Najważniejszy jest szacunek

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Powstanie tak dużego podmiotu na bazie Kompanii Węglowej, Katowickiego Holdingu Węglowego i Węglokosu wiąże się z trudnościami w zarządzaniu - zauważa prof. Andrzej Barczak

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Jest to jakiś efekt, jakiś początek, ale nie wiadomo jaki będzie koniec - stwierdził ekonomista prof. Andrzej Barczak, komentując wczorajsze (18 listopada) spotkanie związków zawodowych z Kompanii Węglowej z premier Ewą Kopacz.

W opinii prof. Barczaka najważniejszym efektem spotkania jest powołanie Wojciecha Kowalczyka na stanowisko odpowiedzialne za górnictwo w ministerstwie gospodarki.

- Sytuacja górnictwa jest tragiczna, ale ja jestem optymistą. Najważniejsze, żeby pomiędzy stroną społeczną i pełnomocnikiem był wzajemny szacunek. Jeśli ten nowy pełnomocnik będzie szanował związkowców, to oni będą szanować jego. Jest to niezbędne do osiągnięcia kompromisu, a jak wiadomo kompromis jest wtedy, gdy każda strona coś poświęci. Nie może być stawiania ultimatum - podkreśla Barczak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Całkowite odejście od węgla” w śląsko-małopolskim mieście

RCEkoenergia modernizuje elektrociepłownię w Czechowicach-Dziedzicach. Spółka z Grupy Unimot podpisała umowę z firmą Envirotech na zaprojektowanie, dostawę i montaż trzech gazowych kotłów parowych oraz kotła elektrycznego. - Nowa konfiguracja źródeł ma umożliwić całkowite odejście od węgla – zaznaczają w Unimot.

Rozmowy na ruchu Knurów o przyszłości JSW

Prezes JSW Bogusław Oleksy, zakończył cykl spotkań z pracownikami wszystkich kopalń spółki. Podczas rozmów przedstawił trudną sytuację finansową firmy i podkreślił, że obecne ceny rynkowe nie pokrywają kosztów działalności. Zaznaczył również, że aby przetrwać na wymagającym rynku, JSW musi przejść głęboką restrukturyzację i dostosować się do nowych warunków – poinformowała NSZZ „Solidarność” KWK Knurów-Szczygłowice.

Oszczędzajcie wodę. Gminy apelują do mieszkańców

Upał w połączeniu z suszą mocno dają znać o sobie. Kolejne samorządy proszą mieszkańców, by oszczędzali wodę.

Susza uderza w elektrownie. Z systemu wypadło już 1,3 GW mocy

Z systemu elektroenergetycznego Polski wypadło już 1,3 GW mocy. To efekt ograniczenia pracy Elektrowni Kozienice i Połaniec z powodu niskiego poziomu wody w Wiśle. Spółki monitorują warunki hydrologiczne i dostosowują pracę instalacji do aktualnej sytuacji na rzece.