Należy zacząć publiczną debatę o prywatyzacji niektórych spółek

1566376215 nissan e nv200

fot: Poczta Polska

W ramach umowy zwycięzca przetargu udostępni Poczcie Polskiej 20 Nissanów e-NV200

fot: Poczta Polska

Należy zacząć publiczną debatę na temat prywatyzacji spółek, które nie mają strategicznego znaczenia dla Skarbu Państwa - powiedziała ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego dr Małgorzata Starczewska- Krzysztoszek.

W opinii ekonomistki zmiany w organach nadzorczych państwowych spółek, które obserwujemy po zmianie rządu, pokazują jak duży wpływ mają politycy na strefę biznesu w Polsce. O ile jednak - jak wskazała - w przedsiębiorstwach o znaczeniu strategicznym, np. energetycznych czy militarnych taka zależność jest uzasadniona, to w wielu firmach nie ma sensu.

Przypomniała, że obecnie, wg danych z oficjalnego wykazu spółek z udziałem Skarbu Państwa, na liście jest 425 przedsiębiorstw, z czego część nie jest aktywna, jest w likwidacji lub upadłości, a część prowadzi działalność bez biznesowego uzasadnienia.

- Obserwując to odnoszę wrażenie, że część firm jest państwowa lub z udziałem Skarbu Państwa, by było zapleczem miejsc pracy dla swoich - powiedziała rozmówczyni.

Według Starczewskiej-Krzysztoszek powinno się zrobić przegląd tych spółek, stawiając sobie pytanie, na ile ich działalność ma charakter strategiczny i czy na pewno powinny pozostawać w rękach Skarbu Państwa. Należy rozpocząć publiczną debatę co z tymi niestrategicznymi spółkami zrobić.

- Może się okazać, że najlepszym rozwiązaniem będzie restrukturyzacja, jeśli jest taka potrzeba, a następnie prywatyzacja, np. z udziałem pracowników, poprzez giełdę lub sprzedaż prywatnym inwestorom - powiedziała ekonomistka.

Oceniła, że proces prywatyzacji przeprowadzonej w latach 90. często realizowany był z błędami, ale obecnie - jak zaznaczyła - jesteśmy na innym etapie rozwoju gospodarczego, mamy zupełnie inną wiedzę. Podkreśliła również, że proces zmiany właściciela za każdym razem powinien być poprzedzony wnikliwą, profesjonalną analizą.

- Nie powinniśmy się śpieszyć, ale taką listę firm, które nie muszą być państwowe należy zrobić, przyjąć przedyskutowaną strategię działania i konsekwentnie ją realizować - zaznaczyła.

Zapytana o spółki, których prywatyzację można by rozważać, wskazała m.in. na Pocztę Polską.

- Wydaje mi się, że działalność pocztowa jest takim obszarem, w którym Skarb Państwa nie musi być zaangażowany jako 100 proc. właściciel. Zwłaszcza, że ponosi ona straty idące w setki milionów złotych - powiedziała, dodając, że spółce na pewno potrzebna jest restrukturyzacja naprawcza. - A w międzyczasie należałoby podjąć poważną rozmowę na temat jej prywatyzacji, co nie będzie łatwe przy 60 tys. pracowników - zastrzegła.

Jak poinformowało w ubiegły piątek Ministerstwo Aktywów Państwowych nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Poczty Polskiej odwołało trzech członków rady nadzorczej.

Poczta Polska to największy operator pocztowy na rynku krajowym. Jak wynika z informacji zamieszczonej na stronie spółki, zatrudnia ona ponad 60 tys. pracowników, a jej sieć obejmuje 7,6 tys. placówek, filii i agencji pocztowych w całej Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.