Największe katastrofy w polskim górnictwie po 1939 r.
r. Kopalnia węgla „Modrzejów” w Sosnowcu - samozapalenie w wyniku wadliwej odbudowy i niepodmulenia wyrobisk; pożar; zadymienie z powodu wadliwej wentylacji. 25 ofiar śmiertelnych (15 Polaków i 10 Niemców).
1954 r. Kopalnia węgla „Barbara-Wyzwolenie” w Chorzowie - pożar w prądzie schodzącym. 82 ofiary śmiertelne.
1955 r. Kopalnia węgla „Sośnica” w Gliwicach - zaprószenie ognia, najprawdopodobniej od lampy karbidowej. 42 ofiary śmiertelne.
1956 r. Kopalnia węgla „Chorzów” w Chorzowie - pożar; odwrócenie prądu powietrza powodujące rozległe zadymienie. 30 ofiar śmiertelnych.
1958 r. Kopalnia węgla „Makoszowy” w Zabrzu - zaprószenie ognia w czasie cięcia stalowej stropnicy palnikiem acetylenowym. 72 ofiary śmiertelne.
1974 r. Kopalnia węgla „Silesia” w Czechowicach-Dziedzicach - silny wybuch metanu połączony ze słabym wybuchem pyłu węglowego. 34 ofiary śmiertelne.
1979 r. Kopalnia węgla „Silesia” - szybko rozprzestrzeniający się pożar zapoczątkowany zapaleniem się taśmy przenośnika. 21 ofiar śmiertelnych.
1979 r. Kopalnia węgla „Dymitrow” w Bytomiu - wybuch pyłu węglowego w następstwie nieprawidłowego wykonywania robót strzałowych. 10 ofiar śmiertelnych.
1982 r. Kopalnia węgla „Dymitrow” - bardzo silny wybuch gazów pożarowych obejmujący swym zasięgiem również bazę ratowniczą. 18 ofiar śmiertelnych.
2002 r. Kopalnia węgla „Jas-Mos” w Jastrzębiu-Zdroju - wybuch pyłu węglowego. 10 ofiar śmiertelnych.
2006 r. - Kopalnia „Halemba” w Rudzie Śląskiej - wybuchu metanu i pyłu węglowego. 23 ofiary śmiertelne.
Źródło: kalendarium „Wielkie katastrofy w górnictwie na ziemiach polskich (po 1939 r)”, autor Zenon Szmitke oraz arch. TG.