Nieukończone korytarze podziemne w stolicy Malty

fot: Tomasz Rzeczycki

Wyrobiska górnicze w Valletcie są teraz obok katakumb w Rabacie kolejną atrakcją podziemną Malty

fot: Tomasz Rzeczycki

O pożytkach, jakie mamy w Polsce z nadzoru górniczego nad nieczynnymi wyrobiskami podziemnymi udostępnionymi do zwiedzania można się przekonać... za granicą. Zwłaszcza tam, gdzie takiego nadzoru nie ma i turyści wpuszczani są do miejsc, z których wychodzą z bijącym mocniej sercem.

Kilka miesięcy temu w stolicy Malty, Valletcie udostępniono zwiedzającym zespół nieukończonych korytarzy, wydrążonych metodą górniczą w litej skale wapiennej podczas drugiej wojny światowej. Miał to być kolejny schron przeciwlotniczy ukryty kilkadziesiąt metrów pod powierzchnią, ale prace przerwano. Od niedawna raz w tygodniu, w soboty prowadzeni są tam przez przewodników turyści. Miejsce to znajduje się pomiędzy dworcem autobusowym a Górnymi Ogrodami Baraka. Pierwsza w dziejach wycieczka z przewodnikiem została tam zorganizowana 17 marca 2019 r., nieco później zaczęto prowadzić tam stałe wycieczki.

Na Malcie nie brakuje fachowców od górnictwa odkrywkowego, bo większość budowli wzniesiona została z lokalnego kamienia, pozyskiwanego w kamieniołomach. Brak tu jednak tradycji górnictwa głębinowego, a co za tym idzie - świadomości zagrożeń z tym związanych.

Korytarze pod Vallettą tworzą dwupoziomowy system. Górny poziom posiada częściowo zabezpieczenia stropu w postaci obudowy stalowej. Dolny poziom pozostawiony został w formie surowej, w litej skale. Ta jednak w części chodników posiada aż nazbyt wyraźne spękania, a w stropie widać miejsca po odspojonych bryłach skalnych. Mało tego, przez szczeliny do podziemi zwisają niczym liany długie i proste korzenie drzew rosnących wiele metrów wyżej na powierzchni.

Niedokończone podziemia próbowano wykorzystać raz jeszcze po wojnie, ale i ta próba została przerwana. Stąd wrażenie naturalnego bałaganu, jaki sprawiają porzucone wagoniki z urobkiem, fragmenty torowiska kolejowego, bloczki, luźne fragmenty skał, jakieś liny czy przewody. Wytyczono tylko ścieżkę odgrodzoną słupkami z przeciągniętą liną i zainstalowano oświetlenie elektryczne na górnym poziomie i w części dolnego poziomu. Osoby zwiedzające dostają co prawda na głowy kaski, ale skromne to zabezpieczenie, gdyby odspoiła się bryła skalna od stropu.

Trudno winić Maltańczyków o złą wolę. Oni po prostu nie mają doświadczenia z kopalniami głębinowymi, takiego jak Polacy. W Polsce nieczynne wyrobisko przed udostępnieniem do zwiedzania poddawane jest górniczym pracom zabezpieczającym. Każdy, kto odwiedzał podziemia Riese w Górach Sowich, sztolnie w Będzinie czy Wałbrzychu mógł się o tym przekonać. Zabytkowe kopalnie w Zabrzu czy Tarnowskich Górach podlegają Okręgowemu Urzędowi Górniczemu. To daje gwarancję bezpieczeństwa. Na Malcie pozostaje dreszczyk ryzyka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ponad 60 proc. młodych Polaków korzysta z AI podczas zakupów

Ze sztucznej inteligencji przy podejmowaniu decyzji o zakupach korzysta 65,5 proc. Polaków - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci wskazali, że AI jest wykorzystywana m.in. do porównywania produktów, szukania najlepszych cen czy inspiracji.

Prezes ARP: Polskie parki przemysłowe mogą być łącznikiem między Europą Zachodnią a Ukrainą

Ukraiński biznes potrzebuje miejsc bezpiecznych oraz stwarzających warunki do rozwoju i uczestniczenia w jednolitym europejskim rynku - ocenił w piątek w rozmowie z PAP prezes ARP Daniel Ryczek. Jego zdaniem m.in. polskie parki przemysłowe mogą być łącznikiem między Europą Zachodnią a Ukrainą.

Ile zapłacisz za paliwo podczas weekendu? Maksymalne ceny od soboty do poniedziałku

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,02 zł, benzyny 98 - 6,70 zł, a diesla - 6,17 zł. Oznacza to wzrost ceny maksymalnej wszystkich rodzajów paliw w porównaniu z piątkiem.

Wniosek ws. uchylenia immunitetu posła Wojciecha Króla. „To jest postawienie sprawy na głowie - najpierw chcą stawiać zarzut, a dopiero później wyjaśniać przedmiot sprawy”

Poseł Wojciech Król poinformował, że we wniosku o uchylenie mu immunitetu, złożonym przez Prokuraturę Europejską, brak jest „jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich”. Reprezentująca go adwokat Marta Smołka dodała, że ten wniosek „robi takie wrażenie, jakby prokuratura miała jakąś tezę, która miała być podstawą sformułowania zarzutów i dopiero planowała tę tezę weryfikować”. Dodatkowo wniosek został złożony z błędami formalnymi.