Górnictwo: najwyższy w tym roku poziom wydobycia i sprzedaży

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Produkcja węgla nadal o prawie pół miliona ton przewyższa jego sprzedaż, a konsekwencją tego zjawiska jest wysoki stan zapasów.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Po rekordowo niskim wydobyciu we wrześniu tego roku, w październiku br. polskie kopalnie wydobyły ok. 5,8 mln ton węgla kamiennego, a miesięczna wielkość sprzedaży tego surowca wyniosła 5,7 mln ton - wynika z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu.

To najwyższy w tym roku miesięczny poziom wydobycia i sprzedaży węgla.

W poniedziałek Agencja opublikowała dane dotyczące wydobycia i sprzedaży węgla w dziesiątym miesiącu br. Osiągnięte w październiku wskaźniki są znacząco wyższe od wrześniowych, kiedy miesięczna produkcja i sprzedaż węgla po raz drugi w historii spadły poniżej 5 mln ton; pierwszy raz nastąpiło to w grudniu ubiegłego roku.

Zanotowane w październiku wyniki, choć wyższe od wrześniowych i najwyższe od początku tego roku, są jednak niższe od osiągniętych w tym samym okresie roku ubiegłego, kiedy wielkość wydobycia węgla zbliżyła się do 6 mln ton, a jego sprzedaż wyniosła niespełna 5,9 mln ton.

Stan zapasów węgla na zwałach w końcu października br. ARP szacuje na ok. 2,1 mln ton, wobec niespełna 1,9 mln ton miesiąc wcześniej i ponad 2,2 mln ton przed rokiem.

Od początku tego roku do końca października kopalnie wydobyły łącznie ok. 53,1 mln ton węgla, wobec ponad 54,7 mln ton w tym samym czasie 2017 r. (spadek o ok. 1,6 mln ton), a wielkość sprzedaży tego surowca wyniosła ok. 52,6 mln ton, wobec ok. 55,1 mln ton w ciągu dziesięciu miesięcy 2017 r. (spadek o ok. 2,5 mln ton).

Jak wcześniej podała ARP, w październiku nieznacznie - w odniesieniu do września - spadła wartość indeksów węgla kamiennego zarówno dla energetyki, jak i dla ciepłownictwa. Październikowe ceny są jednak - w zależności od rodzaju węgla - wciąż o ok. 16-20 proc. wyższe niż w tym samym czasie przed rokiem. Porównywalny poziom cen notowany był ostatnio pięć lat temu, w 2013 roku.

Indeks cenowy węgla dla energetyki w październiku br. osiągnął wartość 243,44 zł za tonę (wobec 245,38 zł za tonę we wrześniu), co w przeliczeniu na uzyskiwaną z węgla energię oznacza 11,28 zł za gigadżul. W odniesieniu do poprzedniego miesiąca wartość indeksu zmniejszyła się o 0,8 proc.

Indeks węgla dla ciepłownictwa wyniósł w październiku 304,73 zł za tonę, wobec 309,50 zł we wrześniu, zmniejszając o 1,5 proc. swój wynik sprzed miesiąca. W przeliczeniu na jednostki ciepła indeks wyniósł w październiku 12,62 zł za gigadżul, wobec 12,83 zł za gigadżul we wrześniu.

Jak podaje ARP, w październiku znacząco wzrosła ilość węgla sprzedanego do ciepłowni zawodowych i niezawodowych - w tym zakresie nastąpił skok prawie o 37 proc. w porównaniu z wrześniem br. W porównaniu do poprzedniego miesiąca wzrosła również (o 48,1 proc.) sprzedaż węgla do energetyki przemysłowej oraz o 14 proc. sprzedaż do energetyki zawodowej. Równocześnie o 6 proc. wzrosła więc ilość produkcji energii elektrycznej z węgla kamiennego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W środę na stacjach benzyna tańsza niż we wtorek, ale olej napędowy nieco droższy

W środę litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,55 zł, benzyny 98 - 7,24 zł, a diesla - 8,28 zł - wynika z opublikowanego we wtorek obwieszczenia Ministra Energii. To niższe ceny benzyny niż we wtorek, ale wyższa jest cena oleju napędowego.

Większość Polaków chce zwiększenia liczby niedziel handlowych

Ponad 60 proc. Polaków opowiada się za złagodzeniem obowiązujących ograniczeń handlu w niedziele - wynika z badania UCE Research i Shopfully Poland. Eksperci zwrócili uwagę, że nie oznacza to jednak, iż konsumenci chcą całkowitego zniesienia ograniczeń.

Balczun: MAP czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce

Ministerstwo Aktywów Państwowych czeka na stanowisko Saudi Aramco ws. biznesu w Polsce - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak dodał, z Saudyjczykami rozmawiać ma prezes Orlenu.

Śląskie potrzebuje aktywnej polityki przemysłowej państwa

Zatrudnieni w przemyśle w woj. śląskim mogą za pięć lat martwić się o pracę lub przebierać w ofertach; w skrajnych scenariuszach w sektorze będzie trzeba zwolnić 21 tys. osób lub zabraknie 72 tys. pracowników - diagnozuje Instytut Reform, postulując aktywną politykę przemysłową państwa.