Największe emocje na rynkach były wczesnym rankiem, teraz sytuacja nieco się uspokaja

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zapasy ropy wzrosły, ceny poszły w dół

fot: Andrzej Bęben/ARC

Strach przed koronawirusem i załamanie na rynku ropy naftowej powodują ogromny wybuch zmienności na rynkach - pisze w poniedziałkowym komentarzu główny analityk walutowy DM BOŚ Marek Rogalski.

Jak zauważył analityk dynamicznie rosnąca liczba zakażeń we Włoszech sprawiła, że władze wprowadziły drastyczne ograniczenia, co do przemieszczania się ludności w północnych regionach kraju, które są epicentrum COVID-19.

- Pytanie oczywiście, co dalej, gdyż sytuacja jest bardzo rozwojowa. Tymczasem w USA stan wyjątkowy został ogłoszony już w 8 stanach, w tym w Nowym Jorku. Po drugie - załamanie na rynku ropy naftowej, a konkretnie wojna cenowa pomiędzy Arabią Saudyjską i Rosją, a tak naprawdę Saudami i resztą świata, gdyż drastyczne obniżenie ceny surowca i zapowiedź radykalnego zwiększenia jego wydobycia, uderza we wszystkich - napisał Rogalski.

- Największe emocje na rynkach były wczesnym rankiem, teraz sytuacja nieco się uspokaja, chociaż trudno ocenić jak zareagują na to wszystko Amerykanie, którzy włączają się do gry po południu. Niewykluczone, że niedługo czeka nas jakaś kolejna skoordynowana akcja decydentów, zwłaszcza FED. To sprawia, że na zamieszaniu na giełdach i rynku ropy nadal traci dolar. Największym przegranym jest dzisiaj jednak rosyjski rubel, gdzie mamy totalny krach - przy takich cenach ropy, rosyjską gospodarkę czeka załamanie - ocenił.

W jego opinii za poniedziałkowym załamaniem na rynkach w dużej mierze stoją politycy.

- Tak silny ruch w dół na rynkach akcji nie miałby miejsca, gdyby nie załamanie na rynku ropy. W co grają Saudowie? Bo wojna cenowa w ich wydaniu to nie tylko zemsta na Rosji, ale i też uderzenie w innych, także Amerykanów i ich ropę z łupków, której wydobycie staje pod znakiem zapytania, gdyby tak niskie ceny (30 USD/brk) utrzymały się na dłużej. To wszystko ma też miejsce w roku prezydenckim w USA - pytanie, zatem, czy szejkom bliższy jest Trump, czy też Biden - dodał

Do tego - jak podkreślił - w tle jest jeszcze koronawirus. - Wyłączenia w północnych rejonach Włoch, czy też ogłoszenie stanu wyjątkowego na kolejnych obszarach USA, mocno oddziałują na wyobraźnię. Zwraca się uwagę, że Chiny poradziły sobie z COVID-19 (liczba nowych zakażeń maleje), ale dlatego, że wprowadziły drakońskie środki, które nie sprawdziłyby się w krajach zachodniej demokracji. Co dalej? Pozostaje czekać na przełom w informacjach dotyczących nowych zachorowań - ocenił.

Zdaniem analityka rynki finansowe powinny jednak oczekiwać większego zaangażowania się decydentów w próby stabilizacji sytuacji.

- Nie twierdzę, że cięcia stóp i ewentualne programy QE (luzowania ilościowego - PAP) są dobrym panaceum na gospodarcze skutki koronawirusa (zaburzenia w łańcuchach dostaw), ale banki centralne nie mają za bardzo innych możliwości. Być może dlatego, to teraz ze strony rządów powinny pójść większe deklaracje wsparcia w postaci programów fiskalnych. Problem w tym, że rynki finansowe wymagają szybkich decyzji - podsumował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.