Staszic: tragiczny wypadek - jeden górnik nie żyje, drugi ranny

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wypadek miał miejsce w Ruchu Staszic kopalni Murcki-Staszic

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jak dowiedział się portal górniczy nettg.pl - dziś (12 marca) ok. godz 10.30  rano doszło do tragicznego wypadku w kopalni Murcki-Staszic, Ruch Staszic.

Według uzyskanych przez nas informacji - w wypadku poszkodowanych zostało dwóch górników. Jeden z nich zginął. Drugi z pracowników doznał lekkich obrażeń prawej nogi.

- Na dwóch pracowników montujących przenośnik w upadowej zsunęła się przewożona podwieszaną kolejką spalinową sekcja obudowy zmechanizowanej. Jeden z nich został najprawdopodobniej uderzony przemieszczającym się elementem. Sprowadzony na miejsce lekarz stwierdził zgon. Pracownik miał 26 lat, był zatrudniony jako górnik od czterech lat. Był kawalerem - wyjaśnił Wojciech Jaros, kierownik działu komunikacji korporacyjnej Katowickiego Holdingu Węglowego.

Przyczyny i okoliczności zdarzenia bada komisja powołana przez Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach.

Tragicznie zmarły górnik to szósta tegoroczna ofiara śmiertelna w polskim górnictwie, a czwarta w kopalniach węgla kamiennego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.