Górnictwo: związkowcy z PGG rozmawiają z wicepremierem Jackiem Sasinem

1575891162 sasin jacek adam guz kprm

fot: Adam Guz/KPRM

W listopadzie br. Jacek Sasin został powołany na wicepremiera, ministra aktywów państwowych

fot: Adam Guz/KPRM

Będziemy rozmawiać na wszystkie tematy - zadeklarował w czwartek wicepremier Jacek Sasin przed spotkaniem ze związkowcami i zarządem Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Resort aktywów państwowych chce poznać związkową ocenę sytuacji w górnictwie i oczekiwania strony społecznej.

-  Przyjechałem rozmawiać, bo trzeba rozmawiać. Będziemy rozmawiać, będziemy również słuchać o oczekiwaniach i ocenie sytuacji ze strony społecznej - powiedział dziennikarzom wicepremier, zapowiadając dalsze informacje po zakończeniu spotkania.

- Będziemy rozmawiać na wszystkie tematy - dodał Jacek Sasin, pytany, czy strona rządowa zamierza przedstawić związkowcom konkretne propozycje dotyczące dalszej restrukturyzacji PGG. Zapytany, czy przyjechał na Śląsk "gasić pożar" w kopalniach, minister aktywów państwowych odparł, że chodzi o to, by rozmawiać ze stroną społeczną.

Według wcześniejszych, nieoficjalnych informacji, tematami rozmów w katowickiej siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności mają być zarówno postulaty zgłaszane przez związki zawodowe, jak i założenia kolejnego etapu restrukturyzacji Polskiej Grupy Górniczej.

W spotkaniu, obok szefa Ministerstwa Aktywów Państwowych, bierze udział wiceminister w tym resorcie Adam Gawęda, odpowiedzialny za sprawy górnictwa węgla kamiennego. Jest także wojewoda śląski Jarosław Wieczorek oraz prezes PGG Tomasz Rogala i dwaj wiceprezesi tej spółki: ds. finansowych Andrzej Paniczek i ds. pracowniczych Jerzy Janczewski. Stronę społeczną reprezentują przedstawiciele kilku górniczych związków.

Od kilku miesięcy w największej górniczej spółce trwa spór zbiorowy, a od ubiegłego piątku - pogotowie strajkowe. W środę związkowcy ogłosili harmonogram dalszych protestów - 17 lutego w kopalniach i zakładach PGG ma odbyć się dwugodzinny strajk ostrzegawczy, a ponad tydzień później - referendum strajkowe. Na 28 lutego zaplanowano górniczą manifestację w Warszawie.

Związkowcy domagają się 12-procentowej podwyżki wynagrodzeń w tym roku oraz korzystniejszych od proponowanych przez zarząd zasad wypłaty nagrody rocznej (tzw. czternastej pensji) za ubiegły rok. Sprzeciwiają się też - jak mówią - planom "cichej likwidacji kopalń" i żądają rozwiązania problemu wysokich zwałów niesprzedanego węgla. Wskazują, że jest to efektem importu z Rosji oraz nieodbierania zakontraktowanego surowca przez energetykę. Wicepremier Sasin zadeklarował niedawno, że spółki Skarbu Państwa nie będą już sprowadzać węgla zza granicy.

Przed dwoma dniami, odnosząc się organizowanych w kopalniach masówek oraz postulatów płacowych, PGG poinformowała, że w latach 2017-2019 przeznaczyła dodatkowo na wynagrodzenia i świadczenia dla pracowników 1,1 mld zł więcej niż planowano przy tworzeniu PGG - na podstawie porozumień ze stroną społeczną spółka wypłaciła świadczenia na rzecz pracowników, którzy korzystali z dobrych wyników firmy.

"Dalsze rozmowy płacowe w PGG powinny uwzględniać realia ekonomiczne, trudne otoczenie rynkowe, w jakim znalazło się górnictwo - w tym m.in. znaczący spadek cen węgla oraz przede wszystkim fakt, że oczekiwania płacowe strony społecznej nie mogą generować spółce strat" - oświadczyła PGG. Zarząd spółki zapewnił, że od początku swojego istnienia prowadzi ona "odpowiedzialną politykę wynagrodzeń i - jako podmiot gospodarczy podlegający warunkom rynkowym - może podzielić się z pracownikami tylko tym, co wypracuje w ramach osiągniętych zysków".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bolesta: Polska przeciw przesunięciu do unijnej kasy części środków z ETS

W ramach proponowanej reformy EU ETS Polska nie zgodzi się, aby część przychodów ze sprzedaży uprawnień do emisji trafiało do unijnego budżetu - powiedział PAP wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta. Dodał, że rząd będzie zabiegał o wolniejsze wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Czy osoby, które odchodzą z górnictwa znajdą pracę? Ekspert: Jestem optymistą

Czy i w jakich branżach mogą znaleźć zatrudnienie osoby, które w najbliższych latach odejdą z górnictwa? Czy grożą nam społeczne problemy, które wywołała transformacja końca lat 90.? O tym w rozmowie z netTG.pl mówił prof. Robert Krzysztofik, geograf społeczno-ekonomiczny z Uniwersytetu Śląskiego.

Polska z jedną z najniższych długości życia zawodowego w UE

W 2025 r. osoba, która ukończyła w Polsce 15. rok życia, będzie obecna na rynku pracy przez 36 lat - wynika z danych przytoczonych przez Polski Instytut Ekonomiczny. To 7. najniższa długość życia zawodowego w Unii Europejskiej.