Nadmierna fetyszyzacja długu czy skąpstwo minionych 10 lat mogłoby doprowadzić do konsekwencji, z którymi znacznie trudniej byłoby się mierzyć

1516355964 podsekretarz stanu jadwiga emilewicz 3

fot: Ministerstwo Energii

Jadwiga Emilewicz od 2018 roku w rządzie Mateusza Morawieckiego jest ministrem przedsiębiorczości i technologii

fot: Ministerstwo Energii

Ten rok to nie jest czas na oszczędzanie - mówiła we wtorek na Forum Ekonomicznym wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Wskazała, że nadmierna fetyszyzacja długu czy skąpstwo minionych 10 lat mogłoby doprowadzić do konsekwencji, z którymi znacznie trudniej byłoby się mierzyć.

Jak podkreśliła wicepremier Emilewicz podczas panelu inaugurującego Forum Ekonomiczne w Karpaczu, w wyniku pandemii po raz pierwszy Europa "solidarnie zdecydowała się zaciągnąć wspólnotową pożyczkę" - społeczny międzypokoleniowy dług w słusznej sprawie.

- Bezprecedensowe środki, jakie są przeznaczone na budowę mechanizmów odporności w mechanizmie sprawiedliwej transformacji w Funduszu Odporności i Odbudowy to są środki w dużej mierze pochodzące z emisji euroobligacji - zaznaczyła.

Minister zwróciła uwagę, że kluczem na najbliższe lata będzie odporność, zarówno w znaczeniu zdrowotnym, jak i gospodarczym. I dodała: "Z całą pewnością ten rok to nie jest czas na oszczędzanie".

- Nadmierna fetyszyzacja długu czy skąpstwo, bądź ostrożność minionych 10 lat mogłoby doprowadzić, jak się wydaje, do konsekwencji znacznie trudniejszych do mierzenia się z nimi - podkreśliła. Odwołała się do współczesnych teorii ekonomicznych dotyczących historii długu. - Ci którzy rozwijali się najszybciej, którzy dokonywali pewnych skoków potrafili się umiejętnie zadłużać. A następnie umiejętnie te kredyty spłacać - podkreśliła.

Wicepremier zwróciła uwagę, że trudno sobie wyobrazić, "z czym musielibyśmy się dziś mierzyć w Polsce, gdyby nie tarcza finansowa (...) czy tarcze gospodarcze, które zaczęły działać od 1 kwietnia". Przypomniała, że 11 marca rząd wprowadził narodową kwarantannę.

Zdaniem Emilewicz ta "bezprecedensowa, licząca już dzisiaj 139 mld zł pomoc, jaka trafiła na rynek sprawiła, że dziś z umiarkowanym optymizmem możemy patrzeć w przyszłość". Podkreśliła, że polska gospodarka jest dziś jednym z tych państw, które notują najpłytszą recesję.

- Minus 8 PKB to jest dużo, ale ciągle najmniej spośród dużych gospodarek. Licząc statystycznie jesteśmy trzecim państwem po Litwie i Finlandii, jeśli chodzi o spadek PKB - przypomniała. Zaznaczyła, że mamy też niższy niż zakładaliśmy poziom bezrobocia - 6,8 proc.

Przypominała, że do 2027 roku ma trafić do naszej gospodarki ponad 2,5 bln euro. - Jesteśmy też największym beneficjentem Funduszy Odbudowy - 160 mld euro, które już w I kwartale przyszłego roku mogą zacząć pracować w polskiej gospodarce - mówiła. Jej zdaniem te środki mogą dać "nie tylko bezpieczeństwo tu i teraz, ale zbudować podstawy wzrostu na kolejne dekady". Chodzi o to, "abyśmy mówili o poprawie jakości życia, kreowaniu trendów, które będą megatrendami - podkreśliła. Jej zdaniem "tę zdolność kreowania megatrendów - zarówno społecznych, jak i gospodarczych - w minionej dekadzie Europa utraciła".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muszą opracować strategię. Chodzi o bezpieczeństwo energetyczne

Nowe obowiązki dla firm z branży energetycznej. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki publikuje wytyczne do strategii zabezpieczających.

Czyste powietrze na wyciągnięcie ręki

Reforma programu Czyste Powietrze uporządkowała zasady wsparcia i wprowadziła rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo beneficjentów.

Więcej pociągów, łatwiejsze podróże. PKP Intercity integruje się z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią

Od 1 sierpnia mieszkańcy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii mogą korzystać z dużych udogodnień w codziennych dojazdach. To efekt porozumienia pomiędzy GZM a PKP Intercity, w ramach którego 30-dniowe Metrobilety będą honorowane na pokładach pociągów krajowego przewoźnika.

Z pociągu Kolei Śląskich nad wodę – często to zaledwie kilka kroków

Wracają upały. Plaża w Goczałkowicach-Zdroju i kąpielisko Pogoria to miejsca, do których można dotrzeć niemal prosto z pociągu. Koleje Śląskie zachęcają do wakacyjnych wycieczek nad wodę specjalną ofertą i przypominają, że udany wypoczynek zaczyna się od bezpiecznej podróży, a kończy na odpowiedzialnym zachowaniu nad wodą.