Audyty: zdiagnozowali przyczyny słabości Kolei Śląskcih

fot: Andrzej Bęben/ARC

Raport dotyczy sytuacji w pierwszym tygodniu realizacji nowego rozkładu jazdy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nieprawidłowości w działaniach Kolei Śląskich, złą sytuację ekonomiczną spółki, a także niecelowość utworzenia jej spółek zależnych, z których zwłaszcza działalność Inteko wiąże się ze znacznym ryzykiem - zdiagnozowali eksperci Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Raport z audytu finansowo-prawnego działalności Kolei Śląskich w 2012 r. upubliczniono czwartek (18 kwietnia) w Katowicach. Eksperci TOR-u przeprowadzili audyt na zlecenie samorządu województwa śląskiego.

Audyt obejmuje głównie działalność Kolei Śląskich w 2012 r., czyli w znacznej mierze w okresie, w którym spółką zarządzał poprzedni odwołany po grudniowym chaosie na torach zarząd. W mniejszym zakresie audyt objął późniejsze decyzje powołanego 13 grudnia obecnego zarządu, m.in. dotyczące pozyskiwania taboru i działań naprawczych w spółce.

Do raportu obecne władze Kolei Śląskich odniosły się w obszernym piśmie do władz regionu, w którym przedstawiły swoje uwagi, zastrzeżenia i wyjaśnienia. Sam raport przewoźnik uznaje za "w wielu miejscach nieprawdziwy i nierzetelny".

Eksperci TOR-u w raporcie stwierdzili m.in. częściowe nierozliczenie działalności spółki za 2011 r., wskazali na nieprawidłowe założenia będące podstawą dotacji urzędu marszałkowskiego dla przewoźnika oraz brak możliwości oceny rozliczenia przyznanych spółce środków publicznych ze względu na nieprzepisowe prowadzenie ewidencji i rozliczeń. Władzom Kolei Śląskich wytknęli też m.in. brak rocznego biznesplanu, kilkuletniej strategii, a także co najmniej 10-letniej koncepcji taborowej, które powinny być jednymi z podstaw obliczania rocznej dotacji.

Część umów Koleje zawierały bez analiz i określenia źródeł finansowania, a zawierając umowy na leasing lub dzierżawę taboru niejednokrotnie zawyżano koszty amortyzacji, a przez to także wniosek o przyznanie rekompensaty od samorządu. Audytorzy stwierdzili też nieprawidłowości przy odbiorze zamówionych pojazdów i wprowadzaniu ich do eksploatacji. Jako "błędne i rodzące dodatkowe koszty" uznali pozyskiwanie przez spółkę pojazdów spalinowych i składów lokomotywa + wagony - jest to wniosek wysnuty z analizy głównych kosztów eksploatacyjnych poszczególnych typów pojazdów, którymi dysponuje spółka.

Wiele miejsca w raporcie poświęcono utworzeniu przez Koleje Śląskie spółek zależnych, zwłaszcza spółki Inteko (zapewniła system sprzedaży biletów i pośredniczyła w dostarczaniu pociągów). Według TOR jej działalność może wiązać się z dodatkowymi ryzykami dla przewoźnika, tym bardziej że "nie funkcjonuje właściwie nadzór właścicielski", a Inteko znacznie rozszerzyło działalność poza obszary, dla których spółka została powołane. Z czasem Koleje utraciły też w tej spółce pozycję dominującą.]

W ocenie TOR z siedem zawartych z Inteko umów sześć było dla Kolei Śląskich niekorzystnych. Jedna z nich dotyczyła dzierżawy ośmiu pociągów elektrycznych. Inną umowę, zawarto ws. zarządzania dziesięcioma samochodami typu ford kuga, mondeo, s-max i ranger, co dawało zarobek dla Inteko ok. 30 tys. miesięcznie. Według audytorów takie zadania można wykonywać taniej we własnym zakresie pojazdami niższej klasy.

"Rzeczywistym powodem funkcjonowania spółek zależnych jest możliwość ominięcia wymogów ustawy o zamówieniach publicznych przy otrzymywaniu zleceń z Kolei Śląskich oraz budowanie majątku tych spółek w oparciu o fundusze publiczne. Działanie takie jest naganne z punktu widzenia interesu publicznego i szkodliwe dla Kolei Śląskich. Jedynym beneficjentem są mniejszościowi udziałowcy prywatni oraz osoby fizyczne czerpiące korzyści niewspółmierne do świadczonej dla spółek zależnych prac" - napisali eksperci.

TOR uważa też, że przedłożony przez spółkę w ostatnim czasie program naprawczy nie ma na celu kompleksowej naprawy czy restrukturyzacji spółki. "Przedstawia jedynie kilka negatywnych scenariuszy, które precyzują kwoty, jakie Koleje Śląskie chciałyby ewentualnie otrzymać od samorządu oraz pracę eksploatacyjną, której być może nie wykonają" - oceniają audytorzy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ponad 1,13 mln cudzoziemców pracuje w Polsce. Większość to Ukraińcy

Na koniec lutego 2026 r. w Polsce pracowało 1 132 400 cudzoziemców – wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). To o 7,1 proc. (75 tys. osób) więcej niż rok wcześniej i o 1,2 proc. (13,4 tys.) więcej niż na koniec stycznia 2026 r.

Czy kolejka wąskotorowa wróci do Tauron Parku Śląskiego?

W Tauron Parku Śląskim przywracana są dawne atrakcje. Oddano też do użytku dwa odcinki historycznej trasy Kolei Linowej Elka, a od ubiegłego sezonu działa już nowe kąpielisko Fala. Czy jest szansa na powrót jeszcze jednej atrakcji – parkowej kolejki wąskotorowej? Zapytaliśmy o to prezesa parku Pawła Bilangowskiego.

Ile wyniosła inflacja w lipcu? Jedna kategoria wyraźnie w górę

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2026 roku były o 3 proc. wyższe niż rok wcześniej – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. W ujęciu miesięcznym inflacja wyniosła 0,8 proc., a największy wpływ na wzrost cen miał transport.

Poseł Matusiak szuka „grabarzy górnictwa”, ale zapomniał, ile kopalń zlikwidował PiS. Przypomnieli mu internauci

Poseł Grzegorz Matusiak z Prawa i Sprawiedliwości znów stroi się w piórka obrońcy polskiego górnictwa. W mediach społecznościowych opublikował wpis o tym, że Platforma Obywatelska to „grabarze polskiego górnictwa”. Zapomniał jednak wspomnieć, że to za rządów Prawa i Sprawiedliwości w stan likwidacji postawiono 14 kopalń węgla kamiennego lub ich wydzielonych części.