Pięćset z hakiem i do przodu

fot: Kajetan Berezowski

Górnicy z oddziału G1 kopalni Sośnica fedrują zgodnie z planem. Finisz w ścianie n113 zbliża się wielkimi krokami. Niebawem przyjdzie czas na rozjeżdżanie kolejnej

fot: Kajetan Berezowski

Kopalnia Sośnica stabilizuje swoją sytuację ekonomiczną. Wszystko wskazuje na to, że prawdopodobnie przekroczy swoje tegoroczne zobowiązania wydobywcze. Dwie ściany i pięć przodków to spore wyzwanie dla stosunkowo młodej załogi. Średnie wydobycie zakładu kształtuje się na ponad 7500 t węgla netto na dobę.

- Nie ma co ukrywać, że mamy trudne warunki geologiczno-górnicze, ale dajemy radę. W maju ruszyła ściana n113 w pokładzie 408/4. Miała na wybiegu 820 m. Pięćset z hakiem już za nami. Postępy mieliśmy spore, sięgały nawet 120 m miesięcznie w systemie trzyzmianowym. Podobne osiągaliśmy w ścianach fedrowanych na cztery zmiany – opowiada Krzysztof Urbaniak, kierownik robót górniczych ds. wydobycia, zbrojeń, likwidacji i odstawy urobku.

Czwarta kategoria zagrożenia metanowego mówi wszystko. Każdy górnik wie, co to oznacza. Na szczęście w Sośnicy system odmetanowania funkcjonuje bez zarzutu. Gaz ujmowany jest do stacji, ogrzewa się nim wodę i pomieszczenia kopalni oraz wytwarza prąd. Gdyby była taka potrzeba, pewnie dałoby się produkować również chłód, ale na razie warunki klimatyczne panujące na dole są w miarę dobre. Do ściany 113 załoga oddziału G1 dojeżdża pociągiem osobowym. Ostatni odcinek trzeba pokonać pieszo. Z tym nie ma jednak problemu. Szybki marsz zajmuje kwadrans.

Szereg innowacyjnych rozwiązań
Damian Dębek, jeden z najmłodszych wiekiem i stażem pracy przodowych, prezentuje obudowę zmechanizowaną:

- Prace nad remontem i modernizacją obudowy zmechanizowanej zgodnie z naszymi oczekiwaniami koordynował dyrektor kopalni. Zostały wydłużone spągnice, dołączono po dwa siłowniki tam bocznych, zmodyfikowano także osłony czoła ściany. Naprawdę jesteśmy z niej zadowoleni. Doskonale sprawdza się np. przy pogorszonych warunkach stropowych. Na rozruchu perfekcyjnie ustawiono odległości sekcji obudowy od ociosu. Jestem również pod wrażeniem bezawaryjnego funkcjonowania kombajnu Joy, w którym zastosowano szereg innowacyjnych rozwiązań – przyznaje.

Równolegle trwa eksploatacja ściany i103 w pokładzie 405/2, gdzie fedrują górnicy z oddziału G2. W tym rejonie kopalni warunki geologiczno-górnicze są trudniejsze. Nieustanne wypiętrzanie spągu wymaga ciągłego wykonywania pobierki. Ale i tam robota posuwa się naprzód bez zarzutu. Cała załoga Sośnicy wykazuje się ogromnym zaangażowaniem. Niektórym marzyłoby się teraz wydobycie na trzy ściany, lecz kwestie kadrowe stały się głównym problemem zakładu, podobnie zresztą jak całego polskiego górnictwa.

Są perspektywy
- Młodzi nie garną się do górnictwa. Zatrudniają się, pracują tydzień, dwa i często przepadają bez wieści. Porzucenie pracy równa się wypowiedzeniu. I znów trzeba szukać nowych ludzi. Zaledwie 4,3 proc. liczącej niewiele ponad 2 tys. załogi legitymuje się stażem do trzech lat. Ta liczba mówi sama za siebie. Jeśli górnik wytrzyma pół roku, to już wiążemy z nim nadzieje. W takiego pracownika można inwestować. Chcielibyśmy mieć kadrę w miarę wszechstronnie przygotowaną do pracy, bo przed zakładem rysują się duże perspektywy – wyjaśnia dalej Urbaniak.

Pięćdziesięciolatków w Sośnicy jest coraz mniej. Po nich następuje luka pokoleniowa, a potem pracownicy ze stażem od siedmiu do 11 lat. Ambicji nie można im odmówić. Pracują przy rozjeżdżaniu nowych partii pokładów, szykują nowe ściany: tb103 w pokładzie 414/2, gc101 w pokładzie 404/5 i x104 w pokładzie 416. Właśnie zbrojona jest ściana h100a w pokładzie 405/1.

- Na przygotówkach prowadzimy cztery przodki siłami własnej załogi i piąty, który pędzi firma zewnętrzna. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to 2018 r. zamkniemy wynikiem ponad 8 tys. m wydrążonych wyrobisk. Chcielibyśmy przynajmniej powtórzyć go w przyszłym roku – wskazuje Sławomir Olbrycht, kierownik robót górniczych ds. robót przygotowawczych.

Ogrom inwestycji w Sośnicy i tempo realizacji tych planów zasługują na szczególne słowa uznania. Sztygar oddziałowy Piotr Hikiel, jego zastępca Łukasz Chamula, przodowi: Tomasz Zawierucha, Damian Dębek i Roman Brzoska starają się tak organizować pracę, aby wysoki poziom bezpieczeństwa szedł w parze z dobrym wynikiem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.

PLK zakończyły testy łączności GSM-R na CMK. Droga do 250 km/h coraz bliżej

PKP Polskie Linie Kolejowe zakończyły testy cyfrowej łączności GSM-R na Centralnej Magistrali Kolejowej - podała spółka. Łączność ta umożliwia stosowanie systemu bezpieczeństwa ETCS (systemu zarządzania ruchem pociągów) poziomu 2. Celem jest zwiększenie prędkości eksploatacyjnej na CMK do 250 km/h.

Znamy najlepszą przestrzeń publiczną województwa śląskiego

Przystań żeglarska przy jeziorze Paprocany w Tychach zdobyła I Nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego w XXVII edycji konkursu „Najlepsza Przestrzeń Publiczna Województwa Śląskiego”. Nagrody wręczono 23 października w Muzeum Śląskim w Katowicach.

PKP Cargo nie zawnioskuje do KNF o emisję akcji, która miała podwyższyć kapitał zakładowy

PKP Cargo odstąpiło od złożenia do KNF wniosku o zatwierdzenie emisji akcji serii N, która miała podwyższyć kapitał zakładowy spółki - podało w piątek PKP Cargo. W ocenie zarządcy masy sanacyjnej złożenie prospektu opartego na założeniach, które są obecnie analizowane, nie byłoby uzasadnione.