Najlepsi ratownicy z Boryni
Pierwszego dnia uczestnicy centralnych zawodów mieli sprawdzian z udzielania pierwszej pomocy medycznej. Drugiego dnia zaliczali test wiedzy (50 pytań) i tor przeszkód, symulujący sytuacje, z jakimi mogą się spotkać podczas akcji ratowniczych w kopalniach. Punktacja była wyłącznie drużynowa, ponieważ zawody ratownicze nie są konkursem solistów.
– Od paru lat ratownicy z „Boryni” systematycznie pną się w górę. W tym roku na torze przeszkód byli doskonali, wyprzedzili o 60 sekund reprezentację „Murcek”. Swoje zwycięstwo zadedykowali dwóm tragicznie zmarłym w tym roku kolegom: Krzysztofowi Apanasewiczowi, który zginął w górach Pamiru oraz Błażejowi Barankowi, który stracił życie w wypadku samochodowym – powiedział „TG” Jerzy Krótki, dyrektor Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim.
W sprawdzianie medycznym dobrze wypadli przedstawiciele kopalni „Borynia” i Zakładu Górniczego „Sobieski”. W rywalizacji wiedzą brylowali ratownicy „Murcek”. W praktycznym sprawdzianie najlepsi byli przedstawiciele „Boryni”.
Zawodom ratowników górniczych towarzyszyły pokazy sprawności strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wodzisławiu Śląskim oraz Komendy Miejskiej PSP w Jastrzębiu Zdroju. Rywalizacji drużyn kibicowali przedstawiciele górnictwa czeskiego oraz Jednostki Ratownictwa Górniczego Sp. z o.o. w Tarnobrzegu.
Z okazji 50-lecia wodzisławskiej OSRG nie będzie wielkiej fety. Zaplanowano skromne spotkanie okolicznościowe, podczas którego uczestnicy otrzymają biuletyn historyczny przedstawiający rozwój stacji, która obecnie czuwa nad bezpieczeństwem górników czterech kopalń należących do Kompanii Węglowej oraz pięciu wchodzących do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Przez pół wieku przez wodzisławską stację przewinęło się około 20 tysięcy ratowników, niektórzy spędzili w niej po kilka lat, jeżeli zsumowałoby się wszystkie ich dyżury.