Każdy Polak dopłaci 150 zł do pomocy frankowiczom

fot: ARC

Kurs CHF 11 marca: 3,89574893 zł

fot: ARC

Każdy Polak dopłaci ok. 150 zł do wsparcia dla 160-170 tys. frankowiczów. Tak wynika z obecnego kształtu ustawy o pomocy tym kredytobiorcom. Budżet państwa straci na tym 5-6 mld zł - uważa analityk ekonomiczny Xelion Piotr Kuczyński.

W opinii eksperta pierwotnie projekt ustawy miał pomagać tym najbardziej zadłużonym, którzy mieli największe problemy ze spłacaniem rat i było to ich pierwsze mieszkanie.

- Poprawka, która została wprowadzona w sierpniu do tej ustawy, to katastrofa. Jej konsekwencje będą olbrzymie. Ta poprawka gwałtownie zwiększa liczbę tych, którzy będą zainteresowani przewalutowaniem. Po drugie, w 90 proc. kosztami tego obciąża banki. W pierwowzorze było 50 proc., a to olbrzymia różnica.

Przypomniał, że według wyliczeń KNF propozycja w tej formie to koszt dla banków w wysokości 22 mld zł.

- Banki owszem poniosą te koszty, ale olbrzymie koszty poniesie również budżet. Nie będzie CIT, czyli podatku od tego zysku, który został utracony przez banki. To już jest 4 mld zł. Nie będzie dywidend z PKO BP, z BGK, nie będzie podatku od dywidend. Mało tego, zmniejszy się akcja kredytowa banków. Dostanie po głowie cała gospodarka. Budżet utraci 5-6 mld zł, czyli ok. 150 zł na każdego Polaka. Tyle będzie nas kosztowała pomoc stu kilkudziesięciu tysiącom zadłużonych we frankach. To totalny bezsens.

Zaznaczył, że z propozycji w obecnym kształcie będzie mogło skorzystać 160-170 tys. zadłużonych.

Jak podkreślił, ci, którzy wzięli kredyty we frankach, w dalszym ciągu płacą niższe raty niż ci, którzy wzięli w złotych.

- Jeśli ktoś próbuje coś zyskać, przez długi czas mu się udaje, a potem przestaje się udawać i idzie do państwa, żeby odstać pieniądze, to jest to absolutnie niemoralne. Jak to się ma w stosunku do zadłużonych w złotych. Oni też powinni stanąć i poprosić o pomoc.

Piotr Kuczyński twierdzi, że jeśli propozycja w obecnym kształcie wejdzie w życie, banki ograniczą akcję kredytową i w związku z tym część osób nie dostanie kredytów lub dostanie na dużo gorszych warunkach. Jednocześnie państwo będzie musiało się zadłużyć lub podnieść podatki, bo inaczej zabraknie 5-6 mld zł w budżecie.

- Na 99,99 proc. jestem przekonany, że Senat zmieni treść tej ustawy - te 90 proc. kosztów z powrotem na 50 proc. Co zrobi z tym dalej Sejm? To już zupełnie inna sprawa.

Na przełomie sierpnia i września Senat będzie zajmował się uchwaloną niedawno w Sejmie ustawą o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych w związku ze zmianą kursu walut obcych do waluty polskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź

Załoga oddziału GRP-4 kopalni Zofiówka świeci przykładem

Straty finansowe w górnictwie węgla energetycznego, skrócony czas pracy w kopalniach i świetne wyposażenie techniczne kopalni Zofiówka. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 26 września 1996 r.

Biogaz i biometan mogą zastąpić nawet 20-25 proc. całego zużycia gazu w Polsce

Miłosz Motyka: bez podpisu prezydenta ustawy o podatku od firm paliwowych trudno będzie o środki na nowy CPN.

Na Wall Street wzrosty na koniec udanego tygodnia