Nadciąga czas zwalniania starszych pracowników

fot: ARC/CSMAgency

Weszła w życie reforma PIP. Czy to koniec fikcyjnych etatów?

fot: ARC/CSMAgency

Wiele firm w tarapatach z powodu pandemii restrukturyzację zaczyna od pozbywania się pracowników 50+. Ale żeby nie łamać prawa i nie mieć problemów, robią wszystko, by to zatrudniony sam się zwolnił - pisze w poniedziałek, 31 sierpnia, Gazeta Wyborcza.

Gazeta przypomina, że prawo pracy nie pozwala na zwalnianie pracowników w okresie czteroletniej ochrony przedemerytalnej. Chyba że ktoś dopuści się rażącego naruszenia obowiązków i można zastosować przepisy dotyczące zwolnienia dyscyplinarnego.

"Nie można też zmuszać do przechodzenia na emeryturę. Mimo to pracodawcy próbują wypychać na nie osoby chronione. Zazwyczaj robi się to w białych rękawiczkach, tak by nie można było zarzucić pracodawcy mobbingu lub dyskryminacji z powodu wieku" - czytamy.

Gazeta informuje, że przez ostatnie lata, od kiedy Sąd Najwyższy orzekł, że emerytura jest uprawnieniem pracownika, a nie jego obowiązkiem, pracodawcy często nawet bali się pytać o plany starszych pracowników. Jeśli już, to były to raczej rozmowy kurtuazyjne i sondujące.

"Dziś stały się normą. Pracodawcy mówią np. pracownikowi, że powinien sam odejść, bo przecież ma już jakieś zabezpieczenie finansowe - emeryturę, czy rentę, a inni pracownicy, których ewentualnie trzeba będzie zwolnić, nie mają nawet tego" - pisze gazeta oceniając, że to rodzaj szantażu moralnego.

Według "GW" dzieje się tak dlatego, że rząd dał sygnał, że tak można. "W tarczy antykryzysowej 2.0 rozpisano mechanizm przeprowadzania redukcji etatów w urzędach i administracji państwowej. Zgodnie z nim realizacja obowiązku zmniejszenia zatrudnienia może nastąpić przez rozwiązanie z pracownikiem stosunku pracy, w tym z pracownikiem posiadającym ustalone prawo do emerytury lub renty" - informuje Gazeta Wyborcza.

Według gazety, jeżeli administracja już korzysta z zapisanego w tarczy rozwiązania, należy się spodziewać, że tak samo zaczną zachowywać się inni pracodawcy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.