Napięta sytuacja w hutnictwie, będzie kolejny protest. Komentują posłowie PiS i PO oraz związkowiec

fot: Tomasz Czoik

Protest pod Hutą Pokój, do którego doszło 7 sierpnia br.

fot: Tomasz Czoik

W ostatnich tygodniach hutnicy zorganizowali protesty w Sławkowie, Rudzie Śląskiej i Chorzowie. Chcieli w ten sposób zwrócić uwagę na bardzo trudną sytuację branży hutniczej w Polsce. To nie koniec protestów - kolejny zaplanowano na czwartek pod Śląskim Urzędem Wojewódzkim (godz. 8). Do hutników dołączą m.in. górnicy i energetycy.

Przypomnijmy, w maju br. hutnicy protestowali w Warszawie. Domagali się wówczas rewizji Zielonego Ładu, ochrony europejskiego rynku przed zagraniczną stalą i stałej ceny energii dla przemysłu energochłonnego. Z kolei w lipcu br. w Ministerstwie Przemysłu w Katowicach odbyło się pierwsze posiedzenie zespołu ds. opracowania rozwiązań mających na celu poprawę funkcjonowania branży hutniczej. Hutnicy mają obawy, czy po likwidacji resortu prace zespołu będą kontynuowane.

O komentarz dotyczący sytuacji w polskim hutnictwie poprosiliśmy przedstawiciela związków zawodowych, a także parlamentarzystów PiS oraz PO.

Mariusz Latka, przewodniczący Sierpnia 80 w Hucie Pokój:

Sytuacja polskiego hutnictwa, zwłaszcza w spółkach z Grupy Kapitałowej Węglokoks, jest dramatyczna. Stoimy na krawędzi. Jeśli rządowa polityka się nie zmieni i nie zostaną podjęte natychmiastowe decyzje, to nasze zakłady mogą przestać istnieć w ciągu nie miesięcy, a tygodni. Naszym kluczowym postulatem jest zablokowanie importu taniej stali ze Wschodu. To jest decyzja, którą można podjąć z dnia na dzień i wprowadzić w życie natychmiast.

Taki ruch dałby nam szansę na konkurowanie na rynku w uczciwy sposób. Problem jest bagatelizowany i traktowany niepoważnie. Kiedy na spotkaniach w Warszawie poruszamy te najważniejsze kwestie, słyszymy, że sytuacja poprawi się, gdy powstaną wiatraki. To absurd. Nawet jeśli wiatraki powstaną i wpłyną na cenę energii, to my nie mamy tyle czasu. Potrzebujemy natychmiastowych decyzji, zarówno ze strony Węglokoksu, jak i rządu.

Marta Golbik, posłanka Koalicji Obywatelskiej:



Hutnictwo jest bardzo ważnym elementem strategii niezależności Polski i odbudowy potencjału w zakresie własnych możliwości produkcji uzbrojenia. Ostatnia uroczystość
w Bumarze, podpisanie umowy na rozpoczęcie inwestycji na terenach po KWK Wieczorek pokazuje, że zarówno rząd, jak i samorząd wojewódzki podejmują działania dla odbudowy przemysłu na Śląsku i jego przyszłości skupionej wokół nowoczesnych technologii. Do wszystkich tych działań potrzebujemy własnego przemysłu hutniczego i stalowego.

Przypominam, że to obecny rząd uratował Hutę Częstochowa, która wyprodukowała od tego momentu już blisko 200 tysięcy ton stali. Rozpoczęliśmy inwestycje w walcownię Batory. Trwają bardzo intensywne prace nad pakietem ochronnym dotyczącym eksportu i importu surowców krytycznych dla hutnictwa. Do końca roku powinien też być wypracowany model ograniczenia kosztów energii dla sektora hutniczego.

Marek Wesoły, poseł Prawa i Sprawiedliwości:



To przykre, że zamiast ratować zakłady takie jak Huta Pokój, rząd likwiduje ministerstwo, które wcześniej powołał, aby zajęło się problemami hutnictwa. To nie wróży niczego dobrego. Żadna rekonstrukcja rządu nie pomoże tym zakładom, a jedynie opóźni jakiekolwiek działania. Pracownicy Huty Pokój już wkrótce mogą stracić pracę, nie dziwię się więc, że protestują. Jak inaczej mają
reagować ludzie zdeterminowani do obrony swoich miejsc pracy, jeśli rząd lekceważy ich postulaty?

Niestety, dzisiaj w Polsce nie ma dobrego klimatu dla hutnictwa. Będąc krótko w ministerstwie, próbowałem to zmienić. Chciałem pokazać, że sytuacja geopolityczna, w tym wojna w Ukrainie, jest impulsem do odbudowy tej branży. Chodziło o podjęcie decyzji, które uratują spółki Skarbu Państwa, łącząc je z gałęziami przemysłu, gdzie stal jest potrzebna – czyli np. przemysłem zbrojeniowym. Niestety, obecny rząd totalnie ignoruje tę branżę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.