ceny – mówi Drużyński.
Kłopot z kupnem dotyczy nie tylko ekoretu. Jan Baran, prowadzący w Tychach firmę handlu węglem, narzeka również na braki wytwarzanego w Piaście retopalu.
– W grudniu i na początku stycznia niejednokrotnie zdarzało się, że stałem po retopal cały dzień i wyjeżdżałem z pustymi rękami. Teraz sytuacja się poprawiła – mówi Baran. Wobec popytu na uznane już ekogroszki na rynku pojawiły się rozmaite mieszanki. W ofercie tyskiego Energotechu jest m.in. kompozycja węgli z ZG Piekary i ZG Sobieski.
W 2007 r. holding sprzedał 207 tys. ton ekoretu i 33 tys. ton eko-finsu.
Leon Kurczabiński, główny specjalista ds. promocji i analizy rynku w tej firmie przyznaje, że spółka nie nadąża ze sprostaniem popytowi na ekoret. Twierdzi natomiast, że produkcja eko-finsu odpowiada zapotrzebowaniu odbiorców i firma może go sprzedać więcej. Zdaniem Kurczabińskiego na deficyt ekologicznego groszku, obok niedostatecznego tempa wzrostu produkcji, składa się kilka zjawisk.
– Wciąż istnieje problem nierównomiernej sprzedaży w ciągu całego roku. W miesiącach niskiego popytu staramy się więc rozsyłać go do autoryzowanych sprzedawców. Jeśli sporadycznie są nadwyżki, to jest dodawany do mieszanek, gdyż pojemność zwałów ekoretu jest ograniczona. W sezonie staramy się wywiązać z umów z naszymi dealerami. Indywidualny odbiorca, który „przebudził się” w grudniu, ma więc kłopoty – przyznaje Kurczabiński.
Ale problemem są również żywiołowe zachowania producentów pieców oraz brak zainteresowania zabezpieczeniem paliwa ze strony operatorów gminnych programów niskiej emisji.
– Inicjowaliśmy spotkania z producentami kotłów. Rozesłaliśmy zapytania o skalę zamierzonej produkcji do przeszło stu takich firm. Odpowiedziały dwie. Pozostałe działają, nie oglądając się na to, czym będą później palili ich użytkownicy. Fiaskiem zakończyły się też próby uzgadniania potrzeb z gminami, realizującymi programy niskiej emisji. Władze żadnego z miast nie zareagowały na prośby o kontakt i propozycje zawarcia umów, zabezpieczających potrzebne dostawy ekologicznych węgli – mówi Kurczabiński.
Dobra wiadomość jest taka, że w tym roku produkcja ekoretu i eko-finsu zostanie podwojona. Pierwszego z tych paliw do 350–400 tys. ton. W ubiegłym roku cena ekoretu wzrosła z 350 do 482 złotych (z VAT) za tonę. Swoje ceny podniosły kopalnie dostarczające węgli do produkcji tego paliwa. Nie bez wpływu na ten wzrost miała też sytuacja na rynku. Ceny zbliżonych walorami węgli podnieśli również inni producenci.
KGHM wśród najlepszych pracodawców w Polsce
KGHM po raz kolejny znalazł się w gronie najbardziej atrakcyjnych pracodawców w Polsce. W badaniu Randstad Employer Brand Research 2026 spółka zajęła 6. miejsce w klasyfikacji ogólnej oraz 1. miejsce w sektorze surowców i paliw.