W kwestii węgla importowanego rosyjskiego pochodzenia

fot: Andrzej Bęben/ARC

PiS uważa, że polskie kopalnie powinny być zlustrowane wg scenariusza przewidzianego przed prokuraturę dla upadłej kopalni Kazimierz-Juliusz...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sejmowa komisja gospodarki odrzuciła w środę (4 marca) projekt nowelizacji Prawa zamówień publicznych, zgłoszony przez PiS, mający zapobiegać kupowaniu przez jednostki budżetowe węgla z Rosji. Urząd Zamówień Publicznych poinformował, że projekt jest niezgodny z prawem Unii Europejskiej.

Proponowane przez posłów PiS zmiany miały pozwolić jednostkom budżetowym na stosowanie w kryteriach przetargowych preferencji dla produktów pochodzących z państw członkowskich Unii Europejskiej lub państw, z którymi zawarła ona umowy o równym traktowaniu przedsiębiorców (tzw. preferencja unijna). Zamawiający mógłby wykluczyć z postępowania oferty, w których udział produktów o takim pochodzeniu nie przekracza 50 proc. Dodatkowo premier miałby określać katalog produktów, do których ze względu na ważny interes gospodarczy lub bezpieczeństwo państwa takie preferencje byłyby obowiązkowe.

Zdaniem posłów PiS, projekt przyczyniłby się do zatrzymania kupowania przez jednostki budżetowe importowanego - w szczególności z Rosji - węgla. Jak argumentowali, ok. 80 proc. zamówień na dostawę opału do jednostek finansowanych z budżetu jest realizowane przez dostawców węgla importowanego, taki węgiel kupuje też połowa firm ciepłowniczych. Podawali, że w 2013 r., nawet 2 mld zł z budżetu państwa i samorządów, przeznaczone na zakup opału, trafiło do importerów - w szczególności rosyjskiego węgla.

Za odrzuceniem poselskiego projektu nowelizacji Prawa zamówień publicznych głosowało 12 posłów, 8 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Wiceprezes Urzędu Zamówień Publicznych Dariusz Piasta tłumacząc rządowe stanowisko ws. odrzucenia projektu podkreślał, że jest on niezgodny z prawem Unii Europejskiej, które dopuszcza podobne preferencje jedynie w przypadku tzw. zamówień sektorowych (udzielanych w celu m.in.: wydobycia gazu, ropy naftowej lub węgla, zarządzania lotniskami i portami morskimi, tworzenia sieci przesyłu energii itp. - red.).

- Trzeba pamiętać, że ustawa Prawo zamówień publicznych jest podstawą do wydawania środków pochodzących z UE. Jest duże ryzyko, że po przyjęciu projektu sprzecznego z prawem unijnym w przyszłości mogłoby zostać zakwestionowane wydatkowanie tych środków. Polska mogłaby sobie tym samym wyrządzić ogromną krzywdę - przekonywał w środę (4 marca) wiceprezes Piasta.

Jego zdaniem, poza kwestią niezgodności proponowanych przepisów z prawem UE jest też to, nie byłyby one skuteczne, ponieważ dotyczą bardzo małej liczby zamówień.

- Jeśli chodzi o zakupy węgla, w 2013 r. wartość udzielonych zamówień wyniosła 176,5 mln zł - to było 0,12 proc. wszystkich udzielonych w tamtym roku zamówień. Ustawa dotyczy jedynie zamówień o wartości powyżej 30 tys. euro. Do końca września 2013 r. podpisano 308 umów na zakup węgla poniżej tej wartości, natomiast powyżej - jedynie 43 umowy.

Ocenił też, że liczba zakupów objętych ustawą będzie się zmniejszać, ponieważ "trudno sobie wyobrazić, że liczba podmiotów publicznych kupujących węgiel za ponad 30 tys. euro (ok. 125 tys. zł) będzie się zwiększać".

- Nawet gdyby był to jeden podmiot, to warto by było o niego powalczyć - skomentował poseł sprawozdawca Grzegorz Tobiszowski (PiS).

- Problem rosyjskiego węgla nie jest problemem zamówień publicznych, ale jego obrotu na rynku krajowym. Podjęliśmy ustawy, które mają temu zapobiegać, natomiast zmiana ustawy Prawo zamówień publicznych nie rozwiąże problemu jego importu - odpowiedział poseł Antoni Mężydło (PO).

Jak ocenił redaktor naczelny pisma "Zamawiający. Zamówienia publiczne w praktyce" Witold Jarzyński, posłowie powinni skupić swoją uwagę na nowej ustawie, która ma być przyjęta w związku z koniecznością wdrożenia przepisów nowych dyrektyw Unii Europejskiej, a nie na zmienianiu ustawy, która najprawdopodobniej przestanie obowiązywać już w przyszłym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.