Guido: instrument Leonarda na III Festiwalu Pendereckiego - Poziom 320

fot: Witold Gałązka/ARC

Niektórzy z gości III Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego Poziom 320 przyjechali do Zabrza specjalnie po to, aby obejrzeć na własne oczy słynną rekonstrukcję instrumentu Leonarda da Vinci

fot: Witold Gałązka/ARC

+20 Zobacz galerię

Galeria
(23 zdjęć)

- Kopalnia, która nie wydobywa już węgla, stała się teraz mecenasem sztuki, to bardzo oryginalne. Pierwszy raz w życiu znajduję się na poziomie przeszło 300 metrów pod ziemią. To niezwykłe miejsce. Jestem wdzięczny za taki pomysł - mówił przed rokiem kompozytor Krzysztof Penderecki, którego festiwal od piątku do niedzieli (23-25 października) już po raz trzeci przyciągnął do Zabrza tłumy wielbicieli muzyki.

Międzynarodowy Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego - poziom 320 w Zabrzu jest na świecie jedną z trzech tego typu imprez pod patronatem kompozytora. W niedzielę o godz. 17 w zabrzańskim Domu Muzyki i Tańca kulminacją festiwalu będzie polskie prawykonanie Koncertu na trąbkę i orkiestrę Krzysztofa Pendereckiego (w serii prawykonań światowych). Utwór napisany dla węgierskiego wirtuoza trąbki światowego formatu - Gábora Boldoczkiego zabrzmi w wykonaniu solisty i Sinfonietty Cracovia pod dyrekcją Jerzego Dybała (dyrektora festiwalu od pierwszej edycji).

Podziemia zatrzymują czas i dźwięki
Oprócz muzyki Pendereckiego i śmiałych, nietuzinkowych projektów poszukiwań muzycznych, które wspiera kompozytor, najważniejszym wyróżnikiem zabrzańskiego festiwalu są podziemia zabytkowej kopalni Guido. Na głębokości 320 m kopalnia gości w swych wyrobiskach, przystosowanych akustycznie do najwybredniejszych gustów, wybitnych artystów i ich wykonania. Melomani zwracają uwagę na akustyczne osobliwości podziemia, które raz w roku zamieniają kopalnię w najbardziej oryginalną salę koncertową globu.

- Odcięcie słuchaczy od zewnętrznych bodźców w niezwykłej przestrzeni, która wręcz wymusza skupienie i sprawia wrażenie, jakby zatrzymał się czas, to zupełnie wyjątkowe warunki do wykonań i obcowania ze sztuką - powiedział portalowi górniczemu szef festiwalu Jurek Dybała.

Tańczący fresk w wyrobiskach
Podczas piątkowej inauguracji festiwalu na poziomie 320 publiczność, zwieziona przez przwodników klatkami do Komory Badawczej nr 8, wzięła udział w happeningu - interaktywnym premierowym przedstawieniu tańca współczesnego w wykonaniu artystów kultowego zespołu Art Color Ballet. W świetle UV do muzyki Pendereckiego i Antonina Dvořáka (w interpretacji nowojorczyków z Shanghai Quartet i francuskiego klarnecisty Michela Lethieca) półnadzy artyści, malując swe ciała, stworzyli pulsujący rytmem żywy fresk. W imponujący podziemny performance, w którym ciasne wyrobiska wymusiły niezwykłą bliskość i zniesienie zwykłego dystansu między publicznością a tancerzami, wpleciono zmyślnie wystawę barwnych manuskryptów profesora Pendereckiego (graficznie niepowtarzalne, są one jego znakiem rozpoznawczym).

Szolą zjechała viola organista
Sobotni wieczór w podziemiach Guido upłynął w atmosferze tajemnicy geniuszu najwybitniejszego twórcy wszechczasów Leonarda da Vinci. Krakowski pianista, a z zamiłowania konstruktor, zademonstrował instrument klawiszowo-smyczkowy o nazwie viola organista, który w ciągu 4 lat badań udało mu się zrekonstruować na podstawie zachowanych szkiców Leonarda.

Geniusz renesansu obmyślił mechanizm przyciągania strun do wirującego na drewnianych kołach smyczka, który o dziwo nie zniekształca tonu naprężanej struny. Wiadomo, że w zamierzeniu instrument miał zastępować kameralną orkiestrę, Da Vinci nigdy jednak nie zbudował swego wynalazku a kilkudziesięciu konstruktorom, zainspirowanym jego planem, w ciagu 500 lat nie udało się dokończyć dzieła.

Epokowa rekonstrukcja
Sztuki tej dokonał w 2012 r. Polak Sławomir Zubrzycki, który zgodził się zwieźć eksponat szybem pożarowym* do podziemii Guido i opowiedział tam (osobiście i w projekcji filmu dokumentalnego) pasjonującą historię budowy. Zubrzycki - wirtuoz dał też koncert, w którym publiczność usłyszała brzmienie instrumentu Leonarda w kompozycjach muzyki dawnej. Interesujące, że niektórzy z wybitnych twórców, wyprzedzając nieraz swą epokę, pisali muzykę z wyobraźnią niejako skierowaną ku możliwościom dźwiękowym violi organista.

Leonardo dobrze się czuje na Śląsku
Jednym z nich był Georg Philipp Thelemann, niemiecki multiinstrumentalista baroku. Akcentem śląskim było w Guido wykonanie utworów tego kompozytora, który od 1705 r. tworzył jako książecy kapelmistrz nadworny w Promnicach, Pszczynie i Żarach, obficie czerpiąc motywy z miejscowej muzyki ludowej.

- Okazuje się, że viola organista jest tu u państwa w Zabrzu wyjątkowo "na swoim miejscu" - żartował Zubrzycki, wspominając, że słuchacze w salach koncertowych i muzeach instrumentów dawnych w wielu krajach próbowali już przekonać go (dowodząc związków z miejscową kulturą muzyczną) do pozostawienia im jedynego egzemplarza instrumentu.

*) Techniczną operację transportu violi organista wsparli sponsorzy festiwalu: DB Schenker, CNT, ING i JSW Koks SA.

W galerii: Muzyczny Kod Leonarda da Vinci, czyli prezentacja Sławomira Zubrzyckiego podczas III Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego Poziom 320 w Zabrzu, sobota 24 października 2015 r. (zdjęcia Witold Gałązka - Trybuna Górnicza, portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Balczun: Bilion złotych na inwestycje w sektor energetyczny - w ciągu najbliższej dekady

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun poinformował w czwartek w Opolu, że w ciągu najbliższej dekady inwestycje w polski sektor energetyczny osiągną bilion złotych. Jak dodał, chce, żeby beneficjentami tych wielkich inwestycji były w jak największym stopniu polskie firmy.

Pierwsze czternastki już na kontach. ZUS przyspiesza przelewy przez weekend

Prawie 616 tys. osób w całym kraju już otrzymało czternastą emeryturę. Wkrótce pieniądze otrzyma 1,66 mln świadczeniobiorców, których termin wypłaty emerytury czy renty mają ustalony na 6. dzień miesiąca. Kolejne wypłaty w następnych tygodniach. Ze względu na układ kalendarza część świadczeniobiorców otrzyma pieniądze nawet kilka dni wcześniej. 

Rewolucyjne odkrycie: górnictwo na ziemi tarnogórskiej sięga czasów rzymskich

Górnictwo na terenie dzisiejszych Tarnowskich Gór i Bytomia rozpoczęło się znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono – już w II wieku naszej ery, czyli w czasach rzymskich. To kluczowe ustalenie polsko-niemieckiego zespołu badawczego, które zmienia dotychczasową wiedzę o początkach przemysłu wydobywczego na Górnym Śląsku. Poinformowało o tym Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT).

Poszukiwani specjaliści od energetyki. Mogą pracować jako wykładowcy lub egzaminatorzy

Zakład Doskonalenia Zawodowego w Katowicach szuka wykładowców i egzaminatorów z zakresu energetyki.