Kombajn i maszyną, i eksponatem

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sporo trzeba było się natrudzić, by uczynić z maszyn górniczych urządzenia pokazowe, do obsługi których nie byłyby wymagane stosowne uprawnienia.

fot: Andrzej Bęben/ARC

W Zabrzu działa już Park 12C Sztolnia Królowa Luiza z parkiem edukacyjno-rozrywkowym na powierzchni i parkiem maszyn górniczych w podziemiach. To kolejna atrakcja zabrzańskiego Muzeum Górnictwa Węglowego powstała niemałym kosztem i wysiłkiem.

Sztolnię trzeba było rewitalizować, a park zbudować nad nią. Jedno i drugie otrzymało unijne wsparcie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego oraz finansowanie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego i Urzędu Miejskiego w Zabrzu. Łącznie koszt wyniósł 26,33 mln zł, z czego na część podziemną wydano 13,9 mln zł, a budowa części naziemnej kosztowała 12,4 mln zł.

Jeśli do tego dodać sumy przeznaczone na wcześniejsze prace w zabytkowej kopalni Guido oraz w Głównej Sztolni Dziedzicznej, która będzie znaczącym elementem Parku, to trzeba było mieć prawie 200 mln zł, by zrekultywować tereny pokopalniane, przywrócić do życia dawne kopalnie, zbudować od podstaw kolejną "kopalnię" - BajtelGrubę i stworzyć w Zabrzu jedną z najciekawszych atrakcji turystycznych w regionie.

Tomasz Bugaj, główny specjalista ds. górniczych, nie ukrywa, że do jej budowy inspirację wniosła dziecięca, zabawowa kopalnia Ceche Knirps w Dortmundzie. Skoro tam była to uciecha dla dzieci, które bawiąc się, przy okazji uczą się pracy w grupie, to dlaczego było nie skorzystać z dobrych wzorców? Za niecałe 500 tys. zł można było przenieść pomysł na grunt Parku 12C.

Problemy i rozwiązania
Zabrzańskie Muzeum problemów z pieniędzmi na tę inwestycję raczej nie miało. W unijnym ujęciu nosiła ona miano "Europejskiego Ośrodka Kultury Technicznej i Turystyki Przemysłowej". Wartość projektu wyniosła 67 mln zł, z czego udział Unii Europejskiej to 41 mln zł.

Właściwie Park winien funkcjonować co najmniej od roku. Nie zawinił w tym przypadku tzw. czynnik ludzki. Stało się tak za przyczyną materii. W Muzeum wymyślili, że kilkanaście maszyn górniczych w Królowej Luizie nie będzie statycznymi eksponatami, ale wręcz odwrotnie. Czegoś takiego raczej w europejskich muzeach technicznych nie ma i dlatego dyrektor Szewczyk z ekipą postanowili, że w zabrzańskim będzie.

- Mamy tu m.in. kombajny ścianowe KWB-3 i 3RDU w obudowie zmechanizowanej z Fazosu, wrębiarkę łańcuchową, kombajn chodnikowy Alpina AM-50 z pełną odstawą urobku, przenośniki zgrzebłowe, przenośniki taśmowe, 700 m torów dla kolejki, szybik międzypoziomowy - relacjonował Trybunie Górniczej przed dwoma laty inż. Tomasz Bugaj.

Już wówczas Luiza podlegała pod literę prawa górniczego. To stanowiło jasno: by uruchomić maszynę górniczą, trzeba mieć do tego uprawnienia. Trzeba było problem rozwiązać.

Z pomocą przyszedł dr inż. Dariusz Stefaniak z Głównego Instytutu Górnictwa, który opracował koncepcję ograniczenia działania maszyn jedynie do funkcji pokazowych. Praktyczna realizacja rozwiązania trwała i kosztowała. Stąd też opóźnienie w planie. 10 czerwca br. kombajnem przecięto wstęgę i do uruchomienia w tym celu maszyny nie trzeba było kombajnisty z papierami. Skansen działa!

Boom na turystykę podziemną
Ostatnio nastała moda na muzea-skanseny pogórnicze. Wyższy Urząd Górniczy przypomniał, że wszystko co jest pod ziemią, a kiedyś było zakładem górniczym, będzie od 1 stycznia 2017 r. podlegało nadzorowi górniczemu. Ze 194 podziemnych tras turystycznych kilkanaście będzie nadzorowanych przez WUG. Guido i Luiza pod nadzorem górniczym są od dawna. A ile muzeów górniczych miałoby powstać, tego nikt nie wie. Bo od pomysłu do przemysłu droga jest długa.

- Nam udało się wstrzelić w czas. Zrealizowaliśmy kilkanaście projektów finansowanych ze środków unijnych, niektóre są jeszcze w realizacji. W zależności od projektu unijna dotacja pokrywała od 60 do 100 proc. kosztów. Resztę pokrywali właściciele Muzeum, czyli Urząd Miasta w Zabrzu oraz Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. W sumie cała reaktywacja MGW kosztuje prawie 200 mln zł. Świadomie użyłem określenia "reaktywacja". Przypomnę, że w 2009 r. kopalnię Guido odwiedziło 68 tys. zwiedzających. Teraz jesteśmy u granic możliwości technicznych. Więcej niż 160 tys. turystów nie możemy w Guido przyjąć. Po otwarciu Parku 12C i Sztolni Dziedzicznej będziemy mogli rocznie gościć u siebie ćwierć miliona turystów - relacjonuje dyrektor Szewczyk.

I przypomina wszystkim tym, którzy chcieliby iść w ślady MGW, że takie placówki działają w specyficznych warunkach, jak na muzea, i na takich zasadach. Z prawie 180-osobowej załogi Muzeum, jedną trzecią stanowią... emerytowani górnicy z przeróżnymi uprawnieniami. Ich turyści rzadko dostrzegają, a bez nich w Zabrzu nie byłoby podziemnej turystki górniczej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przedstawiciele WUG o nowych zasadach monitorowania emisji metanu

W Krynicy-Zdroju odbyła się 14. Międzynarodowa Konferencja Naukowo-Techniczna GEOPETROL 2026. Jednym z tematów spotkania były nowe kompetencje prezesa Wyższego Urzędu Górniczego związane z monitorowaniem emisji metanu w sektorze energetycznym.

Eksperci: Propozycja prezydenta dotycząca cen paliw negatywna dla Orlenu i Unimotu

Propozycja prezydenta Karola Nawrockiego dot. obniżenia ceny paliw byłaby negatywna dla Orlenu w okresie nadzwyczajnie wysokich marż, ale również z punktu widzenia postrzegania spółki przez rynek - uważają analitycy Trigon DM. Potencjalnie negatywna jest też ta propozycja dla Unimotu.

Sejm po raz drugi uchwalił ustawę o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych

Sejm w piątek uchwalił ponownie ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Pieniądze z tej daniny mają sfinansować program osłonowy "Ceny Paliwa Niżej". Nowe przepisy mają objąć okres od marca br. do końca pierwszego kwartału 2027 r.

Cegielski ma stać się filarem polskiego przemysłu pancernego. W Poznaniu powstaną nowe kompetencje

H. Cegielski-Poznań S.A. obchodzi w 2026 roku 180-lecie działalności. Jubileusz ma być nie tylko okazją do przypomnienia historii zakładów, lecz także początkiem nowego etapu rozwoju spółki. W Poznaniu powstaje koncepcja Wielkopolskich Zakładów Pancernych Hipolita Cegielskiego - informują w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.