Fampex, Kopamur, Famur-Kopex...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Krzysztof Jędrzejewski (po lewej), który posiada 59 proc. akcji Kopeksu, stwierdził, że nie zamierza ich sprzedawać ani wymieniać. Waldemar Łaski, prezes Famuru, podkreślił natomiast, że połączone spółki stanowiłyby jedną z większych grup przemysłowych w Polsce i stałyby się istotnym graczem na rynkach zagranicznych

fot: Jarosław Galusek/ARC

W trzecim dniu nowego roku Famur SA wystrzelił fajerwerki tak świetliste, że zobaczono je w całej branży. W świat poszła wiadomość, że ten jeden z dwóch czołowych polskich producentów maszyn górniczych (i nie tylko) chciałby fuzji z drugim, czyli Kopeksem. Mechanizm połączenia wyglądać miałby następująco: dochodzi do przeniesienia majątku Kopeksu na spółkę Famur w zamian za jej akcje. Famur zaproponował, o czym powiadomił w specjalnym komunikacie, parytet: za jedną akcję Kopeksu wydawane byłyby dwie akcje Famuru.

Tyle plany, a teraz fakty: 3 stycznia Famur podpisał umowę ze spółką TDJ (pośrednio większościowym akcjonariuszem Famuru), umożliwiającą zakup 9,99 proc. akcji Kopeksu od podmiotów zależnych od TDJ. "Cena nabycia jednej akcji Kopeksu wyniesie 10,75 zł. Prawo zakupu przysługiwać będzie spółce Famur w okresie do 30 czerwca 2014 r." - podano w famurowskim komunikacie.

I zagrzmiało. Powszechnie wiadomo, że obie spółki, notowane na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, od lat z sobą rywalizują. W branży panuje opinia, że jest to nie tylko rywalizacja dwóch podmiotów prawa handlowego, ale także swego rodzaju pojedynek ich głównych akcjonariuszy.

"To jeden z najważniejszych momentów w historii spółek Famur i Kopex. Przed nami decyzje, które mogą przynieść wiele korzyści dla rozwoju obu firm i całego Śląska. Połączone spółki stanowiłyby jedną z większych grup przemysłowych w Polsce i stałyby się istotnym graczem na rynkach zagranicznych, a jak wiadomo, "duży może więcej" - poinformował w komunikacie Waldemar Łaski, prezes Famuru, w imieniu Tomasza Domogały, właściciela kontrolnego pakietu akcji Famur SA.

Domogale udało się wywołać do tablicy Krzysztofa Jędrzejewskiego (ponad 59 proc. akcji Kopeksu), który nie skorzystał z usług prezesa Józefa Wolskiego i sam w krótkich żołnierskich słowach powiedział PAP: - Nie zamierzam sprzedawać ani wymieniać akcji.

Można było spodziewać się takiej reakcji Jędrzejewskiego? Można było. W takim razie dlaczego Domogała składał propozycję do odrzucenia? W sztuce wojennej na takie działanie mówi się "rozpoznanie bojem". Można liczyć, że w przyszłości (bliższej niż dalszej) Famur ponowi propozycję mariażu. Bo z tego rozpoznania dowiedział się, że 3 stycznia, tuż po ogłoszeniu komunikatu, akcje Kopeksu wzrosły o ponad 7 proc., a papiery Famuru zyskały ponad 2 proc.

Krzysztof Jędrzejewski, który kontroluje ponad 59 proc. akcji Kopeksu, w odpowiedzi na propozycję Famuru powiedział PAP: "Nie zamierzam sprzedawać ani wymieniać akcji. Być może jakieś efekty synergii są, ale ja ze swojej strony nie widzę tego połączenia".

"Mam nadzieję, że podjęcie kluczowych decyzji ze strony akcjonariuszy i zarządów obu spółek nastąpi jak najszybciej i że będą one pozytywne" - poinformował 3 stycznia w specjalnym komunikacie Waldemar Łaski, prezes Famuru.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tajwan w Jaworznie? To auto mogłoby zdobyć rynek europejski.

Fabryka półprzewodników i produkcja aut elektrycznych - na tego rodzaju współpracę z Tajwanem liczy wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros. Jego zdaniem samochód, który może powstać dzięki tej współpracy będzie miał naprawdę dobrą technologię, mógłby zdobyć rynek europejski.

Motyka: CPN powinien zostać przedłużony przynajmniej do połowy czerwca

Rządowy pakiet Ceny Paliw Niżej powinien zostać przedłużony przynajmniej do połowy czerwca - ocenił we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Zastrzegł jednocześnie, że decyzja o ewentualnym przedłużeniu programu będzie wynikała z rekomendacji ministra finansów.

Zgri arc

Nowoczesne rozwiązanie znacząco poprawiło bezpieczeństwo pracy górników w PGG

W tym roku Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych zapowiedział realizację dwóch wielkozakresowych projektów wierceń kierunkowych. Średnie ujęcie metanu z wykonanych odwiertów wynosiło ponad 18 m sześc. na minutę, co znacząco wpłynęło na poprawę parametrów bezpieczeństwa prowadzonych robót eksploatacyjnych.

Bezpieczniej na katowickich drogach. Prezydent: Bardzo dobry efekt daje strefa Tempo 30

Wydział Transportu Urzędu Miasta Katowice podsumował poziom bezpieczeństwa na katowickich drogach w 2025 roku. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba wypadków na katowickich drogach zmniejszyła się o blisko 49%. W 2025 r. w Katowicach w wyniku wypadków rannych zostało 167 osób - o 144 mniej niż 10 lat temu. Natomiast w strefie Tempo 30 odnotowano 10 wypadków drogowych, co oznacza spadek o blisko 65% w stosunku do roku 2014 - ostatniego przed wprowadzeniem strefy. Materiał przekazany radnym Rady Miasta został opracowany na podstawie danych Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.