Napięta sytuacja na rynku paliw – jest raport MAE
Według MAE globalny rynek ropy naftowej powinien osiągnąć nadwyżkę w ciągu 2027 r. Z drugiej jednak strony problemy strukturalne związane z transportem i rafinacją maja nadal negatywnie wpływać na dostępność paliwa.
fot: Orlen
Na razie rna rynku paliw nie widać stabilizacji.
fot: Orlen
Według MAE globalny rynek ropy naftowej powinien osiągnąć nadwyżkę w ciągu 2027 r. Z drugiej jednak strony problemy strukturalne związane z transportem i rafinacją maja nadal negatywnie wpływać na dostępność paliwa.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) opublikowała w środę swój olejny raport. Probnozuje w nim, że globalny niedobór ropy naftowej prawdopodobnie utrzyma się do końca przyszłego roku. Jako główny powód podaje konflikty zbrojne, które znacząco ograniczają produkcję na Bliskim Wschodzie i w Rosji. Z kolei rekordowo wysokie ceny prowadzą do wyczerpania rezerw przed szczytem zimowego zapotrzebowania.
Według MAE globalny rynek ropy naftowej powinien osiągnąć nadwyżkę w ciągu 2027 r. Z drugiej jednak strony problemy strukturalne związane z transportem i rafinacją maja nadal negatywnie wpływać na dostępność paliwa.
Globalne moce rafineryjne zostały znacząco ograniczone przez ataki na zakłady w Rosji i na Bliskim Wschodzie we wrześniu Zwiększyły różnicę między ceną oleju napędowego a ceną ropy naftowej do rekordowych 95 dolarów za baryłkę. Szczególnie korzystają na tym rafinerie w Ameryce Północnej. Z drugiej strony, marże rafinerii europejskich i azjatyckich znacznie spadły z powodu rosnących cen ropy naftowej, a przede wszystkim jej transportu – analizuje dalej raport MAE.
Eksperci wskazują, że rekordowe ceny ropy naftowej mają już dalekosiężne konsekwencje ekonomiczne, ponieważ podnoszą koszty towarów i wpływają na realne dochody, aktywność gospodarczą i inflację. Ostrzegają też, że a na rynku nadal będzie brakowało znacznych ilości oleju napędowego i paliwa lotniczego.
Koordynują uwolnienie 100 mln baryłek ropy naftowej
Państwa członkowskie MAE koordynują obecnie uwolnienie 100 mln baryłek ropy naftowej i oleju napędowego z zapasów interwencyjnych w celu powstrzymania wzrostu cen.
Straty w eksporcie ropy z Bliskiego Wschodu i Rosji osiągnęły we wrześniu 1,3 miliona baryłek dziennie – podaje dalej w swym raporcie MAE.
Przewiduje się, że całkowity globalny popyt na ropę spadnie o 2,6 mln baryłek dziennie w 2026 r., z czego jedną czwartą będzie stanowił olej napędowy.
„Globalna podaż ropy spadnie w tym roku o 5,8 mln baryłek dziennie w porównaniu z rokiem poprzednim. Trend ten odwróci się w 2027 r. Wówczas prognozuje się wzrost nawet o 7,7 mln baryłek dziennie, co przywróci nadwyżkę na światowym rynku ropy naftowej. Stabilizacja na rynku paliw pozostanie jednak niepewna. Nie widać bowiem szans na uspokojenie sytuacji zarówno w Zatoce Perskiej jak i na linii Ukraina-Rosja – podkreślają dalej eksperci.
Tempo uwalniania zapasów w ramach pierwotnego skoordynowanego uwolnienia 400 mln baryłek, które uruchomiono w marcu, znacznie spadło. Podczas gdy od marca do czerwca uwolniono w ten sposób 2,2 mln baryłek ropy naftowej i paliw, we wrześniu było to zaledwie 270 tysięcy baryłek dziennie.
Według danych Międzynarodowej Agencji Energii w ramach tego środka uwolniono dotychczas 331 mln baryłek zapasów interwencyjnych. Zgodnie z porozumieniem, kraje europejskie mają uwolnić na rynek kolejne 46 milionów baryłek.
Państwa członkowskie MAE dysponują obecnie rezerwami wynoszącymi miliard baryłek, z czego około jedną piątą stanowi olej napędowy. Dalsze zmniejszanie rezerw negatywnie wpłynie na zdolność MAE do reagowania na ewentualne dalsze szoki cenowe lub zdarzenia zewnętrzne – konkludują eksperci.