Rodziny ofiar wypadku poleciały z Pyrzowic

fot: Barbara Warpechowska

Konwój z rodzinami poszkodowanych wjeżdża na lotnisko w Pyrzowicach

fot: Barbara Warpechowska

Samolot z rodzinami poszkodowanych w wypadku w Serbii wyleciał juz z Polski.

W sumie do Serbii poleciało kilkadziesiąt osób – oprócz bliskich poszkodowanych także lekarze i psychologowie. Być może tym samym samolotem powróci do Polski także część uczestników wycieczki, którzy nie są ranni lub odnieśli lżejsze obrażenia.

Samolot miał odlecieć z Pyrzowic ok. 17.00, ale okazało się, że 17 członków rodzin poszkodowanych, które miały nim lecieć, nie miały ze sobą paszportów. Dokumenty podróży trzeba było wyrobić w ekspresowym tempie w katowickim Urzędzie Wojewódzkim.

Ze względu na ograniczoną ilość miejsc z każdej rodziny mogła pojechać tylko 1 osoba. Wszystko po to, by w drodze powrotnej zabrać jak najwięcej ofiar wypadku.

Maszynę zapewnił resort spraw wewnętrznych i administracji. TU 154 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa zwany \"Prezydenckim\" (może zabrać na pokład maksymalnie 180 pasażerów).
22 osoby z rodzin ofiar wypadku jadą z Lędzin do Serbii autokarem sponsorowanym przez Kompanię Węglową - miejsce pracy większości ofiar lub członków ich rodzin.



- Wyjazd do Serbii dla przedstawicieli rodzin osób poszkodowanych w wypadku polskiego autokaru w Serbii sfinansuje Kompania Węglowa – poinformował rzecznik firmy Zbigniew Madej.

Autobus przygniótł wypadające z niego osoby

Z 70 osób podróżujących autokarem zginęło 6 osób, 27 jest rannych. 13 ciężko rannych, w tym stan 4 jest krytyczny, a 24 pasażerów odniosło lżejsze obrażenia.

- Autokar przechylił się, przygniótł wypadające z niego osoby i ciągnął za sobą 30-40 metrów. To było przyczyną najgorszych obrażeń - wynika z relacji polskiego ambasadora. Pilot wycieczki powiedział przed kamerami tvn24.pl, że przed tragedią kierowca obejrzał się do tyłu, autobus zboczył w prawo, przechylił się i wpadł do rowu. W wypadku polskiego autokaru w Serbii zginęło 6 pasażerów (w tym dwoje dzieci), 40 zostało rannych. Do Polski będzie mogło powrócić 28 osób. 

Drastyczne szczegóły wypadku zdradził reporterowi TVN24 polski ambasador. Skutki kolizji byłyby mniejsze, gdyby autokar nie przewrócił się na bok i nie przygniótł osób, które z niego wypadły. Kończyny kilku pasażerów zostały zmiażdżone. Natomiast 28 osób bez większego szwanku wyszło z wypadku i mogą w sobotę wracać do Polski. Jeszcze w piątek do Serbii przylecą rodziny poszkodowanych.


Nie można się nigdzie dodzwonić

Jak mówił dziennikarzom przed kopalnią Bogumił Poradzisz, jego siedemnastoletni syn pojechał na kolonie do Bułgarii z kolegami. Od chwili, gdy Poradzisz dowiedział się o wypadku – wcześnie rano – nie miał o nim żadnej informacji.

- Telefony wyłączone, z nikim nie da się połączyć. Próbowaliśmy do syna, do jego znajomych, do konsulatu, do ambasady – albo nie da się połączyć, albo nic nie wiedzieli. Lecę na miejsce, by coś się na własną rękę dowiedzieć - mówił Poradzisz. Razem z nim poleci ok. 40 osób.

Już rano busem z Ziemowita na miejsce wypadku pojechało trzech członków rodzin osób poszkodowanych. Dla pozostałych chętnych wyjazd - jeszcze w piątek po południu - organizuje i sfinansuje Kompania Węglowa, do której należy kopalnia Ziemowit. Polecą samolotem 154M, udostępnionym przez administrację rządową.

Jeszcze w piątek do Serbii pojedzie także wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, aby na miejscu zorientować się, jaka pomoc będzie potrzebna poszkodowanym.

Kondolencje prezydenta


Po południu kondolencje rodzinom ofiar złożył prezydent Lech Kaczyński. - Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o wypadku polskiego autokaru, przewożącego dorosłych i dzieci, do którego doszło w piątek rano w serbskiej miejscowości Subotica - podkreślił Lech Kaczyński.

- Solidaryzuję się w bólu i łączę w modlitwie z bliskimi ofiar tej tragedii. Jednocześnie bardzo dziękuję władzom Serbii za okazanie wszelkiej pomocy i otoczenie opieką poszkodowanych oraz ich rodzin - napisał polski prezydent w specjalnym komunikacie.

Większość pasażerów autokaru to pracownicy kopalni w Lędzinach na Śląsku, należącej do Kompanii Węglowej.

W kopalni uruchomiono telefon informacyjny dla rodzin: 032 216 70 42, numer wewnętrzny 56 80.


Czytaj też:
Samolot z rodzinami ofiar wylądował już w Belgradzie


Serbia: Tragiczny wypadek autokaru, zginęło 6 osób

Wojewoda śląski koordynuje akcję pomocy dla ofiar w wypadku w Serbii


Tragedia w Serbii: Neoplan nie miał ważnych badań technicznych?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.