Naukowcy wskazują na pozytywny efekt pracy systemu retencyjno-dozującego Olza w skali regionalnej

1594893631 pniowek1

fot: ARC/Pniówek

Sztygar zmianowy Oddziału MSZ Marian Szromek sprawdza prawidłowości funkcjonowania pracy pomp odwadniania

fot: ARC/Pniówek

Eksploatacja węgla kamiennego wymaga stałego odwadniania wyrobisk. Wody górnicze, zlokalizowane 500 m pod ziemią lub głębiej, zawierają duże ilości soli, niczym wody Bałtyku. Zanim trafią na powierzchnię, są oczyszczane z zawiesiny, jonów baru oraz radu. W trosce o środowisko naturalne w pawłowickim Pniówku działa pompownia głównego odwadniania odprowadzająca wody z poziomów 1000 i 830 na poziom 705.

Kopalnia Pniówek to już zakład w pełni ekologiczny. Nie można mieć co do tego żadnych wątpliwości, obserwując pracę pomp tłoczących na powierzchnię czystą wodę poeksploatacyjną. Po wydłużeniu górniczego wyciągu szybowego do poziomu 1000 zaszła konieczność wybudowania na nowo powstałym poziomie pompowni głównego odwadniania wraz z chodnikami pojemnościowymi, w których zmieścić się może łącznie 2130 m sześc. wody.

Dlaczego chodniki pojemnościowe są dwa? Odpowiedź jest prosta.

– Gdy jeden chodnik pojemnościowy napełniany jest wodą poeksploatacyjną, z którego odpompowywana woda trafia do chodnika pojemnościowego na poz. 705, następnie rurociągami tłoczona jest na powierzchnię do osadników wód dołowych, z drugiego wybierany jest nagromadzony urobek za pomocą zespołu klasyfikacyjno-odwadniającego, oddzielającego wodę od nagromadzonego osadu. Osad ten za pomocą przenośnika zgrzebłowego i taśmowego transportowany jest do zbiorników węglowych, a odzyskana woda ponownie zużywana do rozwadniania urobku czyszczonego chodnika pojemnościowego – wyjaśnia Piotr Kuś, główny mechanik ds. urządzeń wyciągowych i ruchu powierzchni w pawłowickim Pniówku.

Przodowy brygady Oddziału MSZ Andrzej Kijonka (z lewej) oraz ślusarz oddziału Szymon Boruta na posterunku pracy w podziemnej pompowni. Fot. ARC/Pniówek

Zanim kopalnia oddała do użytku zmodernizowany system odwadniania, chodniki pojemnościowe czyszczone były za pomocą wybierania urobku na wozy.

Wody poeksploatacyjne z Pniówka trafiają do Odry poprzez kolektor Olza. Warto wiedzieć, że system Olza ochrania około 150 km małych rzek, zbiornik Rybnik na rzece Rudzie oraz zbiornik Łąka na rzece Pszczynce. Funkcje retencyjno-dozujące oparte na precyzyjnym monitoringu pozwalają zmniejszyć maksymalne stężenia soli w Odrze o ponad 60 proc. Pojemność retencyjna systemu Olza wynosi około 985 tys. m sześc., co pozwala na dwumiesięczny okres gromadzenia wód słonych w czasie susz.

Do Odry trafiają wody nie tylko z pawłowickiej kopalni, ale także z zakładów górniczych Borynia-Zofiówka i Jastrzębie-Bzie, kopalni zespolonej ROW należącej do Polskiej Grupy Górniczej oraz dwóch kopalń likwidowanych przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń Krupiński i Jas-Mos. Do systemu włączone są ponadto zasolone wody z odwodnienia składowisk odpadów górniczych w Jastrzębiu-Zdroju i Pawłowicach. Pozostałe wody są dozowane do Odry z kopalnianych zbiorników retencyjno-dozujących w miejscowości Olza. Natężenia przepływu Odry i Olzy są odczytywane z czeskich stacji monitoringowych w Bohuminie i Vernovicach. Natomiast stężenie jonów chlorkowych i siarczanowych przed dozowaniem wód kopalnianych jest obliczane w oparciu o pomiary dokonywane w Godowie na Olzie i w Chałupkach na Odrze. Kontrola zasolenia Odry po dozowaniu wód górniczych odbywa się poprzez stację monitoringową w Krzyżanowicach.

Transgraniczny projekt, dotyczący monitorowania skażenia chemicznego i radiacyjnego wód powierzchniowych przez wody kopalniane, prowadzą wspólnie Główny Instytut Górnictwa w Katowicach i Uniwersytet Techniczny VSB w Ostrawie. W lutym br. naukowcy zakończyli pierwszą część badań rzek na polsko-czeskim pograniczu, gdzie od wielu lat działa system Olza.

Zdaniem dr. Leszka Drobka, kierownika projektu w GIG, dotychczasowe wyniki polsko-czeskich badań w rejonie oddziaływania wód kopalnianych wprowadzanych do Odry jednoznacznie wskazują na pozytywny efekt pracy systemu retencyjno-dozującego Olza w skali regionalnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.