Nasze polskie el dorado

Na Suwalszczyźnie złota nie odkryto. Za to już od kilkudziesięciu lat wiadomo, że w okolicach miejscowości Udryń, na głębokości do 2,5 kilometra zalega 1,5 miliarda rud polimetalicznych. Sęk w tym, że są to tzw. złoża pozabilansowe, czyli takie, których (z rozmaitych przyczyn) nie można eksploatować. Rudy polimetaliczne (zwierające więcej niż jeden metal) warte są ponad 350 mld dolarów! Samych rud tytanu ma tu zalegać ok. 50 mln ton! Do eksploatacji droga jest jeszcze daleka, choć jeszcze przed czterdziestu laty plany względem suwalskiego el dorado były zgoła odmienne.

Pod koniec lat 70. miano wybudować tu kopalnię. Nawet pożyczono 3/4 miliarda marek niemieckich od rządu RFN na budowę takiego zakładu górniczego. Skończyło się na tym, że kopalnia taka powstała, ale na papierze. Zbudowano, w realu, fabrykę domów w Suwałkach, które miały się rozrastać w związku z powstaniem kopalni. Kryzys socjalistycznej ekonomii sprawił, że przedsięwzięcie nie zostało dokończone. Władza przesunęła termin budowy kopalni na koniec XX wieku.

Teraz przeciwko próbom stworzenia zagłębia rud polimetalicznych protestują ekolodzy. Zresztą nie tylko im przeszkadzałyby kopalnie tytanu...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.